Na wyjeździe #25

06 czerwca 2015 20:42
Z radia sie dowiedzialam, ze miasteczko w ktorym pracuje po burzy zalane jest. Ciekawe jak tam w domku... Dowiem sie w poniedzialek.
06 czerwca 2015 20:55 / 6 osobom podoba się ten post
A my siedzimy na tarasie, wreszcie mozna oddychac. Chmury z boku gdzies tam, troche wiaterku sie pojawilo i pijemy sobie trzecia kawke spokojnie. Zycie jest piekne !
06 czerwca 2015 20:56 / 1 osobie podoba się ten post
Emilia, te chmury z boku, gdzies tam to ode mnie. Tzn.tam gdzie mieszkam.
06 czerwca 2015 20:57 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

A my siedzimy na tarasie, wreszcie mozna oddychac. Chmury z boku gdzies tam, troche wiaterku sie pojawilo i pijemy sobie trzecia kawke spokojnie. Zycie jest piekne !:-)

Ależ Ci dobrze. U mnie niebo zachmurzone, ciepło ale słonko się opiernicza. Może jutro będzie lepiej ;)))))))))))))))
06 czerwca 2015 21:07 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

A my siedzimy na tarasie, wreszcie mozna oddychac. Chmury z boku gdzies tam, troche wiaterku sie pojawilo i pijemy sobie trzecia kawke spokojnie. Zycie jest piekne !:-)

O tej godzinie to ja kawy nie pije, bo bym spac nie mogla?  Faktycznie juz cblodniej u mnie tez wiaterek  tez powiewa, ale pdp juz ciagnie do wyrka. Trzeba pozasuwac okna, niestety 
06 czerwca 2015 21:46
Kwiatki mojej pięknie kwitną
06 czerwca 2015 21:47 / 4 osobom podoba się ten post
To jest kliwia( chyba)
06 czerwca 2015 21:53 / 1 osobie podoba się ten post
W końcu nieśmiało pojawiły się zalążki pierwszych kwiatów pelargonii, które odratowałam po zimie spędzonej w garażu.
06 czerwca 2015 21:54 / 1 osobie podoba się ten post
Zakwitł też hibiscus, który rośnie nie wiedzieć czemu na parapecie zamiast w ogrodzie.
06 czerwca 2015 21:57 / 4 osobom podoba się ten post
No i moja duma, fiołki alpejskie uratowane przed żądną robienia porządków i wyrzucania kwiatów Ptzfrau
06 czerwca 2015 21:59 / 7 osobom podoba się ten post
Natomiast na dzisiejszym spacerze spotkałam tego oto maleńkiego słodziaka.
06 czerwca 2015 22:01 / 7 osobom podoba się ten post
A po powrocie kto na mnie czekał? Ona.
06 czerwca 2015 22:42 / 5 osobom podoba się ten post
Ojej..jakie cudne fotki kózka i kicia najpiękniejsze.Ech..chce mi sie już do moich kociastych futer.
Co do oferty pracy dodatkowej,sprawa sie wyjaśniła i warto było być konkretną.Poprzedni podopieczny zaproponował tygodniówkę ,która mnie nie zadowoliła+opłata za bilet mimo ,że bilet już mam opłacony o czym wiedział.Podbiłam stawkę i wyszła niezła sumka za właściwie tylko 5 dni pracy.Szczerze mówiąc liczyłam na to ,że nie zaakceptuje mojej propozycji i sumienie będę miała czyste wracając do domu,a tu masz...Szkoda zrezygnować teraz...;)
07 czerwca 2015 13:17 / 9 osobom podoba się ten post
Chciałam się pochwalic ale nie mogłam tam pisać,to sie pochwalę tutaj:)
Pierwszy raz widziałam końcówke przychodzenia na świat cielatka:)
Pomijam juz fakt,że krowę z bliska tez widziałam po raz piewrwszy.
Powiem wam że to fascynujące było!!!! Jak ta mama krówka dopingowała go/ją do wstania! A ono siły nie miało.Potem tak zarliwie je lizała,że jej spadło pod siatkę.Wołała ponad pół godziny .W końcu przyszedł gospodarz i tak normalnie,bez sentymentów przeciagnał to małe za tylne nózki w poblize (chyba)obory.
Miłe doświadczenie:)
07 czerwca 2015 14:03 / 1 osobie podoba się ten post
agama

Chciałam się pochwalic ale nie mogłam tam pisać,to sie pochwalę tutaj:)
Pierwszy raz widziałam końcówke przychodzenia na świat cielatka:)
Pomijam juz fakt,że krowę z bliska tez widziałam po raz piewrwszy.
Powiem wam że to fascynujące było!!!! Jak ta mama krówka dopingowała go/ją do wstania! A ono siły nie miało.Potem tak zarliwie je lizała,że jej spadło pod siatkę.Wołała ponad pół godziny .W końcu przyszedł gospodarz i tak normalnie,bez sentymentów przeciagnał to małe za tylne nózki w poblize (chyba)obory.
Miłe doświadczenie:)

Aga , zostałas na tej szteli? widze,że przyzwyczajasz się.Takie przebywania w otoczeniu zwierząt ma swoje uroki.No to zobacz czy to cielatko to on czy ona