07 czerwca 2015 22:28 / 1 osobie podoba się ten post
Udzieliło mi się od mojej pdp...
Ma ona tu sąsiadkę-koleżankę,która czasem ją odwiedza.
Dziś moja pdp miała dzień wydzwaniania do wszystkich po kilka razy,m.in.dzwoniła też do Fredchen,żeby ją namówić na odwiedziny.
Fredchen nie odbierała. Musiałyśmy więc wyjść z domu,żeby wołac pod oknami,dzwonic do drzwi ("czy to aby na pewno są jej drzwi?") Obeszłyśmy dom dookoła,żeby spawdzic,cy Fredchen nie siedzi na tarasie..
Przyznam się,że nawet złośliwie podejrzewałam ją,że ukrywa się przed nami....
Siedzę teraz "u siebie" i mimo woli spoglądam w jej okna...Tak,jak wyglądały o 18..20..tak wyglądają i teraz.