Na wyjeździe #25

09 czerwca 2015 17:53
Dagmara

Ja wczoraj miałam doła, zaledwie po tygodniu, a jeszcze tylko 3 przede mną, ale to nowe miejsce, mało pracy, duzo czasu, smutno bardzo, a to niekiedy właśnie powoduje, ze człowiek rozmyśla,  przemyśla, dam sobie zadaje wiele pytań, tęskni,  ale kiedy juź w łóżku pomyslałam sobie, ze kolejny dzień już za mną i jutro na pewno bedzie lepiej, milej i szybciej obudziłam się w nieco lepszym humorze. Tak samemu trzeba się nastawiać pozytywnie,  taka energia jest nam potrzebna,  ułatwia.  Moj mąż to zawsze mówi wieczorem kolejne 50 na koncie i to mu pomaga :)

Ja jestem u babci ktora nie potrzebuje juz tego aby z nia siedziec itd....i masz racje,duzo rozmyslam i okrutnie tesknie....

Jutro wyruszam pochodzic troszke po miescie i pewnie lepiej sie poczuje,chcialabym przynajmnie....

Ja tez jestem tutaj pierwszy tydzien i tez nowe miejsce,ja zawsze w nowe nie lubie wracac w to samo i tak jakos leci ten kabarecik....

Zastosuje metode Twojego meza....mysle ze pomoze...

Dziekuje za dobre slowo...

Sciskam cieplo....
09 czerwca 2015 18:10 / 6 osobom podoba się ten post
AgataW

Codowny kociak.....fajnie tam musi u Ciebie byc....

Kicia to prawdziwy skarb, dzisiaj od rana dzięki niej miałam dobry humor.Ledwo otworzyłam drzwi a do pkoju wpadła właśnie kicia z wygiętym grzbietem, postawionym na sztorc ogonem i mruczeniem okazująca radość, że już wstałam bo to oznacza, że zaraz dostanie jeść. Ale jakie to było mruczenie, ona wręcz gruchała z radości. Gdy tak chodziła wokół mnie ocierająć się o nogi po prostu roześmiałam się w głos. Jak takiego malucha nie kochać. W dodatku upolowała dzisiaj małego ptaszka i dumna z siebie przytargała mi go aż na górę do pokoju. Ja rozumiem dowody sympatii ale z tym to już trochę przesadziła. Nie zmienia to faktu, że jest urocza czego nie mogę powiedzieć o mojej pdp ale ostatnio też jest spokojnie więc nie mam powodów do narzekania. Jestem tylko ciekawa jaki będzie dalszy rozwój wypadków bo babci z początkiem lipca kończy się umowa z moją agencją. Ma przyjechać koordynatorka niemiecka aby podpisać nową ale babcia nosem kręci bo nowa umowa ma mieć nową stawkę o 3 euro dziennie wyższą i babcia szuka innej, tańszej. Dzisiaj słyszałam jak rozmawiała na ten temat z córką ale co ustaliły nie wiem. No cóż, nie przywiązałam się specjalnie do niej czego nie mogę powiedzieć o kici. Szkoda będzie mi tego miejsca bo nie mam tutaj zbyt dużo pracy, za to okolica piękna i mam czas na zwiedzanie, czytanie, fotografowanie, bieganie po sklepach czy też lody w pobliskiej, włoskiej kawiarence. Skoro jednak udało mi się ujarzmić tę babcię to chyba już żadna nie będzie mi straszna choć nigdy nie należy mówić nigdy.
09 czerwca 2015 18:13 / 1 osobie podoba się ten post
09 czerwca 2015 18:16
Alina

Kicia to prawdziwy skarb, dzisiaj od rana dzięki niej miałam dobry humor.Ledwo otworzyłam drzwi a do pkoju wpadła właśnie kicia z wygiętym grzbietem, postawionym na sztorc ogonem i mruczeniem okazująca radość, że już wstałam bo to oznacza, że zaraz dostanie jeść. Ale jakie to było mruczenie, ona wręcz gruchała z radości. Gdy tak chodziła wokół mnie ocierająć się o nogi po prostu roześmiałam się w głos. Jak takiego malucha nie kochać. W dodatku upolowała dzisiaj małego ptaszka i dumna z siebie przytargała mi go aż na górę do pokoju. Ja rozumiem dowody sympatii ale z tym to już trochę przesadziła. Nie zmienia to faktu, że jest urocza czego nie mogę powiedzieć o mojej pdp ale ostatnio też jest spokojnie więc nie mam powodów do narzekania. Jestem tylko ciekawa jaki będzie dalszy rozwój wypadków bo babci z początkiem lipca kończy się umowa z moją agencją. Ma przyjechać koordynatorka niemiecka aby podpisać nową ale babcia nosem kręci bo nowa umowa ma mieć nową stawkę o 3 euro dziennie wyższą i babcia szuka innej, tańszej. Dzisiaj słyszałam jak rozmawiała na ten temat z córką ale co ustaliły nie wiem. No cóż, nie przywiązałam się specjalnie do niej czego nie mogę powiedzieć o kici. Szkoda będzie mi tego miejsca bo nie mam tutaj zbyt dużo pracy, za to okolica piękna i mam czas na zwiedzanie, czytanie, fotografowanie, bieganie po sklepach czy też lody w pobliskiej, włoskiej kawiarence. Skoro jednak udało mi się ujarzmić tę babcię to chyba już żadna nie będzie mi straszna choć nigdy nie należy mówić nigdy.

Alina, jesli jestes zadowolona z tej szteli w 98 % i jezeli planujesz nadal wykonywac ta prace, pojdz prosze na calosc. Jesli babcia rozwiazuje umowe z agencja, zaproponuj aby zatrudnila Cie prywatnie. W jakims watku pisalas, ze moze zrobisz tak, jak ja i zmienisz kraj zamieszkania:) Nie musisz tego robic na zawsze tylko chwilowo
09 czerwca 2015 18:18 / 3 osobom podoba się ten post
09 czerwca 2015 18:21 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

Nie bierz na siebie odpowiedzialności przy wyborze zmienniczki przeciez z nią nie pracujesz razem,bo kazda ma swoj czas.W razie nie wypału będzie ze doradziłać.Przypomina mi sie scena z RANCZA jak Solejukowa wybrala bank w ktorym załozyła konto osobiste.A wiesz dlaczego ? bo dyrektor tego banku był do stryjka podobny. Niech wybiora sami przeciez i tak widzisz sie ze zmienniczka przy zjeździe Twoim albo jej. Ja bym się nie mieszała chyba,że to ktos kogo znam,dobrze znam.

Absolutnie nie mam zamiaru brac na siebie odpowiedzalnosci.Z czystej ciekawosci zobacze jak to wyglada.Mnie rowniez pomagala im wybrac moja poprzedniczka,ktora wlasnie tak jak pisalam nie moze przyjechac.Wiem ze nie chca 20-parolatek co zglaszali agencji.Tak, ze ta moja pomoc to bedzie taka proforma.Jednak dziekuje bardzo za radę.))))
09 czerwca 2015 18:21
mleczko1

Nie bierz na siebie odpowiedzialności przy wyborze zmienniczki przeciez z nią nie pracujesz razem,bo kazda ma swoj czas.W razie nie wypału będzie ze doradziłać.Przypomina mi sie scena z RANCZA jak Solejukowa wybrala bank w ktorym załozyła konto osobiste.A wiesz dlaczego ? bo dyrektor tego banku był do stryjka podobny. Niech wybiora sami przeciez i tak widzisz sie ze zmienniczka przy zjeździe Twoim albo jej. Ja bym się nie mieszała chyba,że to ktos kogo znam,dobrze znam.

Absolutnie nie mam zamiaru brac na siebie odpowiedzalnosci.Z czystej ciekawosci zobacze jak to wyglada.Mnie rowniez pomagala im wybrac moja poprzedniczka,ktora wlasnie tak jak pisalam nie moze przyjechac.Wiem ze nie chca 20-parolatek co zglaszali agencji.Tak, ze ta moja pomoc to bedzie taka proforma.Jednak dziekuje bardzo za radę.))))
09 czerwca 2015 18:22
mleczko1

Nie bierz na siebie odpowiedzialności przy wyborze zmienniczki przeciez z nią nie pracujesz razem,bo kazda ma swoj czas.W razie nie wypału będzie ze doradziłać.Przypomina mi sie scena z RANCZA jak Solejukowa wybrala bank w ktorym załozyła konto osobiste.A wiesz dlaczego ? bo dyrektor tego banku był do stryjka podobny. Niech wybiora sami przeciez i tak widzisz sie ze zmienniczka przy zjeździe Twoim albo jej. Ja bym się nie mieszała chyba,że to ktos kogo znam,dobrze znam.

Absolutnie nie mam zamiaru brac na siebie odpowiedzalnosci.Z czystej ciekawosci zobacze jak to wyglada.Mnie rowniez pomagala im wybrac moja poprzedniczka,ktora wlasnie tak jak pisalam nie moze przyjechac.Wiem ze nie chca 20-parolatek co zglaszali agencji.Tak, ze ta moja pomoc to bedzie taka proforma.Jednak dziekuje bardzo za radę.))))
09 czerwca 2015 18:22
mleczko1

Nie bierz na siebie odpowiedzialności przy wyborze zmienniczki przeciez z nią nie pracujesz razem,bo kazda ma swoj czas.W razie nie wypału będzie ze doradziłać.Przypomina mi sie scena z RANCZA jak Solejukowa wybrala bank w ktorym załozyła konto osobiste.A wiesz dlaczego ? bo dyrektor tego banku był do stryjka podobny. Niech wybiora sami przeciez i tak widzisz sie ze zmienniczka przy zjeździe Twoim albo jej. Ja bym się nie mieszała chyba,że to ktos kogo znam,dobrze znam.

Absolutnie nie mam zamiaru brac na siebie odpowiedzalnosci.Z czystej ciekawosci zobacze jak to wyglada.Mnie rowniez pomagala im wybrac moja poprzedniczka,ktora wlasnie tak jak pisalam nie moze przyjechac.Wiem ze nie chca 20-parolatek co zglaszali agencji.Tak, ze ta moja pomoc to bedzie taka proforma.Jednak dziekuje bardzo za radę.))))
09 czerwca 2015 18:23
Sorrry--znowu za dużo razy się wyswietlilo.
09 czerwca 2015 18:38 / 1 osobie podoba się ten post
leni

Alina, jesli jestes zadowolona z tej szteli w 98 % i jezeli planujesz nadal wykonywac ta prace, pojdz prosze na calosc. Jesli babcia rozwiazuje umowe z agencja, zaproponuj aby zatrudnila Cie prywatnie. W jakims watku pisalas, ze moze zrobisz tak, jak ja i zmienisz kraj zamieszkania:) Nie musisz tego robic na zawsze tylko chwilowo

No bo mnie trafi. Napisałam posta i mi wcięło. Leni! Nie zaproponuję tego babci ponieważ jest zbyt zmienna i nie chciałabym się do niczego zobowiązywać wobec niej. Owszem, raz jest miła ale zaraz później złośliwa, wyniosła, próbująca poniżać. Aby zrobić coś takiego musiałabym trafić na sympatyczniejszą osobę i rodzinę chętną do współpracy. Babcia sama formalności nie jest wstanie załatwić, musiałaby pomóc córka, a tej serdecznie nie znoszę. Poza tym mam stosowną klauzulę w umowie, która mówi o 5000 euro kary. Jest jak jest, jeśli przedłuży umowę to zostanę jeszcze z dwa miesiące ale wrócić już raczej tutaj nie wrócę mimo tego cudownego kociaka.
09 czerwca 2015 18:42 / 2 osobom podoba się ten post
babuszka

Sorrry--znowu za dużo razy się wyswietlilo.

o matko,jeszcze mi nikt tyle razy nie dziekował. nie przejmuj sie radami, jak to mowią? gdzie to jest wybrukowane dobrymi radami? Powodzenia w pracy i w zyciu osobistym.
09 czerwca 2015 18:45 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

No bo mnie trafi. Napisałam posta i mi wcięło. Leni! Nie zaproponuję tego babci ponieważ jest zbyt zmienna i nie chciałabym się do niczego zobowiązywać wobec niej. Owszem, raz jest miła ale zaraz później złośliwa, wyniosła, próbująca poniżać. Aby zrobić coś takiego musiałabym trafić na sympatyczniejszą osobę i rodzinę chętną do współpracy. Babcia sama formalności nie jest wstanie załatwić, musiałaby pomóc córka, a tej serdecznie nie znoszę. Poza tym mam stosowną klauzulę w umowie, która mówi o 5000 euro kary. Jest jak jest, jeśli przedłuży umowę to zostanę jeszcze z dwa miesiące ale wrócić już raczej tutaj nie wrócę mimo tego cudownego kociaka.

Alutka, rozumiem juz wszystko:) Ja Ci proponuje zabrac ze soba kociaka, pewnie zadna jeszcze na to nie wpadla , aby podwedzic pdp kota.):) chociaz zdarzaly sie rozne rzeczy, o ktorych na forum czytalam
09 czerwca 2015 19:02
leni

Alutka, rozumiem juz wszystko:) Ja Ci proponuje zabrac ze soba kociaka, pewnie zadna jeszcze na to nie wpadla , aby podwedzic pdp kota.):) chociaz zdarzaly sie rozne rzeczy, o ktorych na forum czytalam

Babcia też kocha tę kotkę i martwi się co się stanie z nią będzie na wypadek jej śmierci. Pytała mi się czy bym jej nie chciała? Pewnie, że tak ale co dalej? Muszę pracować. Więcej mnie nie ma w domu niż jestem. Szkoda kici bo nie widzę osoby w otoczeniu babci, która by potrafiła ją obdarzyć sercem na jakie zasługuje.
09 czerwca 2015 19:13 / 6 osobom podoba się ten post
Alina

Babcia też kocha tę kotkę i martwi się co się stanie z nią będzie na wypadek jej śmierci. Pytała mi się czy bym jej nie chciała? Pewnie, że tak ale co dalej? Muszę pracować. Więcej mnie nie ma w domu niż jestem. Szkoda kici bo nie widzę osoby w otoczeniu babci, która by potrafiła ją obdarzyć sercem na jakie zasługuje.

nie widze w tym wypadku innej opcji, jak zaadoptowac kotke i zatrudnic jako wspolpracownika w tym Twoim wedrowniczym zyciu. Bedzie sluzyc jako przytulanka dla kolejnych Twych podopiecznych , a jak kasa na jedzenie bedzie zbyt mala, to upoluje ptaszka albo jeszcze cos innego:) Kocham koty!!!! Kiedy bede miala swoje mieszkanie, pierwszy kto ze mna zamieszka, bedzie kot !!!