Tylko błagam, nie pisz jeszcze,że okolica piękna. Tego już nie zdzierżę, wystarczy mi,że Lena ma basen a balutka cała wyspę do własnej dyspozycji. ;)
Tylko błagam, nie pisz jeszcze,że okolica piękna. Tego już nie zdzierżę, wystarczy mi,że Lena ma basen a balutka cała wyspę do własnej dyspozycji. ;)
Ha-ha-ha- to jest dorzucę od siebie Lawendo, że ja też mam basen tu gdzie jestem, tyle, że pusty...bo niesprecyzowałaś jaki chcesz, a jak taki ci starcza, to mogę ci dać namiary na moją obecną stellę ;)
Lawendo-piękna:)
Berlin Spandau, okolica cicha, zielona, blisko jezioro, do sklepów dobra komunikacja.Piękny dom z ogrodem:)
Tylko błagam, nie pisz jeszcze,że okolica piękna. Tego już nie zdzierżę, wystarczy mi,że Lena ma basen a balutka cała wyspę do własnej dyspozycji. ;)
Dooooopsko mnie boli od siedzenia......:-)
A mnie rośnie :strzela z bicza:
Dziwy jak z bajki ,ale bywa i tak.
Przed sobą mam książkę pt,,Klejnot Medyny''-Sherry Jones.Na okładce jesteś Ty ,a w środku też różne cudaczności(nie doczytałam do końca jeszcze).
Porównanie jak najbardziej trafione.Życzę miłej pracy i dobrej współpracy z PDP.
Nieeeee!
W dodatku do domu bym miała rzut beretem....
Ja też. Zaledwie 2 h i 50 min pociągiem. Dlaczego ten świat jest taki niesprawiedliwy? Ja najwyżej mogę liczyć na skąpe babcie o trudnym charakterze ....buuuu.
Witajcie po ciemnej stronie mocy:)
Wygląda na to, że dobrze trafiłam, babcia nie taka leżąca jak mi się marzyło, ale jest ok:). Spokojna, przyjazna osoba, porusza się sama na Elektorolstuhllu, potrafi sama parę kroków ze specjalną laską przejść, sama na wózek się przesiądzie, czy na toaletę.Biorąc pod uwagę fakt, że 2 lata temu była ona osobą całkowicie leżącą po udarze, to rehabilitacja okazała się naprawdę skuteczna.Mam codziennie 2-3 godz pauzy i jeden dzień w tygodniu cały wolny.Syn pdp informatyk, bardzo przyjazny człowiek, jej siostrzenica pielęgniarka na emeryturze-nic mi dziś zrobić nie dała, ugotowała obiadek.Mogę tu kupować co mię się spodoba i gotowac co mię sie spodoba-jeśli przy okazji będzie pdp smakować- to już niczego więcej oczekiwać nie można;)).
Ha....dzięki za podsunięcie pomysłu. Właśnie sobie zakupiłam na Allegro za całe 7 pln. Po przyjeździe będę miała co czytać albo co ze sobą zabrać na stellę do czytania. Tak się rozpędziłam, że kupiłam jeszcze "W poszukiwaniu Afryki" za całe 8 pln. Nie wiem co się stało ale mam wrażenie, że książki na Allegro staniały albo mi się tylko tak wydaje.
Tina, ojej ja chcę też do Berlina, choć ode mnie 6,7 godzin jazdy , teraz mam 25 godzin , różnica jest.....oj jest...
Pozdrawiam i oby tak dalej u Ciebie..
Nieeeee!
W dodatku do domu bym miała rzut beretem....