Ludzie nie zmieniaja sie tylko dlatego, ze wyjechali poza granice swojego kraju.
W naszym kraju tez tak jest. Tyle, ze tutaj to bardziej widac.
Ludzie nie zmieniaja sie tylko dlatego, ze wyjechali poza granice swojego kraju.
W naszym kraju tez tak jest. Tyle, ze tutaj to bardziej widac.
Babcia moja dzis popoludniu bedzie miala operacje....jezeli po niej bedzie musiala byc na intensywnej...to w tym momencie syn wyrazil zgode na zastrzyk z ktorego sie juz nie wybudzi....
Moim zdaniem,ona narkozy w jej wieku moze nie przezyc....
To te krzyki były objawem poważnego stanu babci?
W Niemczech eutanazja jest zabroniona, noo chyba że chcą sprytnie dawkę morfiny nieco podkręcić.
Babcia krzyczala nie majac boli...bo ja nic nie bolalo...
Jak ja odwiedzilismy w tym psychiatryku,to nie jedna ona byla tak krzyczaca....
Operacje przezyla....jej stan jest stabilny....
Ona jest silna kobieta...ale jeszcze slinieksza ma wole do zycia....
Eutanazja jest mozliwa w Szwajcarii...babcia jak zyla...prawnie podpisala papiereczki ze gdyby w razie W miala bole to nie chce dluzej zyc...
Syn ma pelne prawo do tego aby lekarz wypelnil jej ostatnia wole....
Oni maja duzo pieniazkow i duzo ukladow....i babunia gdyby byla w zlym stanie po operacji...niestety to bylby juz jej koniec....
A tak szczerze....ona nie ma juz nic z zycia....naprawde...
W Szwajcarii to wiem- tzw wspomagane samobójstwo. Jest kilka stowarzyszeń , które to robią.
Pytałam o powiązanie jej stanu z krzykami, bo takie objawy może np guz mózgu dawać, nie musi boleć, a przynajmniej nie można tego od razu stwierdzić.
Byłam na rowerze - nie róbcie tego ! Choć właściwie jechało się dobrze, tylko jak stanęłam, to temperatura mojego ciała osiągnęła temp. wrzenia. Zimny prysznic mnie uratował.
Ja pojechałam rowerkiem nad jezioro i wyleżałam sie na słońcu 3 godz . Plecki opalone i zadek też opalony . Wracałam pod górkę i musiałam pieszo iśc ,bo myślałam ,że spłonę . Wlazłam pod zimny prysznic i jest troszku lepiej ,bo pot i tak cieknie mi ,aż po tyłku
Ja się za bardzo dziś nad jeziorem przypiekłam-piecze skóra trochę. A wydawało mi się ,że nie leżałam za długo- tyle ,żeby obeschnąć po wyłażeniu z wody. Noo, kilka razy wyłaziłam...
Tina mnie też plecki pieką , a posmarować nie ma kto .
Mogę syna pdp poprosić, ale się wstydzę:czerwieni sie: Zresztą mnie nie tylko plecki pieką- musze poczekać ze smarowaniem na powrót do domu:).
No mnie też nie tylko plecy pieką , ale do domku już niedługo jadę więc będzie smarowanie i drapanie .
Ja to tutaj nie mam kogo poprosić o nasmarowanie , chyba ,że jakiego sąsiada bym poprosiła.