Na wyjeździe #26

03 lipca 2015 12:38 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Ludzie nie zmieniaja sie tylko dlatego, ze wyjechali poza granice swojego kraju.
W naszym kraju tez tak jest. Tyle, ze tutaj to bardziej widac.

Wydaje mi sie ze jednak zmieniaja sie.
Nie wszyscy ale jednak.

Moze wydaje mu sie że jak nie będzie się przyznawał ze jest Polakiem to będzie lepszym Niemcem ?
Nie wiem , ale takie czasami odnoszę wrażenie.
Wszakze to nie mój problem.
Moim kryterium w doborze znajomych nie jest pochodzenie i niech tak zostanie , a sąsedzi niemieccy są naprawdę przesympatyczni tutaj.
03 lipca 2015 14:24
Dziewczyny mam pytanie gdzie trzymacie leki  ktore maja byc przechowywane w tem. pokojowej.Przecież tem +40 st.C nie jest tem.pokojową.No chyba,że pokoj jest
w Etiopii.
03 lipca 2015 14:29 / 1 osobie podoba się ten post
Może do piwnicy??? Tam chyba najchłodniej...i najbliżej, w te upały, do temperatury pokojowej...:)
03 lipca 2015 15:09 / 2 osobom podoba się ten post
Byłam na rowerze - nie róbcie tego ! Choć właściwie jechało się dobrze, tylko jak stanęłam, to temperatura mojego ciała osiągnęła temp. wrzenia. Zimny prysznic mnie uratował.
03 lipca 2015 15:41
AgataW

Babcia moja dzis popoludniu bedzie miala operacje....jezeli po niej bedzie musiala byc na intensywnej...to w tym momencie syn wyrazil zgode na zastrzyk z ktorego sie juz nie wybudzi....

Moim zdaniem,ona narkozy w jej wieku moze nie przezyc....

To te krzyki były objawem poważnego stanu babci?

W Niemczech eutanazja jest zabroniona, noo chyba że chcą sprytnie dawkę morfiny nieco podkręcić.
03 lipca 2015 15:57
tina 100%

To te krzyki były objawem poważnego stanu babci?

W Niemczech eutanazja jest zabroniona, noo chyba że chcą sprytnie dawkę morfiny nieco podkręcić.

Babcia krzyczala nie majac boli...bo ja nic nie bolalo...

Jak ja odwiedzilismy w tym psychiatryku,to nie jedna ona byla tak krzyczaca....

Operacje przezyla....jej stan jest stabilny....

Ona jest silna kobieta...ale jeszcze slinieksza ma wole do zycia....

Eutanazja jest mozliwa w Szwajcarii...babcia jak zyla...prawnie podpisala papiereczki ze gdyby w razie W miala bole to nie chce dluzej zyc...

Syn ma pelne prawo do tego aby lekarz wypelnil jej ostatnia wole....

Oni maja duzo pieniazkow i duzo ukladow....i babunia gdyby byla w zlym stanie po operacji...niestety to bylby juz jej koniec....

A tak szczerze....ona nie ma juz nic z zycia....naprawde...

03 lipca 2015 16:00
Ja wiem ze tutaj naprawde mialam mnostwo pracy...i dziekume sobie ze nie przy mnie wypadla z lozka....

Juz nie wroce tu....jej,sama nie wiem czego zyczyc....zdrowia czy bardziej tego aby jej mozg zaczal chociaz troszke myslec ...

Trudna sytuacja,naprawde...

To jest ciezko wszystko opisac....
03 lipca 2015 16:00
AgataW

Babcia krzyczala nie majac boli...bo ja nic nie bolalo...

Jak ja odwiedzilismy w tym psychiatryku,to nie jedna ona byla tak krzyczaca....

Operacje przezyla....jej stan jest stabilny....

Ona jest silna kobieta...ale jeszcze slinieksza ma wole do zycia....

Eutanazja jest mozliwa w Szwajcarii...babcia jak zyla...prawnie podpisala papiereczki ze gdyby w razie W miala bole to nie chce dluzej zyc...

Syn ma pelne prawo do tego aby lekarz wypelnil jej ostatnia wole....

Oni maja duzo pieniazkow i duzo ukladow....i babunia gdyby byla w zlym stanie po operacji...niestety to bylby juz jej koniec....

A tak szczerze....ona nie ma juz nic z zycia....naprawde...

W Szwajcarii to wiem- tzw wspomagane samobójstwo. Jest kilka stowarzyszeń , które to robią.

Pytałam o powiązanie jej stanu z krzykami, bo takie objawy może np guz mózgu dawać, nie musi boleć, a przynajmniej nie można tego od razu stwierdzić.
03 lipca 2015 16:02
tina 100%

W Szwajcarii to wiem- tzw wspomagane samobójstwo. Jest kilka stowarzyszeń , które to robią.

Pytałam o powiązanie jej stanu z krzykami, bo takie objawy może np guz mózgu dawać, nie musi boleć, a przynajmniej nie można tego od razu stwierdzić.

Nie.....nie ma zadnego guza mozgu...ona jest naprawde zdrowa..-ale jej mozg juz nie pracuje tak jak powinien....
03 lipca 2015 17:09 / 4 osobom podoba się ten post
Benita

Byłam na rowerze - nie róbcie tego ! Choć właściwie jechało się dobrze, tylko jak stanęłam, to temperatura mojego ciała osiągnęła temp. wrzenia. Zimny prysznic mnie uratował.

Ja pojechałam rowerkiem nad jezioro i wyleżałam sie na słońcu 3 godz . Plecki opalone i zadek też opalony . Wracałam pod górkę i musiałam pieszo iśc ,bo myślałam ,że spłonę . Wlazłam pod zimny prysznic i jest troszku lepiej ,bo pot i tak cieknie mi ,aż po tyłku
03 lipca 2015 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Ja pojechałam rowerkiem nad jezioro i wyleżałam sie na słońcu 3 godz . Plecki opalone i zadek też opalony . Wracałam pod górkę i musiałam pieszo iśc ,bo myślałam ,że spłonę . Wlazłam pod zimny prysznic i jest troszku lepiej ,bo pot i tak cieknie mi ,aż po tyłku

Ja się za bardzo dziś nad jeziorem przypiekłam-piecze skóra trochę. A wydawało mi się ,że nie leżałam za długo- tyle ,żeby obeschnąć po wyłażeniu z wody. Noo, kilka razy wyłaziłam...
03 lipca 2015 17:19 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Ja się za bardzo dziś nad jeziorem przypiekłam-piecze skóra trochę. A wydawało mi się ,że nie leżałam za długo- tyle ,żeby obeschnąć po wyłażeniu z wody. Noo, kilka razy wyłaziłam...

Tina mnie też plecki pieką , a posmarować nie ma kto .
03 lipca 2015 17:22
alinka1339

Tina mnie też plecki pieką , a posmarować nie ma kto .

Mogę syna pdp poprosić, ale się wstydzę    Zresztą mnie nie tylko plecki pieką- musze poczekać ze smarowaniem na powrót do domu:).
03 lipca 2015 17:30 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mogę syna pdp poprosić, ale się wstydzę:czerwieni sie:    Zresztą mnie nie tylko plecki pieką- musze poczekać ze smarowaniem na powrót do domu:).

No mnie też nie tylko plecy pieką , ale do domku już niedługo jadę więc będzie smarowanie i drapanie .
Ja to tutaj nie mam kogo poprosić o nasmarowanie , chyba ,że jakiego sąsiada bym poprosiła.
03 lipca 2015 17:44
alinka1339

No mnie też nie tylko plecy pieką , ale do domku już niedługo jadę więc będzie smarowanie i drapanie .
Ja to tutaj nie mam kogo poprosić o nasmarowanie , chyba ,że jakiego sąsiada bym poprosiła.

Iiiii, pewnie jak to uczynny Niemiec by się zgoooodził;).

Ja do zjazdu do domu jeszcze 2 tyg mam, to wsio zejdzie:) No nic, jeszcze raz sie przypiekę;)).