Iiiii, pewnie jak to uczynny Niemiec by się zgoooodził;).
Ja do zjazdu do domu jeszcze 2 tyg mam, to wsio zejdzie:) No nic, jeszcze raz sie przypiekę;)).
Iiiii, pewnie jak to uczynny Niemiec by się zgoooodził;).
Ja do zjazdu do domu jeszcze 2 tyg mam, to wsio zejdzie:) No nic, jeszcze raz sie przypiekę;)).
Jak ja się cieszę że tu jest ogród... Kawałek trawnika parę krzaków porzeczek, truskawek i kwiatki jakieś; z zasady unikam jak ognia wszelkiego kontaktu z pracami ogrodowymi, nawet we własnym domu - no nie mam ręki i juz... - ale w takie dni jak ostatnie to jak wybawienie...
Po półtorej godziny na leżaczku trochę w słońcu, trochę w cieniu i zaczęłam wyglądać jak podsmażona pieczarka ;)
Przede mną kolejna weekendowa wizyta córek PDP i półtora dnia wolnego. Taaa... nie mam nic przeciwko wizytom rodzinki, hi hi :D
Basen jest niedaleko, odkryty. A kawałek dalej park wodny, gdyby pogoda postanowiła sie odmienić ;)
ales Ty ladna Lili....milo patrzec..
Dziękuję! Podobno zakochanie tak działa :slodki krolik:
Dziękuję! Podobno zakochanie tak działa :slodki krolik:
A ja sie ciesze, ze ucieklam ze swojego mieszkania:-) Ze w ogole mam mozliwosc ucieczki... Termometr w ciagu dnia wskazywal 38,5 stopnia. W cieniu:-) W radio upierali sie, ze temp.max.na dzisiaj w moim rejonie to 36. Pewnie w innym rejonie bylam:-) U Cuda temperatura identyczna, ale dom wiekszy, ladnie zacieniony. Do tego ogrod. Dzieci juz posiedzialy w basenikach i ozyly:-) Ja sie wyspalam:-) Bylam dzisiaj u ortopedy. Na operacje chce mnie wyslac. Nie zgodzilam sie. Pojde jeszcze do drugiego. Jak i on nalegac bedzie to sie zastanowie. Na razie bede miala rehabilitacje. Dzieci z Cudem kolacje robia, a ja szybko pod prysznic wskoczyc jeszcze musze. Zmyc poty z calego dnia...
A ja sie ciesze, ze ucieklam ze swojego mieszkania:-) Ze w ogole mam mozliwosc ucieczki... Termometr w ciagu dnia wskazywal 38,5 stopnia. W cieniu:-) W radio upierali sie, ze temp.max.na dzisiaj w moim rejonie to 36. Pewnie w innym rejonie bylam:-) U Cuda temperatura identyczna, ale dom wiekszy, ladnie zacieniony. Do tego ogrod. Dzieci juz posiedzialy w basenikach i ozyly:-) Ja sie wyspalam:-) Bylam dzisiaj u ortopedy. Na operacje chce mnie wyslac. Nie zgodzilam sie. Pojde jeszcze do drugiego. Jak i on nalegac bedzie to sie zastanowie. Na razie bede miala rehabilitacje. Dzieci z Cudem kolacje robia, a ja szybko pod prysznic wskoczyc jeszcze musze. Zmyc poty z calego dnia...
Znaczy sie, ze nie bedzie zadnej burzy u Was, takiej, zeby do mnie dotarla??? Psia kosc, ledwo zyje... Nie ma czym oddychac...
Ja w przeciwienstwie do Ciebie mam czym oddychac i chetnie obdaruje ,no moze nawet z trzy kobity:-) :-) :-)
Warto tak wode marnowac,po co sie myc i tak zaraz zas poty Ci wyjda,jak tylko dzieci polozysz:-) :-) :-)
Warto, warto... Cudo ma wode bez kamienia. I do tego mydlo z duza zawartoscia oliwy z oliwek... Skora po tym bajka:-) A tamte poty inne niz te z calego dnia, z miejskim pylem zmieszane:-) Dobrze, ze sie zdrzemnelam to sil starczy:-)Leni wczoraj napisala o swojej pierwszej nocy z Andym i tak ciagle o tym mysle... Niemozliwe, zeby Andy cos wspolnego z Cudem mial...Ale ta cala noc wypelniona seksem dziwnie znajomo mi brzmi... Czyzby to cecha narodowa?:yo: