Nie wiem, czy należy w tym przypadku narzekać na "niemiecką mentalność".. Może babka chciała umrzeć w domu i rodzina, wiedząc, że koniec się zbliża, spełnia tylko jej wolę?
Nie każdy chce umierać na szpitalnym łóżku z odsysarką w gardle :(.
Nie wiem, czy należy w tym przypadku narzekać na "niemiecką mentalność".. Może babka chciała umrzeć w domu i rodzina, wiedząc, że koniec się zbliża, spełnia tylko jej wolę?
Nie każdy chce umierać na szpitalnym łóżku z odsysarką w gardle :(.
Może i chciała umrzeć w domu z rodziną .Owszem jest w domu ale na szpitalnym łóżku i walczy o kazdy oddech a rodziny niestety nie ma bo są sprawy wazne i wazniejsze ...i stąd mó wywód o mentalności .
A może chciała tylko w domu? W swoim łóżku, w otoczeniu, które sama stworzyła i w którym czuje się bezpiecznie?
To wszystko gdybanie i przelewanie pustego w próżne, bo tak naprawdę nie wiemy nic.
Współczuję sytuacji, ale taki lajf.
A czemu ty jeszcze nie śpisz, ha????
Przecież wiesz, że kocham nocne życie :D ;)?!
A Ty co tu robisz o tej porze :)?
Spać nie mogę. Za gorąco.
Okna na oścież przez cała noc, jakiś przeciąg lub wentylator i da się wytrzymać :).
Skoro ja jeszcze żyję, to znaczy, że normalni ludzie tym bardziej :D.
No i @!
Do ciebie juz dawno gołab polecial, moja droga.
No dobra, ide....
Babusia jest jeszcze ze mną , dalej ciężko oddycha ale połyka płyny ,odświeżyłam ją i podałam leki .. .Bidulka moja .
I nocka minęła spokojnie od 24 do 8 rano babcia grzecznie spała chyba że wołała a ja nie usłyszałam ale do 24 to mnie przegoniła po schodach góra dół i tak co 10min miałam jogging może cellulit zejdzie szybciej teraz leży czekamy na caritas w między czasie ją karmie widać postępy choroby demencja atakuje ale spokojna nie agresywna :)