Na wyjeździe #26

06 lipca 2015 17:45
Jolek

Hej dziewczyny. Dojechalam wczoraj o 10 rano. Jestem w okolicach Donauwörth, prkatycznie 5 km. Na pierwszy rzut oka, wszystko gra. Babcia bezproblemowa Praktycznie spi w swoim fotelu, corka mieszka obnok, tez bezkonfliktowa, problem z netem, bo oni mi udostepniaja, wiec mam dopiero jak ziec wraca z pracy, a ze dzisiaj jeszcze nie wrocila no to corka musiala dzwonic jak to uruchomic(boja sie ze ktos im sie wlamie) i ja mam dopiero wtedy jak wlacza u siebie serwer. Ehc. Nie mam wolnego, a bardzo duzo Polek w okolicy i mlodych dziewczyn jak ja-tez opiekunek. Juz dzisiaj dzwonilam do agencji, ze jak nie 2 godziny pauzy na dzien, to cala niedziela, ma sie kto babcia zajac, tez chce wyjsc jest blisko jezioro itd. Nikomu tu wczesniej to nie przeszkadzalo, bo nie bylo innych opiekunek a ze jest coraz wiecej to moja zmienniczka powiedziala, ze po 2 tyg nie chciala juz dzwonic do agencji, bo mogliby powiedziec, ze wczesniej nie przeszkadzalo teraz tak. Ja dzisiaj dostalam telefon z zapytaniem jak podroz to od razu powiedziala,ze chce to wolne, bo nie rajcuje mnie pauza w pokoju, bo musze caly czas byc w domu. No to poki co na tyle.
Raczej problemu tu nie bedzie, jedynie o co bede mogla sie czepiac to internet i wolen, ale mam nadzieje, ze wszystko sie wyklaruje. :)

To powodzenia Jolek,z tego co piszesz nieżle to wygląda,podróży to współczuje moja koleżanka wczoraj wsiadała do busa do Polski oj gorąco,napisała że dojechała ugotowana ale aby do domu.No tak wolne jest potrzebne trzeba jakoś odreagować albo w samotności albo z koleżankami nas też tu gdzie jestem jest 9 jest ok.
06 lipca 2015 18:18 / 1 osobie podoba się ten post
Malina

To powodzenia Jolek,z tego co piszesz nieżle to wygląda,podróży to współczuje moja koleżanka wczoraj wsiadała do busa do Polski oj gorąco,napisała że dojechała ugotowana ale aby do domu.No tak wolne jest potrzebne trzeba jakoś odreagować albo w samotności albo z koleżankami nas też tu gdzie jestem jest 9 jest ok.

Racja, nie wyglada zle, powiem nawet, ze jest ok. Nie musze non stop ze szmata latac itd. Nie musze sie z niczym spieszyc. Tylko sprawa wolnego, ale mysle ze to sie wyjasni.
06 lipca 2015 18:24 / 2 osobom podoba się ten post
Jolek

Racja, nie wyglada zle, powiem nawet, ze jest ok. Nie musze non stop ze szmata latac itd. Nie musze sie z niczym spieszyc. Tylko sprawa wolnego, ale mysle ze to sie wyjasni.

Wiesz co się ustali na początku to tak będzie,bo potem ciężko cokolwiek załatwić,początek najważniejszy a te 2 godz to na prawdę potrzebne,ja osobiście mam tu dużo czasu wolnego no ale tak konkretnie mam 3 godz,więc jest to czas dla mnie robię wszystko poza domem,jadę na zakupy albo na basen i wtedy to jest jakaś przerwa dla mnie,ale wiem że tu tez niektóre dziewczyny mają wolne ale wyjść nie mogą chyba że jak  pali to na fajkę przed dom.
06 lipca 2015 21:55

A do kogo takie pytania kierujesz? Moderator

06 lipca 2015 22:13 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Również na lewa stronę nakładam najpierw na palce potem podciągam na piętę jesli pięta dobrze "zaskoczy" to dalej idzie gładko ale jeśli nie zaskoczy to robi się ciężko
Do tej pory nie miałam z tym większych problemów ale tera upał stopy wilgotne i opuchnięte wiec idzie gorzej

Podkolanówki uciskowe najlepiej zakładać, zanim pdp z łóżka wstanie i na leżąco, bo nogi jeszcze nie są opuchnięte.Ale w przyadku twojego dziadzia, to już sama oceń, czy ta metoda nie byłaby zbyt ryzykowna :).
06 lipca 2015 22:26 / 1 osobie podoba się ten post
Malina

Wiesz co się ustali na początku to tak będzie,bo potem ciężko cokolwiek załatwić,początek najważniejszy a te 2 godz to na prawdę potrzebne,ja osobiście mam tu dużo czasu wolnego no ale tak konkretnie mam 3 godz,więc jest to czas dla mnie robię wszystko poza domem,jadę na zakupy albo na basen i wtedy to jest jakaś przerwa dla mnie,ale wiem że tu tez niektóre dziewczyny mają wolne ale wyjść nie mogą chyba że jak  pali to na fajkę przed dom.

no i Malina, to jest takie wolne niewolne, jak w wiezieniu:(((
06 lipca 2015 22:33
leni

no i Malina, to jest takie wolne niewolne, jak w wiezieniu:(((

No dokładnie ,prawie jak karcer
06 lipca 2015 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

A do kogo takie pytania kierujesz? Moderator

Sam usunął cos go zdenerwowało ale nie wiem co.Chyba też usunę...
06 lipca 2015 22:34
Marta

Sam usunął cos go zdenerwowało ale nie wiem co.Chyba też usunę...

Oj a co usuniesz?
06 lipca 2015 22:35
Siebie
06 lipca 2015 22:55 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Sam usunął cos go zdenerwowało ale nie wiem co.Chyba też usunę...

Marta, przemyśli i wróci.
Znam ten typ. Gdybym nie wiedziała, żeś Ty jego, a on Twój, to pomyślałabym, że to mój .
Kiedy czytałam posty Darkar, to miałam zawsze wrażenie, że to brat bliźniak mojego męża.
Ta wrazliwość, poglądy, podejście do życia, odliczanie...Czasami naprawdę w szoku byłam i już Ci to dawno chciałam napisać. Darkowir też.
Potrzebuje czasu, ale o tym to pewnie sama najlepiej wiesz.

Czy też Ci czasami przesyła linki do romantycznych piosenek o miłości???
Mnie to doprowadza do szewskiej pasji . I jeszcze obrażony, jak mówię, że nie słuchałam, bo ja w pracy jestem i czasu nie mam . No ale ileż można?
 
07 lipca 2015 08:11 / 5 osobom podoba się ten post
Binor

Marta, przemyśli i wróci.
Znam ten typ. Gdybym nie wiedziała, żeś Ty jego, a on Twój, to pomyślałabym, że to mój :-).
Kiedy czytałam posty Darkar, to miałam zawsze wrażenie, że to brat bliźniak mojego męża.
Ta wrazliwość, poglądy, podejście do życia, odliczanie...Czasami naprawdę w szoku byłam i już Ci to dawno chciałam napisać. Darkowir też.
Potrzebuje czasu, ale o tym to pewnie sama najlepiej wiesz.

Czy też Ci czasami przesyła linki do romantycznych piosenek o miłości???
Mnie to doprowadza do szewskiej pasji :-). I jeszcze obrażony, jak mówię, że nie słuchałam, bo ja w pracy jestem i czasu nie mam :-). No ale ileż można?
 

Wyznaję zasadę,że nie raz trzeba troszę podkolorować.Kazdy z nas chce usłyszeć coś na co czeka.Stosuję to też w opiece.Czesto bywa,ze schorowany czlowiek pyta jak dzisiaj wygladam? mówie: dzisiaj dużo lepiej niz wczoraj.Przeciez widzę,że te parę słow dodaje sił pdp robi się znosniejszy,milszy.Jeżeli to moje malutkie kłamstwo daje komus przyjemnośc to dlaczego mam tego nie zrobić?

Odnosnie rozmów z mężem staram sie go wysłuchać i chociaz jego wielki problem wydaje mi sie "prozą życia" współczuję i pocieszę.Nigdy moj wyjazd nie jest poświęceniem z mojej strony raczej uważam,że ten kto pozostaje w domu ma nawał obowiązków żadnego wsparcia  i ciągle się waha w podejmowaniu decyzji, bo wie,że będzie osadzony po naszym powrocie.A te decyzje często dotyczą naszego wspólnego życia kręca sie w okół wspolnych spraw i probemów.

Mam ten luksus,że w kazdej chwili mogę rozmowę przerwać - pdp wzywa - i ochłonąć jesli jest denerwująca.Zawsze kończę rozmowę miłym słowem,żeby pożnej nie rozmyślać mogłam to inaczej powiedzieć.Sprawy sporne w ktorym mam odmienne zdania załatwiamy po moim  przyjeżdzie.Siadamy przy stole i gadamy.Tak kieruję rozmową,żeby to mąż podjął decyzje (ale moją).
07 lipca 2015 09:22 / 7 osobom podoba się ten post
Informuje wszem i wobec,że jeśli ktoś do tej pory uważał mnie za inteligentną osobę to radzę zmienic zdanie. Idiotka - to mało powiedziane.
Są upały od kilku dni, prawda? Spać nie można od gorąca, prawda?
No to co robi, albo czego nie robi idiotka, kiedy panują 37 stopniowe upały ( temperatura u nas z przedwczoraj)?
Otóż ciężka idiotka nie sprawdza,że niesamowita gorącość w  mieszkanku na górze, gdzie mieszka nie wynika - jak idiotka sądziła - z nagrzanego dachu, tylko z - uwaga, czekam na tarabany - niewyłączonego ogrzewania.... Dopiero przed sekundą a i to przypadkiem dotknęłam pieca grzewczego.
Czekam na słowa uznania dla mojej głupoty.
07 lipca 2015 09:37
Lawendo, pelna podziwu jestem
07 lipca 2015 09:42 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Lawendo, pelna podziwu jestem:-)

Dziękuję, kochana !!!!