Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

18 listopada 2014 21:02 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Moje siostrunie nie mogą zrozumieć dlaczego ja tutaj nie wrócę. No przecież powinnam. Młotem nie da sie im wytłumaczyć pewnych rzeczy. Są tak obrzydliwymi egoistkami, tak zapatrzonymi w siebie że reszta sie kompletnie nie liczy.
I jaki kodeks mam obrać aby sobie krzywdy nie robić ??

No Ty niewdzięcznico,jak możesz???Takie cudowne miejsce i nie wracasz????A siostrunie tak się starają ,żeby Ci życie umilić:)
18 listopada 2014 21:11 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

No Ty niewdzięcznico,jak możesz???Takie cudowne miejsce i nie wracasz????A siostrunie tak się starają ,żeby Ci życie umilić:)

Ta wredna siostra ma o sobie baardzo dobre mniemanie. Jest, jak to często w DE się zdarza, "nadczłowiekiem". Widzę i słyszę jak się zwracają do innych ludzi Ja się do tej grupki nie kwalifikuję. No to "jadę" z tym koksem. Nie pozwole sobie i już a ja to tak wkurza ...... no i dobrze. Jak jest jaka jest, to niech ma. Nie mam jej w umowie. 
Moja PDP też ma swoje za uszami. To takie nowobogackie babcie, nie lubię takich ludzi. Tez im dogryzam a wszystko odbywa się w "kulturalny sposób. Z wyszczerzonymi zębami ;-))))  
Gdyby to była chora osoba, to mogłabym zrozumieć. Ale tak  ???
18 listopada 2014 21:15
Mycha

Ta wredna siostra ma o sobie baardzo dobre mniemanie. Jest, jak to często w DE się zdarza, "nadczłowiekiem". Widzę i słyszę jak się zwracają do innych ludzi Ja się do tej grupki nie kwalifikuję. No to "jadę" z tym koksem. Nie pozwole sobie i już a ja to tak wkurza ...... no i dobrze. Jak jest jaka jest, to niech ma. Nie mam jej w umowie. 
Moja PDP też ma swoje za uszami. To takie nowobogackie babcie, nie lubię takich ludzi. Tez im dogryzam a wszystko odbywa się w "kulturalny sposób. Z wyszczerzonymi zębami ;-))))  
Gdyby to była chora osoba, to mogłabym zrozumieć. Ale tak  ???

Przynajmniej ciśnienie masz na wysokim poziomie:)Tylko nie przesadź:)Hi hi hi
18 listopada 2014 21:29 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Przynajmniej ciśnienie masz na wysokim poziomie:)Tylko nie przesadź:)Hi hi hi

Nie Kasienko, ciśnienie miałam "na poziomie" przez pierwsze 3-4 dni. Teraz to już coś zupełnie innego ;-))  
22 stycznia 2015 20:44 / 8 osobom podoba się ten post
Pracuję teraz u ludzi, którzy doceniają moją pracę i ufają mi. W takich warunkach dobrze się pracuje. Córki zdają sobie sprawę, że praca jest psychicznie obciążająca i potrzebuję mieć czas wolny, z którym robię co zechcę. Dużych możliwosci i tak tu nie ma, bo to wioseczka. Nie dyktowały mi od początku co dokładnie mam robić, jak i co gotować itd. Pozwoliły mi nawet przestawić dziwną porę obiadu dziadków z 18.00 wieczór na ludzką tzn. ok. 13.00. Obserwowały oczywiście mnie i moją pracę, siostry z Pflege też napewno. Zadowolone są dziś wszystkie strony tego interesu, babcia chyba też. Mimo tego, nie chcę znów tu wracać. Babci demencja postępuje, a więc wymaga coraz więcej uwagi. Kiedy pomyślę, że przyjdzie wiosna, a ja dostanę reglamentowane tylko dwa popołudnia w tygodniu... Babci nie można zostawić samej w domu i sobie wyjść. Poza tym jestem miejskie stworzenie. Lubię ludzi, gwar, wycieczki po sklepach. Pobyt inaczej mi schodzi. Wiem, że zmieniając od wiosny Stellę znów ryzykuję, ale czuję, że tak będzie dla mojej psychiki zdrowiej.
22 stycznia 2015 21:15
Wiem, że zmieniając od wiosny Stellę znów ryzykuję, ale czuję, że tak będzie dla mojej psychiki zdrowiej to co czujesz jest bardzo wazne nic na sile ,tylko troche tej babci szkoda przzwyczaila sie i napweno odczuje twuj brak
02 lutego 2015 15:39
Kobietki a jak to jest z poproszeniem rodziny o dodatkowe wynagrodzenie za dodatkowe prace? Powiem szczerze, że wstydzę się wyjść z taką inicjatywą do syna PDP, boję się też, że wspomni o tym babci a ta się oburzy i wiadomo. Większość czynności dodatkowych robię aby czas mi zleciał- ale fajnie by było dostać też za to jakieś małe wynagrodzenie :) jak to rozgryźć?
02 lutego 2015 16:17
Andrea, dziękuję za odp :):) Bo to chodzi o to, żeby babcia nie dowiedziała się o tej zapłacie, a jak odmówię jej zrobienia czegoś to się zacznie- sama wiesz. Dlatego chce uderzyć z tym do syna. To jest taka dziwna sytuacja, w umowie mam napisane, że np. myję okna a gdy syn się o tym dowiedział to powiedział mi że ja od tego nie jestem a o jakimś bonusie za to też sam nie wspomniał... Pewnie nie mam co liczyć na "a może z samej inicjatywy syn wyjdzie z ofertą" :(
02 lutego 2015 20:17 / 8 osobom podoba się ten post
justifig

Andrea, dziękuję za odp :):) Bo to chodzi o to, żeby babcia nie dowiedziała się o tej zapłacie, a jak odmówię jej zrobienia czegoś to się zacznie- sama wiesz. Dlatego chce uderzyć z tym do syna. To jest taka dziwna sytuacja, w umowie mam napisane, że np. myję okna a gdy syn się o tym dowiedział to powiedział mi że ja od tego nie jestem a o jakimś bonusie za to też sam nie wspomniał... Pewnie nie mam co liczyć na "a może z samej inicjatywy syn wyjdzie z ofertą" :(

Hmm, w takim razie - masz bardzo "dokladnie" skonstruowana umowe. Prawde mowiac, mysle, ze to, co masz w umowie - to masz do zrobienia. Nie wydaje mi sie, zeby syn zaoferowal Ci bonusy, po pierwsze: masz okreslone zadania w umowie, po drugie: podpisalas umowe, po trzecie: jesli PDP wymaga robienia czegos, czego w umowie nie masz, wowczas ja zapytalabym calkiem serio, czy jest sklonna za to dodatkowo zaplacic. W kazdym badz razie, nie robilabym nic poza umowa, lub za "tajemnym" wynagrodzeniem.
08 marca 2015 09:42 / 2 osobom podoba się ten post
wczoraj corka podoopiecznej powiedziala o uporzadkowaniu ogrodu po zimie i pokazala palcem dokladnie co mam zrobic, nie mam tego w obowiazkach i nie jestem ogrodnikiem, a jak jest u was czy pracujecie w ogordzie?
08 marca 2015 09:44 / 2 osobom podoba się ten post
anna3637

wczoraj corka podoopiecznej powiedziala o uporzadkowaniu ogrodu po zimie i pokazala palcem dokladnie co mam zrobic, nie mam tego w obowiazkach i nie jestem ogrodnikiem, a jak jest u was czy pracujecie w ogordzie?

ja zdążyłam na początku uświadomić córke, że nic w ogrodzie robić nie będę. Poinformowałam zawczasu...
Ciekawe czy już to sobie zakodowała kobieta czy będzie naciskać,
W razie co mam kolejny już argument, żeby stąd uciec...
. Nie dam się wrąbać w żadne kwiatki sratki.
08 marca 2015 09:48 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

ja zdążyłam na początku uświadomić córke, że nic w ogrodzie robić nie będę. Poinformowałam zawczasu...
Ciekawe czy już to sobie zakodowała kobieta czy będzie naciskać,
W razie co mam kolejny już argument, żeby stąd uciec...
. Nie dam się wrąbać w żadne kwiatki sratki.

No a tu wiosna idzie. Prac ogrodowych multum za sobą ciągnie ;-)))
08 marca 2015 09:50
Mycha

No a tu wiosna idzie. Prac ogrodowych multum za sobą ciągnie ;-)))

Es geht mir am Arsch vorbei :)))
08 marca 2015 09:52 / 1 osobie podoba się ten post
anna3637

wczoraj corka podoopiecznej powiedziala o uporzadkowaniu ogrodu po zimie i pokazala palcem dokladnie co mam zrobic, nie mam tego w obowiazkach i nie jestem ogrodnikiem, a jak jest u was czy pracujecie w ogordzie?

Zobacz co masz w umowie. Prace ogrodowe to nie nasza działka. Zwłaszcza jak córka "palcem pokazuje". Mogłaby to jakoś inaczej spróbowac przemycić ale widocznie uważa, że jesteś od wszystkiego - hehe. A może w jej umowie stoi jak byk, że jesteś od wszystkiego ???  Zapytaj.
08 marca 2015 09:54 / 1 osobie podoba się ten post
anna3637

wczoraj corka podoopiecznej powiedziala o uporzadkowaniu ogrodu po zimie i pokazala palcem dokladnie co mam zrobic, nie mam tego w obowiazkach i nie jestem ogrodnikiem, a jak jest u was czy pracujecie w ogordzie?

U mnie nie ma ogrodu w zakresie obowiązków, ale i tak podchody są, żeby mnie wrobić. Zawsze jest ten sam schemat: ja nie mam czegoś w obowiązkach to jest przykazane by zrobiła to PDP. Kobieta ma 82 lata, chodzi przy rolatorze, a ma np. umyć okna w piwnicy (nie wiem jak ma tam zejść po wąskich schodach) lub zamiatać ulicę (jak sobie wychoduje drugą parę rąk do miotły). Ja po prostu olewam takie polecenia i mówię, że najlepiej jak PDP zrobi to gdy córka jest w domu to będzie widziła czy dobrze.
Nie daję się wrabiać bo potem okaże się, ze to mój stały obowiązek.