Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

20 marca 2015 22:15
IGGA

Do zakresu obowiązków należy, aby nie zapominać, że jesteśmy kobietami, że jesteśmy dla siebie najważniejsze, że przyjeżdżamy do pracy po to, aby zmieniło sie nasze jutro na lepsze.
Dlatego musimy bardzo o siebie dbać i bardzo sznować same siebie. To jest min. nasz zakres obowiazków.  
Dziewczyny w dniu dzisiejszego święta życzenia, aby każda z nas wyglądała i czuła się jak milion dolarów i nie tylko od święta.
W ogrodach pracują ogrodnicy. 
Upominki, owszem ale tylko w dobrym guście.

Proszę to powielić w setkach tysięcy egzemplarzy i powiesić nad łóżkiem każdej polskiej opiekunki osób starszych w Niemczech, Szwajcarii i innych odwiedzanych przez nas obcych krajach.
20 marca 2015 22:20 / 5 osobom podoba się ten post
Na moją obecną stellę nie mogę narzekać. Nie ma wciskania mi dodatkowych obowiązków. Był taras do umycia po zimie i synowa w dwa dni przychodziła to robić. Kazała też swojemu mężowi naszykować mi kącik palacza na tym tarasie i ona szorowała, a ja wychodziłam sobie na fajeczkę. Powiedziałam jej nawet, że ja tak siedzę, a ona pracuje. Odpowiedziała, że jak ona siedzi, to ja się opiekuję jej mamą. Ludzkie podejście.
Natomiast babcia wczoraj musiała mnie w nocy obudzić i dzisiaj rano ryk urządziła, że ona nie chciała, że mnie przeprasza, ale musiała mnie obudzić. No normalnie niemal musiałam ją zapewnić, że byłam szczęśliwa mogąc wstać do niej:)
20 marca 2015 22:21 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Na moją obecną stellę nie mogę narzekać. Nie ma wciskania mi dodatkowych obowiązków. Był taras do umycia po zimie i synowa w dwa dni przychodziła to robić. Kazała też swojemu mężowi naszykować mi kącik palacza na tym tarasie i ona szorowała, a ja wychodziłam sobie na fajeczkę. Powiedziałam jej nawet, że ja tak siedzę, a ona pracuje. Odpowiedziała, że jak ona siedzi, to ja się opiekuję jej mamą. Ludzkie podejście.
Natomiast babcia wczoraj musiała mnie w nocy obudzić i dzisiaj rano ryk urządziła, że ona nie chciała, że mnie przeprasza, ale musiała mnie obudzić. No normalnie niemal musiałam ją zapewnić, że byłam szczęśliwa mogąc wstać do niej:)

i to jest dowod na to Wichurko, ze nie wszyscy Niemcy sa nieludzcy:)
20 marca 2015 22:25 / 3 osobom podoba się ten post
Noo - po ostatnim miejscu z okropną babcią, która ciastka mi żałowała, należało mi się dobre miejsce:) Bo jeszcze bym wiarę straciła.
20 marca 2015 22:35 / 10 osobom podoba się ten post
Muszę tu coś wam napisać: zmieniałam babkę,która tu była 2 razy po 3 miesiące,najdłużej z wszystkich opiekunek ,a było ich 6 ja jestem 7.Wszystkie wychodziły na pauzy ,a ta jedna nie i dziwiła się ,że ja wogóle chce wychodzić. No,myślałam że ją walnę,tak mnie wkurzyła. Do tego zapowiedziała mi,że będę z dziadkiem na dole siedziec dopóki on spac nie pójdzie okoł 23-j. Dziś zrobiłam po swojemu,czyli po kolacji poszłam do siebie,a dziadek grzecznie ogladał sobie tv,zeszłam o 21.30 i powiedziałam,że już pora spać,lekko protestował ale go przekonałam,że sen jest bardzo ważny dla jego zdrowia,no i sobie leży w łózku i czyta gazetę,a ja mam spokój.
Zmierzam do tego,że już któryś raz mam przykład jak opiekunki dobrowolnie rezygnują ze swoich przywilejów,które im się należą przecież.
Na szczęście jest tu przyjaciółka rodziny- Polka i jej również powiedziałam,że ja z pauzy nie zrezygnuję,inaczej zadzwonie do agencji zeby to wyjaśnić. Niby mnie zrozumiała,ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
A'propos obowiązków to pierwszy raz w życiu widziałam tak brudny dom,poprostu pajęczyny zwisały z sufitów wszędzie,a na wykładzinie w pokoju opiekunki wokół łóżka poniewietrały się obcięte paznokcie. Zamiast odpocząć po podróży po prostu musiałam ogarnąc przynajmniej swój pokój i łazienkę. Tak na marginesie to tu nawet nie ma żadnych środków czystości,żadnych,ledwie mopa znalazłam. Jutro jadę po rózne sorgotany.
20 marca 2015 22:38 / 3 osobom podoba się ten post
U mojej babci wprawdzie Sagrotany są, ale poza tym żadnych środków czystości - babcia do wszystkiego ocet używała. No może on i dobry, ale po pierwsze śmierdzi, a po drugie to ja nie nauczona tylko octem - wydaje mi się, że kibelka to tym dobrze nie mogę domyć. Przemycam więc co któreś zakupy po jednym środku i już mam mały zbiorik:)
20 marca 2015 22:44 / 1 osobie podoba się ten post
O widzis ,dobrze że mi o occie przypomniałaś,może rozpuszczę ten ogromny kamień w toalecie,nie wspomnę ,że były wszędzie na nim rozpierzchnięte odchody,nie do opisania jest to co zobaczyłam,a myślałam,że już nic mnie nie zdziwi.
20 marca 2015 22:49 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Muszę tu coś wam napisać: zmieniałam babkę,która tu była 2 razy po 3 miesiące,najdłużej z wszystkich opiekunek ,a było ich 6 ja jestem 7.Wszystkie wychodziły na pauzy ,a ta jedna nie i dziwiła się ,że ja wogóle chce wychodzić. No,myślałam że ją walnę,tak mnie wkurzyła. Do tego zapowiedziała mi,że będę z dziadkiem na dole siedziec dopóki on spac nie pójdzie okoł 23-j. Dziś zrobiłam po swojemu,czyli po kolacji poszłam do siebie,a dziadek grzecznie ogladał sobie tv,zeszłam o 21.30 i powiedziałam,że już pora spać,lekko protestował ale go przekonałam,że sen jest bardzo ważny dla jego zdrowia,no i sobie leży w łózku i czyta gazetę,a ja mam spokój.
Zmierzam do tego,że już któryś raz mam przykład jak opiekunki dobrowolnie rezygnują ze swoich przywilejów,które im się należą przecież.
Na szczęście jest tu przyjaciółka rodziny- Polka i jej również powiedziałam,że ja z pauzy nie zrezygnuję,inaczej zadzwonie do agencji zeby to wyjaśnić. Niby mnie zrozumiała,ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
A'propos obowiązków to pierwszy raz w życiu widziałam tak brudny dom,poprostu pajęczyny zwisały z sufitów wszędzie,a na wykładzinie w pokoju opiekunki wokół łóżka poniewietrały się obcięte paznokcie. Zamiast odpocząć po podróży po prostu musiałam ogarnąc przynajmniej swój pokój i łazienkę. Tak na marginesie to tu nawet nie ma żadnych środków czystości,żadnych,ledwie mopa znalazłam. Jutro jadę po rózne sorgotany.

6 było i żadnej zadne środki czystości potrzebne nie były,paznokcie przed wyrkiem,a fuj......co za fleje niemyte tam urzedowały,błeeee.Tu gdzie jestem jest tak czysto ,ze az za czysto :):)Hi hi hi Ale i babcia schludnaWszedzie dywany i dywaniki zadbane,pajaki nigdy sie tu nie wprowadziły nawet.Moze dziadek warczał na checi sprzatania i nie pozwalał.No ,ale nawet jakby to w "swoich "apartamentach żeby nie posprzatać...masakra jakas:0W kazdym razie wychodzi na to,że przynajmniej na poczatku nudzić sie nie będziesz:):):)
20 marca 2015 22:53 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

O widzis ,dobrze że mi o occie przypomniałaś,może rozpuszczę ten ogromny kamień w toalecie,nie wspomnę ,że były wszędzie na nim rozpierzchnięte odchody,nie do opisania jest to co zobaczyłam,a myślałam,że już nic mnie nie zdziwi.

zastanawiam się jak same opiekunki moga żyć w takim brudzie przez 2-3 miesiące, ale i spotkałam się z takimi sytuacjami, nie wstydzą się nawet nas po powrocie w to samo miejsce, ja z reguły sprzątam we wszystkich pomieszczeniach dla samej siebie, czuję się z tym lepiej, a i czas mi leci
20 marca 2015 22:59 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

O widzis ,dobrze że mi o occie przypomniałaś,może rozpuszczę ten ogromny kamień w toalecie,nie wspomnę ,że były wszędzie na nim rozpierzchnięte odchody,nie do opisania jest to co zobaczyłam,a myślałam,że już nic mnie nie zdziwi.

Musisz wlac goracy ocet,i to ze dwie butle inaczej nieiwele zniknie tego syfu.
 
Przpomniało mi się jak mi koleżanka pokazała wannę z tłustym czarnym ,kożuchem dookoła,po pani która w tym miejscu była ok 3 miesiace......
Rozpierzchnięte odchody?Musi sraczkę miała ta przed Tobą,pierzchającą:):):):):)Hi hi hi
20 marca 2015 23:09 / 6 osobom podoba się ten post
kasia63

Musisz wlac goracy ocet,i to ze dwie butle inaczej nieiwele zniknie tego syfu.
 
Przpomniało mi się jak mi koleżanka pokazała wannę z tłustym czarnym ,kożuchem dookoła,po pani która w tym miejscu była ok 3 miesiace......
Rozpierzchnięte odchody?Musi sraczkę miała ta przed Tobą,pierzchającą:):):):):)Hi hi hi

Kiedyś napisałam,że staram się nie obgadywać koleżanek ,które były przede mną,ale pisząc wtedy nie spodziewałam się ,że można zastać taki syf! 
Te odchody były tak zaschnięte,że doszorować nie mogłam,znalazłam resztkę jakiegoś plynu do wc i polałam deskę,bo nie dałoby się usiąść inaczej,a po 22 godzinach jazdy chciałam wreszcie na siedząco się wysikać. O kąpieli też mogłam zapomnieć bo nie miałam już czym wydezynfekować wanny. Wierzcie mi,że sama sobie wspólczuję.
20 marca 2015 23:12
Ja Ci Ivanilko też współczuję.
20 marca 2015 23:29 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Kiedyś napisałam,że staram się nie obgadywać koleżanek ,które były przede mną,ale pisząc wtedy nie spodziewałam się ,że można zastać taki syf! 
Te odchody były tak zaschnięte,że doszorować nie mogłam,znalazłam resztkę jakiegoś plynu do wc i polałam deskę,bo nie dałoby się usiąść inaczej,a po 22 godzinach jazdy chciałam wreszcie na siedząco się wysikać. O kąpieli też mogłam zapomnieć bo nie miałam już czym wydezynfekować wanny. Wierzcie mi,że sama sobie wspólczuję.

mozesz również spróbowac kwaskiem cytrynowym, kup ze trzy paczuszki, pewnie nie drogie sa i rozpuść we wrzącej wodzie w misce, a później wlej to tej wanny i szoruj, czytałam ostatnio również że zwykły szampon do włosów  pomaga
21 marca 2015 06:06 / 1 osobie podoba się ten post
anna3637

czy opiekunka moze zakladac podkolanowki uciskowe?

Podkolanówki uciskowe mogą zakładać tylko przeszkolone osoby (tutaj pflegedienst). Zdejmować możemy. Chyba, że jesteś niemiecką pielęgniarką, albo zatrudniona przez niemiecką firmę pielęgniarską.
21 marca 2015 08:04 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Muszę tu coś wam napisać: zmieniałam babkę,która tu była 2 razy po 3 miesiące,najdłużej z wszystkich opiekunek ,a było ich 6 ja jestem 7.Wszystkie wychodziły na pauzy ,a ta jedna nie i dziwiła się ,że ja wogóle chce wychodzić. No,myślałam że ją walnę,tak mnie wkurzyła. Do tego zapowiedziała mi,że będę z dziadkiem na dole siedziec dopóki on spac nie pójdzie okoł 23-j. Dziś zrobiłam po swojemu,czyli po kolacji poszłam do siebie,a dziadek grzecznie ogladał sobie tv,zeszłam o 21.30 i powiedziałam,że już pora spać,lekko protestował ale go przekonałam,że sen jest bardzo ważny dla jego zdrowia,no i sobie leży w łózku i czyta gazetę,a ja mam spokój.
Zmierzam do tego,że już któryś raz mam przykład jak opiekunki dobrowolnie rezygnują ze swoich przywilejów,które im się należą przecież.
Na szczęście jest tu przyjaciółka rodziny- Polka i jej również powiedziałam,że ja z pauzy nie zrezygnuję,inaczej zadzwonie do agencji zeby to wyjaśnić. Niby mnie zrozumiała,ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
A'propos obowiązków to pierwszy raz w życiu widziałam tak brudny dom,poprostu pajęczyny zwisały z sufitów wszędzie,a na wykładzinie w pokoju opiekunki wokół łóżka poniewietrały się obcięte paznokcie. Zamiast odpocząć po podróży po prostu musiałam ogarnąc przynajmniej swój pokój i łazienkę. Tak na marginesie to tu nawet nie ma żadnych środków czystości,żadnych,ledwie mopa znalazłam. Jutro jadę po rózne sorgotany.

To rzeczywiście miałaś niezłe wejście. Choć przyznam się, że ja jadąc pierwszy raz zabrałam ze sobą małe opakowania kilku środków czyszczących. Bałam się własnie takiej "niespodzianki". A ponieważ ja z tych "obrzydliwych" czyścioszek to bałam się że coś złapię. Na szczęście ilość wszystkich środków wprawił mnie w błogostan. Było ich nawet więcej niż u mnie w domu (co wydawalo mi się niemożliwe).
Zanim jednak doszorujesz chałupę to trochę się narobisz. Zastanawiam się jak ludzie mogą żyć w takim syfie. Nie jestem zwolenniczką pucowania wszystkiego na kolanach szczoteczką do zębów, ale lubię siadać bez grymasu brzydzenia lub chodzić nie przyklejając się do podłogi.
Współczuję ;)