Podkolanówki uciskowe mogą zakładać tylko przeszkolone osoby (tutaj pflegedienst). Zdejmować możemy. Chyba, że jesteś niemiecką pielęgniarką, albo zatrudniona przez niemiecką firmę pielęgniarską.
Podkolanówki uciskowe mogą zakładać tylko przeszkolone osoby (tutaj pflegedienst). Zdejmować możemy. Chyba, że jesteś niemiecką pielęgniarką, albo zatrudniona przez niemiecką firmę pielęgniarską.
Muszę tu coś wam napisać: zmieniałam babkę,która tu była 2 razy po 3 miesiące,najdłużej z wszystkich opiekunek ,a było ich 6 ja jestem 7.Wszystkie wychodziły na pauzy ,a ta jedna nie i dziwiła się ,że ja wogóle chce wychodzić. No,myślałam że ją walnę,tak mnie wkurzyła. Do tego zapowiedziała mi,że będę z dziadkiem na dole siedziec dopóki on spac nie pójdzie okoł 23-j. Dziś zrobiłam po swojemu,czyli po kolacji poszłam do siebie,a dziadek grzecznie ogladał sobie tv,zeszłam o 21.30 i powiedziałam,że już pora spać,lekko protestował ale go przekonałam,że sen jest bardzo ważny dla jego zdrowia,no i sobie leży w łózku i czyta gazetę,a ja mam spokój.
Zmierzam do tego,że już któryś raz mam przykład jak opiekunki dobrowolnie rezygnują ze swoich przywilejów,które im się należą przecież.
Na szczęście jest tu przyjaciółka rodziny- Polka i jej również powiedziałam,że ja z pauzy nie zrezygnuję,inaczej zadzwonie do agencji zeby to wyjaśnić. Niby mnie zrozumiała,ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
A'propos obowiązków to pierwszy raz w życiu widziałam tak brudny dom,poprostu pajęczyny zwisały z sufitów wszędzie,a na wykładzinie w pokoju opiekunki wokół łóżka poniewietrały się obcięte paznokcie. Zamiast odpocząć po podróży po prostu musiałam ogarnąc przynajmniej swój pokój i łazienkę. Tak na marginesie to tu nawet nie ma żadnych środków czystości,żadnych,ledwie mopa znalazłam. Jutro jadę po rózne sorgotany.
Na moją obecną stellę nie mogę narzekać. Nie ma wciskania mi dodatkowych obowiązków. Był taras do umycia po zimie i synowa w dwa dni przychodziła to robić. Kazała też swojemu mężowi naszykować mi kącik palacza na tym tarasie i ona szorowała, a ja wychodziłam sobie na fajeczkę. Powiedziałam jej nawet, że ja tak siedzę, a ona pracuje. Odpowiedziała, że jak ona siedzi, to ja się opiekuję jej mamą. Ludzkie podejście.
Natomiast babcia wczoraj musiała mnie w nocy obudzić i dzisiaj rano ryk urządziła, że ona nie chciała, że mnie przeprasza, ale musiała mnie obudzić. No normalnie niemal musiałam ją zapewnić, że byłam szczęśliwa mogąc wstać do niej:)
Muszę tu coś wam napisać: zmieniałam babkę,która tu była 2 razy po 3 miesiące,najdłużej z wszystkich opiekunek ,a było ich 6 ja jestem 7.Wszystkie wychodziły na pauzy ,a ta jedna nie i dziwiła się ,że ja wogóle chce wychodzić. No,myślałam że ją walnę,tak mnie wkurzyła. Do tego zapowiedziała mi,że będę z dziadkiem na dole siedziec dopóki on spac nie pójdzie okoł 23-j. Dziś zrobiłam po swojemu,czyli po kolacji poszłam do siebie,a dziadek grzecznie ogladał sobie tv,zeszłam o 21.30 i powiedziałam,że już pora spać,lekko protestował ale go przekonałam,że sen jest bardzo ważny dla jego zdrowia,no i sobie leży w łózku i czyta gazetę,a ja mam spokój.
Zmierzam do tego,że już któryś raz mam przykład jak opiekunki dobrowolnie rezygnują ze swoich przywilejów,które im się należą przecież.
Na szczęście jest tu przyjaciółka rodziny- Polka i jej również powiedziałam,że ja z pauzy nie zrezygnuję,inaczej zadzwonie do agencji zeby to wyjaśnić. Niby mnie zrozumiała,ale zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
A'propos obowiązków to pierwszy raz w życiu widziałam tak brudny dom,poprostu pajęczyny zwisały z sufitów wszędzie,a na wykładzinie w pokoju opiekunki wokół łóżka poniewietrały się obcięte paznokcie. Zamiast odpocząć po podróży po prostu musiałam ogarnąc przynajmniej swój pokój i łazienkę. Tak na marginesie to tu nawet nie ma żadnych środków czystości,żadnych,ledwie mopa znalazłam. Jutro jadę po rózne sorgotany.
Podkolanówki uciskowe mogą zakładać tylko przeszkolone osoby (tutaj pflegedienst). Zdejmować możemy. Chyba, że jesteś niemiecką pielęgniarką, albo zatrudniona przez niemiecką firmę pielęgniarską.
Mzap - mnie sie tutaj akurat nie nudzi, bo babcia jest na wozku, do toalety ciagle ja trzeba wozic, w nocy ostatnio tez wstawac. Nawet na forum nie mam juz tyle czasu. Nie narzekam, czas szybciej leci, ale tarasow to im w wolnej chwili szorowala nie bede. Zwlaszcza ze nie chodzilo o zwykle umycie, tylko odzielenienie po zimie i jmycie szyb na balustradzie, ktore tez zielenia zaszly. Skoro synowa dwa popoludnia to robila to chyba mowi samo za siebie:)
Zostaje jeszcze pytanie o rodzinę/opiekunów dziadka. Czy oni syfu nie widzą? A może i poprzednie opiekunki na taki syf przyjechały i stwierdziły, że od odgruzowywania to one nie są.
Chociaż ja i tak bym nie umiała w takim syfie przetrzymać:)
:)))ja właśnie aktualnie od ponad tygodnia przebywam w takim przybytku zasyfiałym:)zeby rozpakowac rzeczy ,czesc w sumie bo szkoda ich z torby wyciągać,musiałam szafe odgruzować i wyszorować a co w niej było to nie chce pisać w godzinach kolacyjnych:))))))w domu zero środków czystości,despotyczna"babcia"i 50 euro na tydzień:))))))na razie jeszcze humor mnie nie opuszcza,zobaczymy jak dlugo wytrzymam zanim choinka mnie nie trafi:)kasy na zycie za malo a gdzie tutaj jeszcze myslec o takim luksusie:)jak srodki czystosci:)))))
o przybij piątala! też mam sknerusów strasznych tu!
taaaaa,tylko ja 3 mies.planowalam haha
hehe, viel Spass :P
ja na swoim miesiąc, a pomyśleć że miałam być dwa..... w życiuuuuuuuuuuuuu
O widzis ,dobrze że mi o occie przypomniałaś,może rozpuszczę ten ogromny kamień w toalecie,nie wspomnę ,że były wszędzie na nim rozpierzchnięte odchody,nie do opisania jest to co zobaczyłam,a myślałam,że już nic mnie nie zdziwi.