Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

21 marca 2015 18:02 / 2 osobom podoba się ten post
Dziewczyny,pierwszy raz doswiadczylam,ze to nie do konca jest tak,ze ktos zostawil syf z wlasnej woli,po tygodniu to zrozumialam:)podopieczna tutaj jest totalna despotka jesli chodzi o sprzatanie,ona wrecz zabrania tego robic w tym domu,plamy na stole przykrywa wszystkim co tylko posiada,wazonikiem ,gazeta itd:))))))smierdzi w tym domu jak diabli:)brak slow:)ona nie posiada dzieci a co sie z tym wiaze osoby kontaktowej i jest zdrowa na umysle,tak twierdzi firma:))))
21 marca 2015 18:42 / 7 osobom podoba się ten post
Zakkres obowiazkow opiekunki zalezy od wynagrodzenia, ktore ona otrzymuje.
I nie mam tu wcale na mysli wynagrodzenia wynikajacego z umowy.
Wyznaje zasade, jestem tu po to, aby zarabiac a nie siedziec i czekac na odjazd.
21 marca 2015 19:36 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

Zakkres obowiazkow opiekunki zalezy od wynagrodzenia, ktore ona otrzymuje.
I nie mam tu wcale na mysli wynagrodzenia wynikajacego z umowy.
Wyznaje zasade, jestem tu po to, aby zarabiac a nie siedziec i czekac na odjazd.

Dosc przewrotna teza:)))  z drugiej strony to moze wygladac tak:)) duzo place wiec duzo wymagam:))) czyli opuekunka ma tyle obowiazkow ile rodzina placi:))
21 marca 2015 19:37 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Zakkres obowiazkow opiekunki zalezy od wynagrodzenia, ktore ona otrzymuje.
I nie mam tu wcale na mysli wynagrodzenia wynikajacego z umowy.
Wyznaje zasade, jestem tu po to, aby zarabiac a nie siedziec i czekac na odjazd.

Jeszcze raz przeczytalam, ocierasz sie o tzw Pucki:))) kiedys byla mowa o dorabianiy mozliwisciach.
22 marca 2015 13:28 / 5 osobom podoba się ten post
dorotee

Dosc przewrotna teza:)))  z drugiej strony to moze wygladac tak:)) duzo place wiec duzo wymagam:))) czyli opuekunka ma tyle obowiazkow ile rodzina placi:))

Przeczytaj raz jeszcze to, co napisane. Rodzina płaci za zakres obowiązków zawarty w umowie.
Ponad to, co zapisane, płaci dodatkowo, jeśli chce, aby było zrobione.
Krótko mówiąc-wykonuje prace spoza regulaminu za dodatkową gażę. 
Nic za darmo. Bardzo szybko się uczę, pomimo, że ja polska frau jestem.
22 marca 2015 13:30 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Jeszcze raz przeczytalam, ocierasz sie o tzw Pucki:))) kiedys byla mowa o dorabianiy mozliwisciach.

Ocieram się o szczęśliwy zbieg okoliczności, czego i wszystkim życzę.
22 marca 2015 20:14 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Ocieram się o szczęśliwy zbieg okoliczności, czego i wszystkim życzę.

Przeczytalam :))) i zrozumialam:))) ja tak czasem mam z ogrodem:))) ale to moje hobby:))
04 kwietnia 2015 18:22 / 5 osobom podoba się ten post
Jestem u mojej Damy pierwszą opiekunką. Na wstępie usłyszałam od niej i córki, że najważniejsze dla nich to uczciwość, lojalność i bardzo dobrze rozumieją charakter mojej pracy. Po przeszło tygodniu pobytu tutaj, wiem, że wydaje im się, że rozumieją. Babcia nie ma pojęcia, że opiekunka to nie Putzfrau. Najpierw wymyśliła, że powinnam wymyć takie szklane klosze w ogrodzie, a dziś mimochodem, przy stole, spojrzała przez okno na róże i mówi mi, że potrzebują cięcia. Odpowiedziałam mojej szefowej, że generalnie nie zajmuję się ogrodem, bo nie jest to zakresie moich obowiązków. Dama jest baaaardzo oszczędna. Zakupy robię wprawdzie sama i częściowo córka, ale wszystko pod ścisłą kontrolą. Dziś kupiłam poraz drugi moje ulubione konfitury. Nie skomentowała nawet. Kazała mi przynieść z piwnicy dzemik z 2011r. Jadła to sama. Przyzwyczajam ją, że niekoniecznie mam ochotę jeść dokładnie to co ona. Zobaczę na ile będzie w tym temacie elastyczna. Ta jej oszczędność jest momentami bez sensu, bo to zdrowy na umyśle człowiek.
04 kwietnia 2015 21:26 / 5 osobom podoba się ten post
fado

Jestem u mojej Damy pierwszą opiekunką. Na wstępie usłyszałam od niej i córki, że najważniejsze dla nich to uczciwość, lojalność i bardzo dobrze rozumieją charakter mojej pracy. Po przeszło tygodniu pobytu tutaj, wiem, że wydaje im się, że rozumieją. Babcia nie ma pojęcia, że opiekunka to nie Putzfrau. Najpierw wymyśliła, że powinnam wymyć takie szklane klosze w ogrodzie, a dziś mimochodem, przy stole, spojrzała przez okno na róże i mówi mi, że potrzebują cięcia. Odpowiedziałam mojej szefowej, że generalnie nie zajmuję się ogrodem, bo nie jest to zakresie moich obowiązków. Dama jest baaaardzo oszczędna. Zakupy robię wprawdzie sama i częściowo córka, ale wszystko pod ścisłą kontrolą. Dziś kupiłam poraz drugi moje ulubione konfitury. Nie skomentowała nawet. Kazała mi przynieść z piwnicy dzemik z 2011r. Jadła to sama. Przyzwyczajam ją, że niekoniecznie mam ochotę jeść dokładnie to co ona. Zobaczę na ile będzie w tym temacie elastyczna. Ta jej oszczędność jest momentami bez sensu, bo to zdrowy na umyśle człowiek.

Eeej, nie narzekaj na dżemiki, u poprzednich podopiecznych jadłam konfiturę, która była w moim wieku, na słoiku widniała data 1989, ale uwierz, nigdy, ale to nigdy nie jadłam tak pysznego dżemora :) 
04 kwietnia 2015 21:46 / 4 osobom podoba się ten post
nianta

Eeej, nie narzekaj na dżemiki, u poprzednich podopiecznych jadłam konfiturę, która była w moim wieku, na słoiku widniała data 1989, ale uwierz, nigdy, ale to nigdy nie jadłam tak pysznego dżemora :) 

Dobry rocznik))
04 kwietnia 2015 23:58 / 3 osobom podoba się ten post
dorotee

Dobry rocznik:-)))

Z procentami pewnie...:)))))
05 kwietnia 2015 11:09 / 3 osobom podoba się ten post
Wydaje mi się, że od tego jak rodzina rozumie nasze obowiązki jest ważniejsze, jak MY je rozumiemy.
05 kwietnia 2015 11:27 / 3 osobom podoba się ten post
Kiedy żyjemy pod wspólnym dachem, to najważniejsze chyba jest wzajemne zrozumienie. Bez tego pchamy ten wóz ciągle pod górę.
06 kwietnia 2015 00:38 / 5 osobom podoba się ten post
Jezeli ktos ma hobby jak prace w ogrodzie to winszuje. Ja osobiscie wole z babcia odpoczywac w ogrodzie, ktory jest zadbany ale nie przeze mnie. Znam swoje obowiazki i w ankiecie o pielegnacji ogrodu napisalam NIE. pare lat temu jak zaczynalam to musialam nawet chodniki z lisci zamiatac i odsniezac wokol domu. To sie skonczylo od kiedy umiem sie wygadac i mowie, ze to nie nalezy do moich obowiazkow. Mialam nawet tak,ze cala piwnice musialam sprzatac.... alez bylam glupia!!!!Prosze Was Opiekunki nie robcie wiecej niz macie w umowie, chyba ze za dodatkowe pieniadze sie godzicie. Prawde mowiac szkoda zdrowia bo i tak mamy ciezka prace
29 kwietnia 2015 15:22
Jesli  juz mowa o jedzeniu  wkurza mnie to  ze corka pdp narzuca wrecz mi co mam gotowac.Z gory jest tak,ze jutro to , pojutrze to,a sobote to, itd.Przyjdzie przed obiadem i sprobuje nawet.Bylam  w kilku rodzinach,ale nikt mi gotowania nie narzucal.Tu jest to denerwujace.Nie mam przeciez 12 lat.