Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

29 kwietnia 2015 15:34 / 1 osobie podoba się ten post
malajka

Jesli  juz mowa o jedzeniu  wkurza mnie to  ze corka pdp narzuca wrecz mi co mam gotowac.Z gory jest tak,ze jutro to , pojutrze to,a sobote to, itd.Przyjdzie przed obiadem i sprobuje nawet.Bylam  w kilku rodzinach,ale nikt mi gotowania nie narzucal.Tu jest to denerwujace.Nie mam przeciez 12 lat.
 
 

I dlatego moim pytaniem nr 1 do zmienniczki i agencji jest o to, czy ktos mi trzepie w garach. jak tak, to nie biore zlecenia.Ja cię swietnie rozumiem, bo cos takiego doprowadza do furii.
Andrea ma rację, wytrzymaj i więcej nie wracaj.
29 kwietnia 2015 16:17 / 8 osobom podoba się ten post
Od samego początku miałam wolna rękę jestem pierwszą opiekunką z PL wcześniej była 4 razy w tyg Niemiecka pomoc 4h dziennie na wszystko zakupy gotowanie sprzątanie robię kiedy mam czas ochotę i na co mam smak syn stwierdził że nie będzie mi kupował bo sama wiem z czego co się gotuję babcia ugodowa ale jak to niemieckie przyzwyczajenie rano dżemik ser ale ja oczywiście to co chcę obiadek jedno danie i jak najszybciej babcia chce mojego towarzystwa więc gotuje na 2 dni jeśli chcę odpocząć od babci gadania mówię że idę prasować i myślami jestem w PL ale pauza jest pauza zaraz ciepełko i rowerek wyciągnę i 2h zwiedzania i wiatr we włosach babcia na początku sie buntowała ale juz zapomniała o tym i sie przestawiła nawet jak ktos dzwoni i chce przyjść mówi ale po 16 i tak zadowoleni jestesmy już 3 lata i 4mies :)
29 kwietnia 2015 16:29 / 2 osobom podoba się ten post
takaja

Od samego początku miałam wolna rękę jestem pierwszą opiekunką z PL wcześniej była 4 razy w tyg Niemiecka pomoc 4h dziennie na wszystko zakupy gotowanie sprzątanie robię kiedy mam czas ochotę i na co mam smak syn stwierdził że nie będzie mi kupował bo sama wiem z czego co się gotuję babcia ugodowa ale jak to niemieckie przyzwyczajenie rano dżemik ser ale ja oczywiście to co chcę obiadek jedno danie i jak najszybciej babcia chce mojego towarzystwa więc gotuje na 2 dni jeśli chcę odpocząć od babci gadania mówię że idę prasować i myślami jestem w PL ale pauza jest pauza zaraz ciepełko i rowerek wyciągnę i 2h zwiedzania i wiatr we włosach babcia na początku sie buntowała ale juz zapomniała o tym i sie przestawiła nawet jak ktos dzwoni i chce przyjść mówi ale po 16 i tak zadowoleni jestesmy już 3 lata i 4mies :)

Mowisz, ze jeste pierwsza opiekunka, ja tez jestem pierwsza, codziennie dzieci przychodza, codziennie pytanie, co gotujesz co na kolacje. Gott, doprowadza mnie to do szalu... Chcieli zebym w  nocy wstawala z bacia do klo, bo sama sie na lozko nie polozyla, no to dzisiaj wkoncu zostali sprowadzeni do pionu, moja babcia jest superr, nie potrzebuje mojego towarzystwa, zje co ugutuje, jest calkiem mobilna, i duzo potrafi kolo siebie zrobic, a ja jestem opiekunka na probe. hyhy, pozniej diakoni beda, bo babcia jeszcze na tyle jest sprawna. I gdyby nie te dzieci i to ze nie ma stalego lacza internetewego bylaby stella marzenie, ale wiadomo zadna stella nie jest idealna. yhhh.
29 kwietnia 2015 16:35 / 5 osobom podoba się ten post
Lawenda

I dlatego moim pytaniem nr 1 do zmienniczki i agencji jest o to, czy ktos mi trzepie w garach. jak tak, to nie biore zlecenia.Ja cię swietnie rozumiem, bo cos takiego doprowadza do furii.
Andrea ma rację, wytrzymaj i więcej nie wracaj.

Raz trafiłam na zastępstwo gdzie Frau gotowała .Nigdy więcej .Niby się pytała co lubię ,to ona ugotuje ,a potem i tak gotowała to co chciała.Po dwa plasterki wędliny i sera ,pasztetowa na okrągło i mięso raz w tygodniu.Zakupy dokładnie musiałam zrobić wg.listy i nic poza tym.Byłam tam 5 tygodni. A frycowe to miałam jak pojechałam pierwszy raz.Gotowałam dla 4 osób .Menu było ustalane w niedzielę na cały tydzień.Ja gotowałam ,ale za bardzo nie to co bym chciała i lubiła.Jak już doświadczona byłam to pomógł mi przypadek i zostawiłam tą Pdp.Stare dzieje ,a teraz robię tak jak Lawenda.Nikt mi w garach mieszkać nie będzie.
29 kwietnia 2015 17:51 / 4 osobom podoba się ten post
teresadd

Raz trafiłam na zastępstwo gdzie Frau gotowała .Nigdy więcej .Niby się pytała co lubię ,to ona ugotuje ,a potem i tak gotowała to co chciała.Po dwa plasterki wędliny i sera ,pasztetowa na okrągło i mięso raz w tygodniu.Zakupy dokładnie musiałam zrobić wg.listy i nic poza tym.Byłam tam 5 tygodni. A frycowe to miałam jak pojechałam pierwszy raz.Gotowałam dla 4 osób .Menu było ustalane w niedzielę na cały tydzień.Ja gotowałam ,ale za bardzo nie to co bym chciała i lubiła.Jak już doświadczona byłam to pomógł mi przypadek i zostawiłam tą Pdp.Stare dzieje ,a teraz robię tak jak Lawenda.Nikt mi w garach mieszkać nie będzie.

Mieszaniu w garach mówimy nasze stanowcze NIE.
:)
 
29 kwietnia 2015 17:57 / 4 osobom podoba się ten post
A jeszcze dodatkowo starzy ludzie mają w 8 przypadkach na 10 grzybicę skóry lub/i paznokci. Grzybki lubię, ale innego gatunku, jakies pieczarki, prawdziwki i kurki mogą być ale inne raczej do mnie nie przemawiają.
Az mnie zemdliło, jak sobie myslę,że takimi nieumytymi, zagrzybionym palcami ktos gotuje obiad, tym bardziej,że mam traumatyczne wspomnienia. Kiedys trafiłam do pani z Al, która rozmazywała ekskrementy po łazience. Potem, nie myjąc rąk zabierała się za ugniatanie i wyrabianie kotletów mielonych, bo lubiła. Na szczęscie zmienniczka nadal tam była, wprowadzała mnie w obowiązki przez 2 dni, ale ja jak to zobaczyłam, to podziękowałam, odpaliłam rakietę i tylko siwy dym spalin po mnie pozostał.
29 kwietnia 2015 18:04 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

A jeszcze dodatkowo starzy ludzie mają w 8 przypadkach na 10 grzybicę skóry lub/i paznokci. Grzybki lubię, ale innego gatunku, jakies pieczarki, prawdziwki i kurki mogą być ale inne raczej do mnie nie przemawiają.
Az mnie zemdliło, jak sobie myslę,że takimi nieumytymi, zagrzybionym palcami ktos gotuje obiad, tym bardziej,że mam traumatyczne wspomnienia. Kiedys trafiłam do pani z Al, która rozmazywała ekskrementy po łazience. Potem, nie myjąc rąk zabierała się za ugniatanie i wyrabianie kotletów mielonych, bo lubiła. Na szczęscie zmienniczka nadal tam była, wprowadzała mnie w obowiązki przez 2 dni, ale ja jak to zobaczyłam, to podziękowałam, odpaliłam rakietę i tylko siwy dym spalin po mnie pozostał.

BIO mielone ha ha FUUUUUUUUUU !!!!
29 kwietnia 2015 18:18 / 2 osobom podoba się ten post
Jolek

Mowisz, ze jeste pierwsza opiekunka, ja tez jestem pierwsza, codziennie dzieci przychodza, codziennie pytanie, co gotujesz co na kolacje. Gott, doprowadza mnie to do szalu... Chcieli zebym w  nocy wstawala z bacia do klo, bo sama sie na lozko nie polozyla, no to dzisiaj wkoncu zostali sprowadzeni do pionu, moja babcia jest superr, nie potrzebuje mojego towarzystwa, zje co ugutuje, jest calkiem mobilna, i duzo potrafi kolo siebie zrobic, a ja jestem opiekunka na probe. hyhy, pozniej diakoni beda, bo babcia jeszcze na tyle jest sprawna. I gdyby nie te dzieci i to ze nie ma stalego lacza internetewego bylaby stella marzenie, ale wiadomo zadna stella nie jest idealna. yhhh.

MojejnPDP brakowało towarzystwa zwłaszcza popołudniami i sobotnioniedzielne wiadomo dzieci jak dzieci posiedza 1-2 godz i uciekaja swoje sprawy mają jej tez nic nie było lekarz stwierdził wtedy że musi miec towarzystwo i tak mnie zatrudnili babcia teraz od 2 dni ma pampersa nie wstaje nie woła ona spi i ja i zadowoleni wszyscy ale juz demencja postępuje czasamin głupoty gada nie rozumie co się mówi nawet podobno ja za szybko mówię ;)
29 kwietnia 2015 19:03 / 3 osobom podoba się ten post
Moja PDP młoda osoba na wózku ,myła rzodkiewki w umywalce w łazience gdzie przedtem wylewała mocz z kaczki w którą załatwiał się jej mąż też na wózku.Na moje pytanie powiedziała że tylko tam siéga ,żeby je umyć.
29 kwietnia 2015 19:25 / 1 osobie podoba się ten post
Mam to samo dlatego m.in jeżdżę do dziadków bo takie zjawisko jak gotujący dziadek w D nie występuje.
29 kwietnia 2015 19:39 / 2 osobom podoba się ten post
Mój gotowal przez 40 lat, ale wraz z nastaniem ery opiekunek, chętnie oddal stery i tylko czasami mowil na co ma ochote.
29 kwietnia 2015 20:47 / 4 osobom podoba się ten post
A mój był szefen kuchni w renomowanym hotelu, więc gdzie mnie do jego umiejętności.
Dzięki Bogu nie mam zupełnie ambicji kulinarnych, tylko czasami mnie wkurza jego pełne politowania spojrzenie.
29 kwietnia 2015 21:15 / 4 osobom podoba się ten post
Jak rodzina rozumie nasza prace?
W moim mniemaniu rozumie tak, ze Polak zrobi w pol dnia to, na co Niemcowi potrzeba tygodnia.
29 kwietnia 2015 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
A nie jest tak??
29 kwietnia 2015 21:21 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

A nie jest tak??

A jest )