Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

29 kwietnia 2015 21:26 / 2 osobom podoba się ten post
No popaptrz ! a kiedyś dziewczyny pisały ( na forum ) , że  mniemieckie chłopy to tylko rach - ciach i byle jak ! ......a " uny " takie długodystansowce są ? fiu, fiu ! )))))))))))
29 kwietnia 2015 21:28 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

No popaptrz ! a kiedyś dziewczyny pisały ( na forum ) , że  mniemieckie chłopy to tylko rach - ciach i byle jak ! ......a " uny " takie długodystansowce są ? fiu, fiu ! :-))))))))))))

Niemiecka precyzja hihihahaaa
29 kwietnia 2015 23:08 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Jak rodzina rozumie nasza prace?
W moim mniemaniu rozumie tak, ze Polak zrobi w pol dnia to, na co Niemcowi potrzeba tygodnia.

dokladnie Amelka, czasem jak patrze na Niemcow, to chetnie bym im pomogla kopiac ich w tylek , aby dostali przyspieszenia:):) rozwala mnie ta ich anemicznosc
30 maja 2015 21:52
Witajcie koleżanki!
opowiem Wam o swoim epizodzie w opiece, bo znam b. dobrze język i normalnie zajmuję się zupełnie czym innym. Osatnia praca była legalnie w firmie, poradziłm sobie. Wyszło tak w lutym, że odcieli grzanie i ciepłą wodę w firmowym mieszkaniu, z którego jeszcze korzystałam, a ponieważ musiałam pobyć w okolicy - postanowiłam, że znajdę sobie jakąś babcię do opieki, przynajmniej pomieszkam trochę, nie zmarznę i dorobię. Kobitka 90 lat, stara rolniczka, sama w domu, ale cóka trzyma telefonicznie rękę na pulsie i kontroluje na odległość. Dom bardzo bardzo skromniutki. Byłą tu jakaś Rumunka przez rok, która przesyłąła kasę dla jekiegoś internetowego oszusta matryminialnego (Boże jakie kobiety potrafią być naiwne). Znam super język, więc mówiłąm na bieżąco, co chciałam. Podeszłam do sprawy idealistycznie: przychodzę z sercem, coś mi się zwróci. G... prawda. Powiem Wam tak: siedzę w Niemczech tu już trochę i powiem tak: masz to, na co godzisz się. Ja doznałam tylu krzywd w życiu od mojego już eksa, że nie pozwolę sobie, żeby ktoś mnie nie szanował. Kobieta jest dominująca złośliwa, wszystko nie tak. Córka miałą pretensje, że nie umyłam auta (!)po zimie, że odpaliłąm od swojego, że nie robię w ogródka i nie towarzyszę gościom babki itp. Zrobiłam awanturę i po 3,5 mies. (z przerwą 2 tyg.) zmywam się stąd, bo to nie praca, to NIEWOLNICTWO. Ale niemniej jednak to dla mnie ciekawe doświadcazenie życiowe. Powiem tak: siedzę tu w DE 2 lata i poznałam trochę kraj i ludzi, czytam gazety, oglądam TV, łażę po urzędach, użeram się ostatnio z kasa chorych. Niemcy to kraj zimnych racjonalnych wyrachowanych ludzi. Rozmawiałam z opiekunkami z Belgii czy Francji, twierdziły, że w DE jest najgorzej. Mam wykształcenie, znam język, ale to niewazne, oni już się nauczyli traktować (chyba wogóle Polaków) jak niewolników. Zwłąszcza jak pracujesz na czarno. Powiedziałm dziś pojej pdp, że rasa panów i podludzi to już historia i Adolf się skończył. Na pytanie dlaczegoi traktuje mnie inaczej niż wszystkich, nie potrafiłą odpowiedzieć. Cały czas ma pretensję, że robię wszystko nie tak. Głównie drobiazki: herbata długo lub krótko sie zaparza, sos za mało brązowy, kupiłam do jedzenbia coiś, czego nie było na liście, itp. Po prostu jestem za bardzo pewna siebie i to ją wkurza. No cóż, kobita zatrzymałą się chyba na etapie Hitlerjugend, bo sama wspominała o zachwycie dla Führera. Dziewczyny, proszę Was: nie dajcie się poniewierać. Niemcy nas tak skrzywdzili, ze powinni na kolanach przepraszać. Moja rodzina uciepiała tyle, że brak mi słów i niestety gdy tylko usłyszę jak się czepia, szl... mnie trafia. Powiem też coś złośliwie, ale to nic nie daje, że stawiam grabnice. Ona dalej je przekracza. Jutro zwijam się stąd. Nigdy więcej. Nigdy więcej nie dam się poniewierać (choćby dlatego, ze stać mnie na dobrą nową pracę i taką już mam), ale rozumiem Was, koleżanki. Jesteśmy przyzwyczajone dogadzać wszystkim. Ale dotyczy to dobrych wrażliwych ludzi (jacy jesteśmy w większości jako Polacy), którzy to docenią i odpowiedzą wdzięcznośćią, a nie zimny drętwy naród bez uczuć i emocji. Ile ten naród musiał wyprzeć uczuć, żeby zabijać na skalę przemysłową? Tu liczy się siła, upór, systematyczność, wytrwałość. Pokazujesz słabość - jesteś mięczak, dajesz się wykorzystywać - jesteś naiwny.
Przerobiłam też związki z Niemcami. Można zapomnieć. To maszyneria, nie życie. Dlatego dziewczyny, znajcie swoją wartość, my Polki jesteśmy wspaniałe, ale nie dajmy sobą pomiatać. Róbcie tak jak oni - odtąd - dotąd. Nie cenią cię, jeśli się podkładasz. A język? Można zadzwonić do agenci, wspomóc się Google translate itd.
Jesteśmy ciepłe, wrażliwe, dobre, kochające. Żaden Niemiec tego nie doceni. Bo on nie ma uczuć tylko rozum. Róbcie swoje, jak szychtę w fabryce, stawiajcie granice, a jak nie, zawsze można odejść i wtedy dopiero pokazujecie klasę, bo nie pozwlacie sobą poniewierać.
30 maja 2015 23:11 / 6 osobom podoba się ten post
Ale tak w ogóle to w czym Lamia masz problem ?Bo za bardzo nie zrozumiałam ,a raczej głupia nie jestem.
30 maja 2015 23:32 / 2 osobom podoba się ten post
Ojejku, napisałam o swoich doświadczeniech i wrażeniach po 3 -mies. pracy jako opiekunka i tyle. Każdy może sobie wybrać, co chce.
30 maja 2015 23:37 / 3 osobom podoba się ten post
Lamia11

Ojejku, napisałam o swoich doświadczeniech i wrażeniach po 3 -mies. pracy jako opiekunka i tyle. Każdy może sobie wybrać, co chce.

Nie każda z nas ma takie możliwości jak Ty,ale wolność wyboru jest.
Trafiamy lepiej i gorzej .Chyba nie tak źle mamy jeśli to jest nasz wybór od kilku tygodni,miesięcy i lat.Pozdrawiam
30 maja 2015 23:48 / 2 osobom podoba się ten post
teresadd

Nie każda z nas ma takie możliwości jak Ty,ale wolność wyboru jest.
Trafiamy lepiej i gorzej .Chyba nie tak źle mamy jeśli to jest nasz wybór od kilku tygodni,miesięcy i lat.Pozdrawiam

Napisałaś wszysto zgodnie z realiami pracy w opiece.Lepiej nie można tego ująć.To jest w wiekszości z ńas opiekunek trudny wybór,albo albo...Ale wiele dziewczyn "wychyla się" z nadmierną gorliwością ,wynajdywaniem nowych zajęć.Bo boją się utary pracy.Dla mnie nie do przyjęcia jest tkwienie w miejscu ,dzie jestem poniżana i  traktowana jako człowiek 2 kategorii.W De ,popyt na opiekunki ciągle wzrasta i niema problemu ze znalezieniem innej pracy.
31 maja 2015 07:24
Lamia11

Ojejku, napisałam o swoich doświadczeniech i wrażeniach po 3 -mies. pracy jako opiekunka i tyle. Każdy może sobie wybrać, co chce.

Maszeruj do regulaminu, bo ban przycisk odbezpieczony! Moderator

31 maja 2015 08:30 / 6 osobom podoba się ten post
Może napisze o swoim zakresie obowiązków i umowy,która nijak się ma do godzin pracy.
Mojego pdp muszę karmić co 4 godziny ,w nocy wstaję raz lub dwa razy,oczywiście zmiana pampersów kilka razy dziennie. Zdarzyło się na samym początku,że prawie nie spałam,ale to akurat normalne ,że byłam nowa więc potrzebował czasu na przyzwyczajenie się do mnie. Wiedziałam o warunkach jakie tu będą ,zgodziłam się na pensję zaproponowaną przez agencje.
Sprzątanie i zakupy to nie moja działka,ale to co sobie zażyczę zawsze jest kupione.Nie ma też problemu z relacjami z rodziną,są bardzo pomocni,a wręcz naskakują nam ,co też może trochę wkurzać hihi
W naszej pracy nie można sztywno trzymać się tego co jest w umowie bo nasz charatker pracy jest jaki jest. Jedyną pociechą jest to,że teraz jesteśmy tu,a za chwilę gdzieś indziej,więc wszystko jest do przeżycia,nawet chwilowe niedogodności.
31 maja 2015 08:52 / 1 osobie podoba się ten post
ewa1966

Napisałaś wszysto zgodnie z realiami pracy w opiece.Lepiej nie można tego ująć.To jest w wiekszości z ńas opiekunek trudny wybór,albo albo...Ale wiele dziewczyn "wychyla się" z nadmierną gorliwością ,wynajdywaniem nowych zajęć.Bo boją się utary pracy.Dla mnie nie do przyjęcia jest tkwienie w miejscu ,dzie jestem poniżana i  traktowana jako człowiek 2 kategorii.W De ,popyt na opiekunki ciągle wzrasta i niema problemu ze znalezieniem innej pracy.

31 maja 2015 08:53

Czy całe forum musi znać szczegóły Twojej korespondencji? Moderator

31 maja 2015 09:10 / 8 osobom podoba się ten post
mleczko1

Zamieściłam zdjęcie a teraz dopisze.Pracuje mi sie tu bardzo dobrze nie zagladam do umowy jakie mam obowiązki robie to na co mam ochote.Ponieważ moja pdp sama wykonuje czynnosci około pielęgnacyjne,ja nie uczestniczę ani w czasie kapieli ani podczas przebierania.Gotuję,sprzatam raz w tygodniu,piorę i prasuję.Mam malutka szklarenke gdzie rosnie kilka pomidorow i wysialam jeden rzadek ogórków.Robie to dla pdp i dla siebie.Nikt tu więcej wglądu nie ma.Trawa na ogrodzie nie była strzyzona od lata ubiegłego roku wyglądało bardzo brzydko.W tygodniu poprosiłam młodego czlowieka o wystrzyżenie poniewaz kosiarka jest ciężka spalinowa sama nie dałabym rady nawet odpalić.Młody człowiek przyszedł wyciął trawe dostał za to kase. A ja zrobiłam mu kilkakrotnie cos do picia,pogadałam z nim pomogłam to co mogłam i jakie było moje zdziwienie ? gdy wyszłam do ogrodu zobaczyłam wycięte serce na ktorym rosna stokrotki.To dla mnie,bo wychodzac powiedział,że mi cos zostawił.Tez mogę leżeć na tarasie.Ale mi to nie pasi.A kto lubi niech leży.I to nie znaczy,że obie pracujemy źle.Taki nasz wybór.
31 maja 2015 10:08 / 9 osobom podoba się ten post
Do mnie bardziej przemawia postawa i podejscie Mleczko 1.Chce ,ma ochote pracowac w ogrodzie jej wola ,ja tez nasialam kwiatow ktore ciesza moje oczy ,nie czuje sie jak sprzataczka pomimo ,ze myje wc i schody na zewnatrz ,Jestem tutaj dwa lata w jednym domu ,traktowana jak rodzina ,przez wszystkich czlonkow rodziny nie tylko podopiecznych ,Dla mnie to malostkowe takie przeliczanie kazdego centa i empatii nie da sie wycenic.A pewnosci siebie mi nie brakuje ,tylko czy buta i pycha to pewnosc siebie jeszcze czy juz bezczelnosc ,? Bo granica jest plynna.Nie chce nikogo urazic ,kazda z nas ma swiadomosc,ze nie jestesmy tutaj na wczasach-to trudna i wyczerpujaca praca ,Dziwi mnie tylko skoro co niektore panie maja takie mozliwosci i aspiracje przyjezdzaja tutaj i maja pretensje do zycia .Milej niedzieli zycze i odrobiny dystansu do samych siebie
31 maja 2015 11:02 / 4 osobom podoba się ten post
Lamia11

Ojejku, napisałam o swoich doświadczeniech i wrażeniach po 3 -mies. pracy jako opiekunka i tyle. Każdy może sobie wybrać, co chce.

Podpinam się pod krótszą wypowiedź, myślę że wpadłaś tylko na chwilę.

Wiesz Lamiu, może z Twoimi uprzedzeniami warto się zastanowić nad innym kierunkiem Europy w poszukiwaniu pracy lub jeżeli tak super znasz język próbować użyć tych umiejętności i zacząć rozmawiać z potencjalnym pracodawcą jak z partnerem w interesach (bez uprzedzeń z obu stron).
Czasami nie wystarczy mówić " co chciałam" ale trzeba też umieć słuchać i użyć odpowiednich argumentów a jak brak chęci porozumienia z obu stron to podziękować za współpracę.

Sorki, że tak oficjalnie ale ten temat przewija się po kilka razy i większość koleżanek wiele już mądrych postów napisała więc nie będę powtarzać.Ujełam najkrócej jak potrafię a dobrze wiemy że wszędzie są "ludzie i ludziska".