Pewnie juz bylo, ale zapytam jeszcze raz: jak wyglada u Was dbanie o porzadek w miejscu pracy? Rozumiem, ze dla niektorych mycie okien czy sprzatanie piwnicy nie wchodzi w rachube, ale nurtuje mnie czy jakps specjalnie przykladacie sie do porzadkow czy tylko tak po lebkach? Tu gdzie jestem jest pelno pajeczyn, wkurza mnie wszechobecny kamien i wapienne zacieki, ale jakos nie zamierzam z tym walczyc. W umowie mam, ze nie swiadcze uslug porzadkowych
Napiszcie jak to u Was, a moze sprzatacie dla zabicia czasu?
