Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

02 października 2015 20:07 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko1

Masz racje w 100%. Ja tez wolę siedziec w domu a jadę.Więc jest róznica między wolę a muszę, czy powinnam.

Ja muszę, ale wolałbym powinnienem.
Muszę pracować, a powinienem siedzieć w domu. Tak bym wolał.
02 października 2015 20:13 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

A coż w tym dziwnego? agencja wysyłając wie w jakie miejsce trafi  opiekunka czy trzeba palic w piecu czy nie. Dopisze jeden p-t więcej i po problemie.

Wolę nosić drwa i palić w piecu niz "sporadycznie wstawać do podopiecznej" tak z 5 razy w nocy.

Nie wiedziałem, że trzeba w piecyku palić.Dowiedziałem się jak zaczęło w nocy być zimno.Nie mam nic przeciwko,a nawet to lubię i podoba mi się.Babcia rozpalała,ale tak napaprała przy tym,że wolę (też a co!)sam napalić.Ale czy powinienem? Nie chcę o tym myśleć )
02 października 2015 21:53
No nie powiesz, że nie wolałabyś być w domu.
02 października 2015 22:10 / 3 osobom podoba się ten post
Po powrocie do kraju.Tu musisz żyć tak,jak dyktują warunki tej pracy.Albo się dostosujesz,albo zrobi to ktoś inny.Nie ma tu swobody działania.Pracujesz pod dyktando i według potrzeb innych.Można zorganizować tę pracę tak,aby czuć się w niej dobrze,jednak to żadna swoboda działania.Jeśli taka jest,to tylko pozorna.
02 października 2015 22:41 / 1 osobie podoba się ten post
Knorrowi chyba bardziej chodziło o to ze żyjemy życiem naszych pdp a nie swoim własnym
02 października 2015 22:48 / 2 osobom podoba się ten post
W kazdej pracy pracuje sie pod czyjeś dyktando...Pod dyktando szefa,a szef też ma nad sobą swojego szefa A pracując na własny rachunek,poniekąd każdy klient dyktuje nam warunki
Swobodę działania mamy po pracy- w Pl ,po przyjściu z pracy do domu,w D - na urlopie a urlop może byc bardzo długi;)
02 października 2015 22:54 / 4 osobom podoba się ten post
Knorr

Po powrocie do kraju.Tu musisz żyć tak,jak dyktują warunki tej pracy.Albo się dostosujesz,albo zrobi to ktoś inny.Nie ma tu swobody działania.Pracujesz pod dyktando i według potrzeb innych.Można zorganizować tę pracę tak,aby czuć się w niej dobrze,jednak to żadna swoboda działania.Jeśli taka jest,to tylko pozorna.

A ja jestem ciekawa jak ty żyjesz. Jak pracujesz, jak odpoczywasz, co robiszw wolnym czasie. Jakoś mało ciebie w tym wszystkim, tylko same komentarze do naszych postów. Odkryj się trochę .
02 października 2015 23:01
Styl życia i potrzeby naszych pdp dyktują nam te obowiązki.
Podążam tokiem myślenia Konorra ,osobiście tez zachowuje dystans i rozdzielam własne życie od życia pdp.Kończę pracę i " idę do siebie".
02 października 2015 23:12 / 5 osobom podoba się ten post
A ja żyję jednak swoim życiem w D. i robię to co lubię. Nie pracuję 24 h na dobę i oprócz normalnej 2 godzinnej przerwy mam jeszcze dużo czasu dla siebie. Nie ubezwłasnowolniam się od PDP.
03 października 2015 05:14 / 6 osobom podoba się ten post
Zyję swoim życiem jak nietoperz wieczorem i w nocy. Dzień mam podporządkowany potrzebom mojej pdp.Taka praca. Gotuje to co ona chce, sprzatam wg ustalonego grafiku,bo tak sprzatała pdp jak jeszcze była zdrowa.Staram się utrzymac jej rytm,sposob.metody żeby przez chwilę myśała,że to ona robi.Przekonałam się że w czwartek nawet odkurzacz ciszej pracuje wg pdp (nie przeszkadza) ponieważ ona sprzatała właśnie w tym dniu tygodnia.Zyję pełna gębą jak wrócę do domu.Robię to na co mam ochotę i kiedy chcę,bo jestem u siebie, ale też musze szanowac wolę domowników.

Okien nie myję bo nie lubię - w domu myje mąż a na wyjeżdzie nie mogę sie zmusić do mycia za skarby świata.Nawet jak chodziłam na "pucki" okien nie myłam.
Jeśli kiedyś będę zmuszona to umyję,bo innego wyjścia nie mam.
03 października 2015 07:07 / 3 osobom podoba się ten post
Gosiap

A ja jestem ciekawa jak ty żyjesz. Jak pracujesz, jak odpoczywasz, co robiszw wolnym czasie. Jakoś mało ciebie w tym wszystkim, tylko same komentarze do naszych postów. Odkryj się trochę .

Gosia , trochę tajemniczości nie zawadzi ...... też zauważyłam , że coś ten jeden z naszych landrynków jakoś mało wylewny jest
03 października 2015 08:30
Ja mam dokladnie tak samo,robie kiedy chce i jak chce,nikt mi niczego nie narzuca,to ja jestem ze tak powiem,,pania domu''.Nawet jak corka PDP przychodzi to mnie pyta czy cos moze zrobic:)
03 października 2015 08:39 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara48

Ja mam dokladnie tak samo,robie kiedy chce i jak chce,nikt mi niczego nie narzuca,to ja jestem ze tak powiem,,pania domu''.Nawet jak corka PDP przychodzi to mnie pyta czy cos moze zrobic:)

I to jest Ordnung.
03 października 2015 09:01 / 8 osobom podoba się ten post
Barbara48

Ja mam dokladnie tak samo,robie kiedy chce i jak chce,nikt mi niczego nie narzuca,to ja jestem ze tak powiem,,pania domu''.Nawet jak corka PDP przychodzi to mnie pyta czy cos moze zrobic:)

Nie do konca to jest tak kiedy chcę i jak chcę-bo przecież nie ma tak,że możesz sobie wyjść z domu kiedy chcesz,wrócic kiedy chcesz,walnąc sie spać jak masz ochotę czy  robic cokolwiek innego, co we własnym domu robisz bez ograniczeń......To,że w domu PDP robimy po swojemu,kupujemy co chcemy i nikt nam na ęce nie patrzy  wcale nie oznacza całkowitej wolnosci-tej nie ma w tej pracy bo niestety kazdy dzien jest podporządkowany przyzwyczajeniom i potrzebom PDP.A podporządkowanie nijak się ma do całkowitej wolności:):):):)Więc nie oszukujmy sie sami-nawet najlepsza sztela nie zapewnia jej na takich warunkach jak własny dom.
03 października 2015 09:05 / 4 osobom podoba się ten post
No we własnym domu też sie ma jakieś obowiązki,np.smażenie śliwkowych powideł,no i inne małżeńskie obowiązki he he... Po piwo mu polecieć;)