A co ty sie nagle tak zestarzałeś,Knorr
A co ty sie nagle tak zestarzałeś,Knorr
Kurort:-) w każdą niedzielę i święto od 15 chyba otwarte
Witam! Sluchajcie mam taki problem.
Pracuje z Pdp, ale w domu mieszka takze zona i jego nieletnie corki. Zona 3-4 dni pracuje, reszte czasu jest w domu. Corki chodza do szkoly i mi wcale nie przeszkadzaja. Czasem pozartujemy.
W mojej umowie napisane jest ze rodzina nie ma prawa ukladac mi planow, udzielac wskazowek, wplywac na prace, to ja mam decydowac o wszystkim. Tymczasem oni sa swiecie przekonani ze polska umowe sobie moge wsadzic, bo jestem w ich domu gosciem, oni daja mi prace i mam robic jak oni chca, albo tschüß! Chodzi o to ze mam plan rozpisany na 76 godzin, dwa spacery dziennie, 3 x tyg. odkurzanie parteru (spora powierzchnia). Gdy zona Pdp jest w domu steruje wszystkim. Dopoki nie upomnialem sie o respektowanie moich praw bylo milo. Skonczylo sie gdy zaprotestowalem. Ze spraw dodatkowych dodam ze na zakupy mnie nigdy nie zabiera, oczywiscie kupuje co uwaza, nie to zebym byl wybredny, bo lubie wszystko, ale wody (Sprudla) mi nawet nie kupuje, a co do internetu to powiedziala ze nie moze znalezc hasla do Wifi, ale to i tak nie szkoda, bo baaaardzo wolno chodzi. Korzystam z telefonu juz teraz rachunek mam kosmiczny. Planu pracy ze mna nawet nie omowiono, zona Pdp po prostu polozyla kartke na stole. O urodzinach Pdp tez mi nie raczyla powiedziec wysylajac mnie w tym czasie na wycieczke. Czas wolny mam tylko w sobote kilka godzin co z reguly przesypiam i kapie sie bo po 13 godzinach pracy 6 dni (z niedziela wlacznie) nie bardzo mam ochote cokolwiek robic poza spaniem. Do konca zostalo mi 26 dni. Nigdy tak bardzo nie pragnalem konca jak tutaj. Choc bardzo lubie te robote. Zawod opiekuna wybralem z powolania.
Witam! Sluchajcie mam taki problem.
Pracuje z Pdp, ale w domu mieszka takze zona i jego nieletnie corki. Zona 3-4 dni pracuje, reszte czasu jest w domu. Corki chodza do szkoly i mi wcale nie przeszkadzaja. Czasem pozartujemy.
W mojej umowie napisane jest ze rodzina nie ma prawa ukladac mi planow, udzielac wskazowek, wplywac na prace, to ja mam decydowac o wszystkim. Tymczasem oni sa swiecie przekonani ze polska umowe sobie moge wsadzic, bo jestem w ich domu gosciem, oni daja mi prace i mam robic jak oni chca, albo tschüß! Chodzi o to ze mam plan rozpisany na 76 godzin, dwa spacery dziennie, 3 x tyg. odkurzanie parteru (spora powierzchnia). Gdy zona Pdp jest w domu steruje wszystkim. Dopoki nie upomnialem sie o respektowanie moich praw bylo milo. Skonczylo sie gdy zaprotestowalem. Ze spraw dodatkowych dodam ze na zakupy mnie nigdy nie zabiera, oczywiscie kupuje co uwaza, nie to zebym byl wybredny, bo lubie wszystko, ale wody (Sprudla) mi nawet nie kupuje, a co do internetu to powiedziala ze nie moze znalezc hasla do Wifi, ale to i tak nie szkoda, bo baaaardzo wolno chodzi. Korzystam z telefonu juz teraz rachunek mam kosmiczny. Planu pracy ze mna nawet nie omowiono, zona Pdp po prostu polozyla kartke na stole. O urodzinach Pdp tez mi nie raczyla powiedziec wysylajac mnie w tym czasie na wycieczke. Czas wolny mam tylko w sobote kilka godzin co z reguly przesypiam i kapie sie bo po 13 godzinach pracy 6 dni (z niedziela wlacznie) nie bardzo mam ochote cokolwiek robic poza spaniem. Do konca zostalo mi 26 dni. Nigdy tak bardzo nie pragnalem konca jak tutaj. Choc bardzo lubie te robote. Zawod opiekuna wybralem z powolania.
Ja uważam że jeśli coś jest nie tak to trzeba zmykać natychmiast,epoka niewolnictwa się dawno skończyła,my i tak niejednokrotnie robimy więcej niż mamy w umowie,ale nie każdy to docenia.
Witam! Sluchajcie mam taki problem.
Pracuje z Pdp, ale w domu mieszka takze zona i jego nieletnie corki. Zona 3-4 dni pracuje, reszte czasu jest w domu. Corki chodza do szkoly i mi wcale nie przeszkadzaja. Czasem pozartujemy.
W mojej umowie napisane jest ze rodzina nie ma prawa ukladac mi planow, udzielac wskazowek, wplywac na prace, to ja mam decydowac o wszystkim. Tymczasem oni sa swiecie przekonani ze polska umowe sobie moge wsadzic, bo jestem w ich domu gosciem, oni daja mi prace i mam robic jak oni chca, albo tschüß! Chodzi o to ze mam plan rozpisany na 76 godzin, dwa spacery dziennie, 3 x tyg. odkurzanie parteru (spora powierzchnia). Gdy zona Pdp jest w domu steruje wszystkim. Dopoki nie upomnialem sie o respektowanie moich praw bylo milo. Skonczylo sie gdy zaprotestowalem. Ze spraw dodatkowych dodam ze na zakupy mnie nigdy nie zabiera, oczywiscie kupuje co uwaza, nie to zebym byl wybredny, bo lubie wszystko, ale wody (Sprudla) mi nawet nie kupuje, a co do internetu to powiedziala ze nie moze znalezc hasla do Wifi, ale to i tak nie szkoda, bo baaaardzo wolno chodzi. Korzystam z telefonu juz teraz rachunek mam kosmiczny. Planu pracy ze mna nawet nie omowiono, zona Pdp po prostu polozyla kartke na stole. O urodzinach Pdp tez mi nie raczyla powiedziec wysylajac mnie w tym czasie na wycieczke. Czas wolny mam tylko w sobote kilka godzin co z reguly przesypiam i kapie sie bo po 13 godzinach pracy 6 dni (z niedziela wlacznie) nie bardzo mam ochote cokolwiek robic poza spaniem. Do konca zostalo mi 26 dni. Nigdy tak bardzo nie pragnalem konca jak tutaj. Choc bardzo lubie te robote. Zawod opiekuna wybralem z powolania.
Witam! Sluchajcie mam taki problem.
Pracuje z Pdp, ale w domu mieszka takze zona i jego nieletnie corki. Zona 3-4 dni pracuje, reszte czasu jest w domu. Corki chodza do szkoly i mi wcale nie przeszkadzaja. Czasem pozartujemy.
W mojej umowie napisane jest ze rodzina nie ma prawa ukladac mi planow, udzielac wskazowek, wplywac na prace, to ja mam decydowac o wszystkim. Tymczasem oni sa swiecie przekonani ze polska umowe sobie moge wsadzic, bo jestem w ich domu gosciem, oni daja mi prace i mam robic jak oni chca, albo tschüß! Chodzi o to ze mam plan rozpisany na 76 godzin, dwa spacery dziennie, 3 x tyg. odkurzanie parteru (spora powierzchnia). Gdy zona Pdp jest w domu steruje wszystkim. Dopoki nie upomnialem sie o respektowanie moich praw bylo milo. Skonczylo sie gdy zaprotestowalem. Ze spraw dodatkowych dodam ze na zakupy mnie nigdy nie zabiera, oczywiscie kupuje co uwaza, nie to zebym byl wybredny, bo lubie wszystko, ale wody (Sprudla) mi nawet nie kupuje, a co do internetu to powiedziala ze nie moze znalezc hasla do Wifi, ale to i tak nie szkoda, bo baaaardzo wolno chodzi. Korzystam z telefonu juz teraz rachunek mam kosmiczny. Planu pracy ze mna nawet nie omowiono, zona Pdp po prostu polozyla kartke na stole. O urodzinach Pdp tez mi nie raczyla powiedziec wysylajac mnie w tym czasie na wycieczke. Czas wolny mam tylko w sobote kilka godzin co z reguly przesypiam i kapie sie bo po 13 godzinach pracy 6 dni (z niedziela wlacznie) nie bardzo mam ochote cokolwiek robic poza spaniem. Do konca zostalo mi 26 dni. Nigdy tak bardzo nie pragnalem konca jak tutaj. Choc bardzo lubie te robote. Zawod opiekuna wybralem z powolania.
Witam! Sluchajcie mam taki problem.
Pracuje z Pdp, ale w domu mieszka takze zona i jego nieletnie corki. Zona 3-4 dni pracuje, reszte czasu jest w domu. Corki chodza do szkoly i mi wcale nie przeszkadzaja. Czasem pozartujemy.
W mojej umowie napisane jest ze rodzina nie ma prawa ukladac mi planow, udzielac wskazowek, wplywac na prace, to ja mam decydowac o wszystkim. Tymczasem oni sa swiecie przekonani ze polska umowe sobie moge wsadzic, bo jestem w ich domu gosciem, oni daja mi prace i mam robic jak oni chca, albo tschüß! Chodzi o to ze mam plan rozpisany na 76 godzin, dwa spacery dziennie, 3 x tyg. odkurzanie parteru (spora powierzchnia). Gdy zona Pdp jest w domu steruje wszystkim. Dopoki nie upomnialem sie o respektowanie moich praw bylo milo. Skonczylo sie gdy zaprotestowalem. Ze spraw dodatkowych dodam ze na zakupy mnie nigdy nie zabiera, oczywiscie kupuje co uwaza, nie to zebym byl wybredny, bo lubie wszystko, ale wody (Sprudla) mi nawet nie kupuje, a co do internetu to powiedziala ze nie moze znalezc hasla do Wifi, ale to i tak nie szkoda, bo baaaardzo wolno chodzi. Korzystam z telefonu juz teraz rachunek mam kosmiczny. Planu pracy ze mna nawet nie omowiono, zona Pdp po prostu polozyla kartke na stole. O urodzinach Pdp tez mi nie raczyla powiedziec wysylajac mnie w tym czasie na wycieczke. Czas wolny mam tylko w sobote kilka godzin co z reguly przesypiam i kapie sie bo po 13 godzinach pracy 6 dni (z niedziela wlacznie) nie bardzo mam ochote cokolwiek robic poza spaniem. Do konca zostalo mi 26 dni. Nigdy tak bardzo nie pragnalem konca jak tutaj. Choc bardzo lubie te robote. Zawod opiekuna wybralem z powolania.