Zakres obowiązków opiekuna osoby starszej

21 stycznia 2016 22:55 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Ryba,Ryba ,Ryba co w PL, to w PL no i "prawie wiosna" to nie środek zimy:(  Opiekunka jest na innych układach przecież niż sąsiad zza płota w domu.Ale tak czy siak ,zawsze to jakaś odpowiedź:Dzięki:)Wychodzi na to,że jesteśmy tylko dwie na calutkim forum ,co w zimie pracują,ha ha ha.Nikt nie odsnieża,nikt nie robi tego ani za darmo ani za pieniądze,myslałam że tylko Margeritka na Majorce siedzi a tu niespodzianka:):):)
Rok temu tez byłam na Bawarii i tez sypało,ale tam odśnieżała córka,bo jak mówiła ja tego w  umowie nie mam i jak mi sie co stanie to ona koszta poniesie:), nawet  miotełki do ręki nie pozwoliła brać:)Starsza ode mnie ,zasuwała jak piorun a padało 2 tygodnie i to ostro.
Szczerze mówiąc czego ja sie spodziewałam po tym moim pytaniu.....Idę spać i będę wredna  i nie napiszę ani mru mru jak rowiązałam problem,o!Rybie napiszę :) 

Ja tu Alojzowi nie będe zarobku zabierać.
Dziś był, odśnieżył, i wynagorodzony poszedł do domku, a Pdp za szczotkę - domową - i za nim "poprawiła". W samym sweterku. A że ja akurat w piwnicy pranie wieszałam, więc przyuważyłam ją, jak już "po robocie" wracała.
To sie nazywa "Perfekcyjna Pani Domu".
Jutro podczas pogrzebu domarznie i jak się nie rozchoruje - to już nic jej nie pokona.
21 stycznia 2016 23:04 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Ryba,Ryba ,Ryba co w PL, to w PL no i "prawie wiosna" to nie środek zimy:(  Opiekunka jest na innych układach przecież niż sąsiad zza płota w domu.Ale tak czy siak ,zawsze to jakaś odpowiedź:Dzięki:)Wychodzi na to,że jesteśmy tylko dwie na calutkim forum ,co w zimie pracują,ha ha ha.Nikt nie odsnieża,nikt nie robi tego ani za darmo ani za pieniądze,myslałam że tylko Margeritka na Majorce siedzi a tu niespodzianka:):):)
Rok temu tez byłam na Bawarii i tez sypało,ale tam odśnieżała córka,bo jak mówiła ja tego w  umowie nie mam i jak mi sie co stanie to ona koszta poniesie:), nawet  miotełki do ręki nie pozwoliła brać:)Starsza ode mnie ,zasuwała jak piorun a padało 2 tygodnie i to ostro.
Szczerze mówiąc czego ja sie spodziewałam po tym moim pytaniu.....Idę spać i będę wredna  i nie napiszę ani mru mru jak rowiązałam problem,o!Rybie napiszę :) 

Tutaj gdzie jestem aktualnie,odśnieżaniem zajmuje sie firma,gdy napadało w nocy o siódmej rano już byli odśnieżyć.W poprzednim miejscu (Bawaria)też należało to do firmy.Odśnieżałam tylko na pierwszym wyjeżdzie za friko:))))ale od tamtego czasu dużo się zmieniło w moim myśleniu o pracy,stara wyżeraczka się zrobiłam i tak za darmo to już mi się nic nie chcę,nie ma się co wychylać:)ja bym zapytała osobę kontaktową w rodzinie do kogo  to należy,bo przeciez u nas w pl gdy ktoś połamie się na śliskim chodniku przy posesji to ma prawo do odszkodowania ,tutaj chyba też,w końcu chyba cywilizowani są(?)
21 stycznia 2016 23:16
kasia63

Ryba,Ryba ,Ryba co w PL, to w PL no i "prawie wiosna" to nie środek zimy:(  Opiekunka jest na innych układach przecież niż sąsiad zza płota w domu.Ale tak czy siak ,zawsze to jakaś odpowiedź:Dzięki:)Wychodzi na to,że jesteśmy tylko dwie na calutkim forum ,co w zimie pracują,ha ha ha.Nikt nie odsnieża,nikt nie robi tego ani za darmo ani za pieniądze,myslałam że tylko Margeritka na Majorce siedzi a tu niespodzianka:):):)
Rok temu tez byłam na Bawarii i tez sypało,ale tam odśnieżała córka,bo jak mówiła ja tego w  umowie nie mam i jak mi sie co stanie to ona koszta poniesie:), nawet  miotełki do ręki nie pozwoliła brać:)Starsza ode mnie ,zasuwała jak piorun a padało 2 tygodnie i to ostro.
Szczerze mówiąc czego ja sie spodziewałam po tym moim pytaniu.....Idę spać i będę wredna  i nie napiszę ani mru mru jak rowiązałam problem,o!Rybie napiszę :) 

Sorry, ale zimą nie pracowałam w De:(
22 stycznia 2016 07:46 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Pogadać muszć z koord.a potem zdecyduję -  napisałam przeciez ,że nie ma kto tego tu zrobić, a jak sie nie odgarnie to  z domu nie ma jak wyjść:(Sama se nózke moge zwichnąć albo złamać ,ale nie zamierzam się "gimnastykowac " za darmo,co to ,to nie:)

Kasia pisałam ,że na szufli jechałam jak napadało.Ale tylko raz i to na szerokość matra ,żebym przeszła z domu do chodnika .Podjazd ma z 60 m. i robi to lokator z góry.Jak go nie ma na sobotę,niedzielę to wtedy syn lub ja .W umowie nic o odgarnianiu śniegu nie mam,ale robię te trochę bez problemu.W jednym miejscu miałam zapłacone za akcję zimą,ale non stop padało .
22 stycznia 2016 07:53 / 7 osobom podoba się ten post
Ja odśnieżam i nie mam z tym najmniejszego problemu ;-)Moje krąglutkie ciałko potrzebuje gimnastyki na świeżym powietrzu
22 stycznia 2016 08:59 / 5 osobom podoba się ten post
mamusia

Ja odśnieżam i nie mam z tym najmniejszego problemu ;-)Moje krąglutkie ciałko potrzebuje gimnastyki na świeżym powietrzu :tanczy:

Tez cos staram sie w tym kierunku robić , ale nie jestem jeszcze w pełni sprawna. Zreszta nie mam tu szans, sąsiad Wolfgang o 5-tej rano juz skrobie chodnik. W Essen zamiatałam i szuflowałam krotki odcinek chodnika przed domem . W innych miejscach w De w ktorych pracowałam snieg nie padał.Byłam w specyficznym miejscu tam latem nie było czym oddychac a zima padał tylko deszcz.

Tu gdybym tylko mogła odsniezyłabym za friko chodnik do samego Aldika . Mam cały czas poczucie ,że za mało robie za tą kasę. Dla mnie jest ewidentne , płacą to pracuję i nawet do głowy mi nie przyjdzie myśl , że maja mi cos dodatkowo płacić. Ale jeśli rodzina narzucałaby mi dodatkowa robotę - a zapomniała o kasie  -  nie robiłabym. 
22 stycznia 2016 10:37 / 5 osobom podoba się ten post
mamusia

Ja odśnieżam i nie mam z tym najmniejszego problemu ;-)Moje krąglutkie ciałko potrzebuje gimnastyki na świeżym powietrzu :tanczy:

Ja też lubię taką formę ruchu . Dwa razy mi się zdarzyło na stellach , że jak zaczęłam odśnieżać , to mnie napomniano że nie muszę tego robić , a ja po prostu lubię - w zdrowym ciele zdrowy duch .
22 stycznia 2016 10:45
No to mamy odpowiedź ,nie musimy odśnieżać ale jak chcemy,to możemy.
22 stycznia 2016 12:29 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Niestety spacery z dziadkiem są w zakresie obowiązków-2x dziennie,było 3 ,ale na szczęscie na czas zimy zaniechane bo ślisko i ciemno wieczorem.A i ja tez wychodzę przecież.Zamierzam to rozegrac dyplomatycznie jak wszystkie sporne sprawy z jakimi mialam dotychczas w pracy do czynienia.Jeszcze się nie zdarzyło,zebym czego nie załatwiła po swojej myśli:)Mnie interesuje raczej czy ktoś tez tak ma ,czy ma ekstra płacone i ile?Ile wołać,za każde odśnieżanie czy za miesiąc czy jeszcze inaczej.Ale nikt się nie chce przyznać....szkoda......Sama sobie poradzę:)

No to ja się przyznam, że odśnieżałam bez dodatkowej kasy. Uznałam to za zakres swoich obowiązków, bo jak pisałaś - ktoś to zrobić musi. Pdp wychodzi z domu, może mu się coś stać. Ludzie chodzą też po chodniku przed domem i też może dojść do wypadku. Może odśnieżanie nie nalezy do obowiązków opiekunki, ale odśnieżone być musi, a o te parę groszy nie zamierzałam z nimim się szarpać. Zwłaszcza, że lubię odśnieżać. 
22 stycznia 2016 12:51 / 5 osobom podoba się ten post
To ja też się przyznam, że 3 razy odśnieżałam w tym sezonie. Dokładnie na szczerokość szufli, żeby do skrzynki pocztowej dojść. Ulica mnie nie obchodzi. Tutaj niezbyt dokładnie odśnieżają? Ale i opady są bardzo rzadko, więc chyba to ich zaskakuje? Na chodniku miejscami jest udeptany śnieg. Jest ślisko, więc z Pdp nie wychodzę na spacery. Musi kiblować w domu :)
Robie to nie tak do końca za friko bo jak odjeżdżam to dostaje na pożegnanie ładą kopertę z zawartością  Poza tym potrzebuję ruchu. Co za róznica czy skaczę na skakance czy z łopatą latam? Wolę z łopatą polatać niż o kryce?  Codziennie po gazetkę latam i po pocztę 
22 stycznia 2016 20:22
No i proszę:)Okazuje się,że jednak towarzystwo odśnieża....He he:)
Żeby tu był kawalątek to bym nic nie mówiła ,ale dom jest narożny ,działka ogromna,płota od licha i pół ulicy do odśnieżania:( Na szczęście na razie nie pada:)Póki do problem wisi...
22 stycznia 2016 20:31 / 1 osobie podoba się ten post
Zeby innym nie było przykro, to uroczyście oświadczam, że tez odśnieżam jak mus jest. Ale......odśnieżam tylko scieżynkę na szerokość 2 łopat, od drzwi wejsciowych do furtki, koło furtki, zejście do garażu (na jedna łopatę) i koło skrzynki na listy. Zasadniczo, to moge powiedzieć, że odsnieżałam, albowiem od tego sezonu, przybywa ogrodnik do tej roboty. Nie to, żebym była zmartwiona, ale śmiać mi się chce, bo jedzie równo wszystkie ściezki w ogrodzie i w dodatku przybywa z odległego o 10 km miasta :D
22 stycznia 2016 20:44 / 4 osobom podoba się ten post
Zawsze odśnieżam,jak nikt mi nie każe
Tak pół żartem,pół serio ale tak jest:)
Wiadomo,że jak jest ktoś kto może zrobić to za mnie,to nie będę tego robić......bo nie za to mi płacą.
Niemniej jednak kiedy jestem w miejscu,gdzie nikt tego nie zrobi,a ja tylko sobie szkodzę tym,że nie wyjdę z domu to po prostu odśnieżam i już......bez gadania i gdybania.
Kontrakt kontraktowi nie równy,nigdy nie wiemy na co trafimy..........nie będę siedzieć w brudzie,tylko dlatego,że mi za to nie płacą........i nie będę siedzieć w domu przez zaspy......proste.
22 stycznia 2016 20:54 / 1 osobie podoba się ten post
A ja dalej sie upieram że nie odśnieżam,ale..
Jakos nie mogę sobie przypomnieć sytuacji że śniegu napadało zaspy że albo łopata albo siedzenie w domu.
Może akurat tam gdzie trafiałam prawdziwej zimy nie było,albo centrum gdzie służby sue tym zajmują...? Tutaj śnieg jest ale w apartamentowcu mieszkam i pan Marek z Pl - polski Anioł - zajmuje sie terenem.
Jednak aby Kasia mnie lubić nie przestała przyznaję że dałam się wrobić w Stuttgarcie w zamiatanie ulicy.Liści było co niemiara.Co dzień z miotłą.Ale...młoda wtedy byłam i głupia
22 stycznia 2016 22:50 / 2 osobom podoba się ten post
Też odśnieżam naturalnie. Jakże to kto ma to?Moja Babcia? A z garażu jak wyjechać?Wolę odgarnąć,niż skręcić nogę potem albo co.