Nie, czytam artykułów o nienawiści , bo sama wpadnę w tą machinę.
Człowiek jest tym czym się karmi....cielesnie ale i duchowo......strach zabija wszystko co dobre i piękne .
Dziewczyny , przecież każda z nas nie ma wpływu na przyszłość, być może zło największe czai się w nas i w naszych postawach.
Dla mnie liczy się człowiek , któremu trzeba pomóc, a nie jego narodowość, czy swiatopogląd, kolor skóry.
Sama , doświadczyłam wiele zła i to od b, bliskich wydawało się osób "wierzących"
W Niemczech gdzie żyje tak dużo islamistów wychodzę z domu kiedy jest ciemno i się nie boję....a w swoim chrześcijańskim kraju strach...mój syn został ciężko pobity i to w tył głowy, a potem ten chłopak przechwalał się na gadu, gadu. że mu dołożył.....policja powiedziała, że to żaden dowód, bo go nie widział.
Jeśli , się stworzy getta dla islamistów to pewnie , że bedzie żle, ale gdy ich się rozdzieli i każde miasto weżmie kilka rodzin....mówie tu o prawdziwych uciekinierach ......to nie ma co się bać.
Chętnie czytam JPII.
''Nikt z nas nie jest ideałem. Przez całe życie ranimy się i przyjmujemy ciosy innych osób. Spojrzeniem, słowem, czynem. Nawet milczeniem lub brakiem reakcji. Kiedy nie przebaczamy, nosimy w sobie truciznę, która potrafi zniszczyć nas duchowo, psychicznie i fizycznie. Wiele chorób tu ma swoje źródło. Przebaczanie to trudna sztuka, ale potrafi spowodować, że kąciki ust wreszcie uniosą się ku górze, a oczy nabiorą blasku. I znowu zachce się żyć ze zdwojoną siłą! Co zrobić, żeby życie wróciło?''
http://www.jp2w.pl/pl/32868/0/CUD_PRZEBACZENIA.htmlKnorr, poczytaj, bo my się bardzo szczycimy naszym JP a postępujemy wręcz odwrotnie.