Samej by mi ochota minęła, gdyby będąc osobą po studiach kazali mi ulice zamiatać.
Samej by mi ochota minęła, gdyby będąc osobą po studiach kazali mi ulice zamiatać.
A co widzisz w tym uwłaczającego? Gdybym musiała zamiatałabym ulicę, mialabym satysfakcję, że sama zarabiam na swój chleb. Gorsze jest życie "z łaski". Prócz tego zobacz ile dziewczyn jest na forum po studiach i ja to mówią brzydko: starym Niemcom d**y wyciera (np. ja). I nie uważam tego za wstyd bo uczciwie zarabiam na życie. Większym wstydem (przynajmniej dla mnie) jest siedzieć na zasiłku niż podjąc pracę. Obojętnie jaką. Gdybym została przygarnięta przez innych to tym bardziej chciałabym się odwdzięczyć za pomoc. A kwalifikacje można podnosić, nikt nie zabrania szukać innej pracy.
Większość przecież się już dzieje Wstenga - przyjadą do nas tylko uchodźcy, głównie z Syrii i Erytrei, zasiłek mają otrzymywać w kwocie 50zł - tak przynajmniej do tej pory było i nie wyczytałam, żeby miało się zmienić. W ośrodkach mają być do czasu uzyskania azylu i w tym czasie nie mogą pracować. Po uzyskaniu azylu, co trwa średnio pół roku, mogą złożyć wniosek o przystąpienie do programu integracyjnego (trwającego rok) i wtedy będą dostawać jakieś pieniądze, chyba coś koło 1200 - 1300 zł. Po tym czasie nie ma już pomocy i uchodźca ma takie same prawa socjalne jak Polak. No chyba, że to zmienią.
Piszesz o imigrantach, a w Polsce będziemy mieli uchodźców.
Chyba, że ogólnie o całej Europie piszesz - tutaj chyba jeszcze decyzja nie zapadła, co z imigrantami zrobić. Podobno ci z Bałkanów mają być odsyłani,a co z resztą to nie wiem.
Gdybym musiała pewnie też bym tą ulicę zamiatała, ale na pewno nie z przyjemnością i na pewno z poczuciem upokorzenia.
Opieka nad starszymi to jednak co innego.
Problem polega na tym, że imigranci, których Polska przyjmie, będą na warunkach takich jak w Niemczech. Przecież oficjalnie podają do ogólnej wiadomości, że EU ma na to dac pieniądze. Chodzi o to własnie, żeby chcieli w Polsce siedziec, a nie uciekali do Niemiec spowrotem. No przyznacie chyba, że w przypadku polskich zasiłków i niemieckich jest znaczna różnica, żeby nie powiedzieć przepaść. No to jak to tak? Uczciwe i sprawiedliwe to jest? Zachęci uchodżców do podejmowania pracy? Wątpię!
Jest realna szansa że już niedługo będziemy mieli szanse się asymilować przy przekraczaniu granicy w drodze do pracy.
http://wiadomosci.wp.pl/lbid,10286,title,Unia-podjela-decyzje-o-rozmieszczeniu-120-tys-uchodzcow,nazywo.html?ticaid=115a43&_ticrsn=5
Nie wiem Wichura czy sprzatanie to gorsza praca od opieki nad starszymi, patrząc obiektywnie i do tej i do tej podstawowe wykształcenie styka:)
Ja to widzę tak, że trzeba by jakieś kursy zawodowe im zrobić. Podobno 1/4 Syryjczyków jest po studiach, to ułatwić im nostryfikację dyplomów, a w czasie tego procesu zatrudnić w zawodach pokrewnych z ich wykształceniem. 1/3 ma wykształcenie zawodowe, to wystarczyłyby kursy przystosowujące ich umiejętności do naszych realiów. Ci, którzy nie mają żadnego wykształcenia to i niech ulice zamiatają, a w międzyczasie mogą się kształcić. No ale tak z góry zagnanie ich do zamiatania ulic, bez rozróżnienia jakie mają możliwości, uważam za uwłaczające. Staram się postawić w sytuacji takiego człowieka i ja nie byłabym na pewno zadowolona z takiego przymusu. Mamy ich integrować, a nie poniżać.
No i tak i nie.
Zalezy kim się opiekujesz. Jak osobą leżącą lub niekontaktującą to może jej obojętne, kto się nią zajmuje.
Jeżeli pdp jeszcze bystry to i większe wymagania miewa.
I nie chodzi mi o zwykłe sprzątanie, tylko o zamiatanie ulic.
Sprzątaczką taką chodzącą po domach też bym mogła być, ale zamiatanie ulic źle mi się kojarzy.
W moim mieście wykonują ją totalne nieuki lub więźniowie.
A co z Polakami którzy juz się wykształcili i pracują poniżej kwalifikacji? Tak ładnie piszesz dać im pracę zgodną z wykształceniem lub w zawodzie pokrewnym...
My chyba w innych krajach mieszkamy.
Zapomniałam dodać - dać im pracę zgodną z kwalifikacjami, o ile będzie takie zapotrzebowanie:)
Nie chodzi mi o to, żeby byli uprzywilejowani i żeby im dawać pracę w pierwszej kolejności.
W Niemczech ma być tak, że jeżeli żaden Niemiec nie zgłosił się na dane stanowisko, to firma będzie mogła przyjąć uchodźcę.
Tak przynajmniej wyczytałam.
Tutaj dość szczegółowo wyjasniono ile może dostac uchodzca, a to jeszcze nie wszystko, bo mając status uchodzcy mozna się starać o inne finansowe przywileje.
http://natemat.pl/144655,12-tys-zlotych-rocznie-na-jednego-uchodzce-5-faktow-o-kosztach-przyjmowania-imigrantow
Dla przeciwwagi podam, że moja kolezanka, bezrobotna samotna matka, dostaje z opieki społecznej 400 zł na kwartał i 2 razy w roku kilka kg cukru, mąki , kilka litrów oleju i kilka konserw.