Sama siebie sprawdzę:
1. Wypowiedź ze strony 5
"Nie wiem, skąd masz te informacje.
Na razie jest mowa o 12 tysiącach, ale i tak polska strona jeszcze będzie dyskutowała, czy tyle przyjąć.
Mają dostać pieniądze z Unii - 6 tys. euro na uchodźcę, który już jest na terenie Unii, lub 10 tys. na uchodźcę, którego weźmie się z obozów poza Unią.
Do tego do 2020r. mamy dostać 63,4 mln. euro na imigrantów i ich integrację"
2. Ze strony 7
"Ja mówię o uchodźcach, chociaż przeciw imigrantom zarobkowym też nie mam nic przeciwko. W końcu same wyemigrowałysmy za lepszym życiem. Tylko, że my mamy szansę robić to legalnie, a inni jej nie mają.
Czytałam, że Polska ma przyjąć tylko uchodźców z Syrii i Erytrei, którzy są prawdziwymi uchodźcami.
Zresztą imigrantów zarobkowych z Bałkanów nawet Niemcy mają podobno odsyłać"
3. strona 11
"Najpotężniejsza kobieta na świecie ma ciasny umysł? Chyba wniosek nasuwa się sam...
Skoro zdecydowaliśmy się na Unię, to tak - w pewnych kwestiach musimy się podporządkować, bo nie jesteśmy w tej grze najsilniejszym graczem.
4. strona 37
Nie wierzę bezkrytycznie ze utonął. Media potrafią wszystko zmanipulować.
Nie potrzeba hiszpańskich gazet. W internecie polskim tez znajdziesz opis potwierdzający Twoją wersję.
Zginął - nie zginął. 2,5 tysiąca ludzi utopiło się już w Morzu Śródziemnym.
Temat tej dyskusji to uchodźcy i o nich cały czas piszę. Nie wiem jaki jest podział procentowy uchodźców i emigrantow. Wiem, że imigranci mają być odsyłani i to od jakichś 2 tygodni jest wiadomo. Wiem, że do Polski mają trafić uchodźcy z Syrii i Erytrei. Oni nie są imigrantami zarobkowymi.
No nie wiem Wstenga. Cały czas czytam co innego. Że mają być Syryjczycy i Erytrejczycy. Że każdy będzie sprawdzany i w razie wątpliwości Polska może odmówić przyjęcia takiego uchodźcy. Takie informacje pojawiły się także dzisiaj w stronach informujących o sytuacji, dodawanych do wielu dzienników i tygodników. W necie tez to można znaleźć. Ktoś już linka wklejał.
5. Strona 44
Kilka słów dla ogółu - ja też nie jestem zachwycona tym napływem uchodźców i imigrantów. Ale mleko się już rozlało, oni już są w Europie i coś z tym trzeba zrobić. Wzbranianie się Polski przed przyjęciem tych kilkunastu uchodźców nic nie da, bo więcej możemy stracić niż zyskać - chodzi mi o pomoc finansową z Unii, z której nadal bardzo korzystamy. Kilkanaście tysięcy uchodźców nie zmieni nas w islamski kraj. Jeżeli mądrze to rozegramy, to jestem przekonana, że można uniknąć problemów, które na zachodzie występują. Jak na przykład problemy we Francji - ściągano tam tysiącami tanią siłę roboczą z północnej Afryki, nie inwestowano w integrację, edukację tych ludzi. W rezultacie zepchnięci są do gett, gdzie mają małe szanse na wyrawanie się z biedy. Podobna sytuacja, jak w RPA. To nie islam jest głównym problemem, tylko bieda i brak szans.
Nie wiem, jakby to miało u nas wyglądać, bo nie jestem specjalistą. Na pewno inwestowanie w integrację, edukację i unikanie tworzenia dużych skupisk.
Nakręcanie się negatywnie filmikami, relacjami nic nie da - oni są w Europie i z niej raczej nie wyjadą, a nienawiść generuje jeszcze większe pokłady agresji po obu stronach.
Dalej już mi się nie chce sprawdzać, bo w ostatnich kilku dniach na pewno nie powiedziałam, że możemy zdecydować, czy uchodźców przyjmować, czy nie.
