Na wyjeździe #29

21 października 2015 09:25 / 11 osobom podoba się ten post
Obyście nie były nadgorliwe w swojej pracy, jak ta Hausfrau na obrazku.... umiar, we wszystkim jest potrzedny.
21 października 2015 09:30 / 6 osobom podoba się ten post
Zofija

Obyście nie były nadgorliwe w swojej pracy, jak ta Hausfrau na obrazku.... umiar, we wszystkim jest potrzedny.

Ło matuchno, nasza Bieta ..........
21 października 2015 09:43 / 5 osobom podoba się ten post
Gosiap

Ło matuchno, nasza Bieta ..........

No i sprawa sie rypła
21 października 2015 10:10 / 5 osobom podoba się ten post
Pochwalony
Środa dla mnie jest zbawienna , połowa tygodnia i jakoś bliżej weekendu , bądź co bądź ostatniego. Wczoraj wróciwszy z wolnego popołudnia,zastałam pdp w takim złym stanie psychicznym ,że aż mi się żal zrobiło. Zaczęła się wkurzać na ...córkę. Bo podobno była i znów się pożarły, tym razem o kasę. Pdp nie szczędziła przykrych słów w kierunku córki, a mnie już dosłownie ręce opadły i mówię jej ,że nie potrzebnie się denerwuje , a później zaś nie będzie mogła zasnąć. A pdp nagle wyjeżdża z tekstem - Moja córka powiedziała coś na Panią ,ze za mało Pani pracuje czy coś takiego , nie pamiętam już bo taka jestem zdenerwowana. Nie ździwiło mnie to wcale, wiec odparłam- Pani córka nie mieszka z nami 24h , a skoro ma do mnie jakieś "ale" to moze mi to powiedzieć, a nie przychodzi pod moją nieobecność i opowiada bzdury. Pdp stwierdziła tylko- Ma Pani rację. Temat zakończony.Zajęłam się kolacją. Pdp przysiadła na fotelu i ... zaczeła płakac. Podeszłam przytuliłam i mówię aby się nie denerwowała ,bo to nic nie da. Ta popatrzyła przez łzy na mnie i mówi ze nie spodziewała się że własna córka będzie tak niedobra w stosunku do niej. A dziś wyruszamy do Banku bo pdp od wczoraj wałkuje ten temat i już dziś nie odpuści. Myślałam ,że choć przed wyjazdem będzie spokój , ale to dopiero się zaczyna jak widzę. Kurde chciałabym tak wziąć zegar do ręki i pogonić czas .. aby nie uczestniczyć w tym cyrku rodzinnym.
21 października 2015 10:11 / 2 osobom podoba się ten post
Gosiap

Ło matuchno, nasza Bieta ..........

Też ją sobie kojarzyłam, ale myślę, że to tylko jej sobowtór 
21 października 2015 10:17 / 1 osobie podoba się ten post
Zofija

Obyście nie były nadgorliwe w swojej pracy, jak ta Hausfrau na obrazku.... umiar, we wszystkim jest potrzedny.

Ja mam taki dylemat przed wyjazdem do domu. Oj, dawno mnie tam nie było...
21 października 2015 10:26 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Ja mam taki dylemat przed wyjazdem do domu. Oj, dawno mnie tam nie było...

Ależ Benitko,troche zaufania dla chłopa:)Spodziewasz się "sajgonu"???????Eeeeeee,wszelkie "niedociągnięcia" zazwyczaj staram się omijać wzrokiem:):):):)Po co sobie urlop psuć zabawą w Perfekcyjną Panią Domu:):):):)
21 października 2015 12:34 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Ależ Benitko,troche zaufania dla chłopa:)Spodziewasz się "sajgonu"???????Eeeeeee,wszelkie "niedociągnięcia" zazwyczaj staram się omijać wzrokiem:):):):)Po co sobie urlop psuć zabawą w Perfekcyjną Panią Domu:):):):)

Robię dokładnie to samo. Już dorosłam.
21 października 2015 12:43 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

Ło matuchno, nasza Bieta ..........

Nic podobnego, to moja siostra bliźniacza  
Ja mietłę trzymam w prawej ręce.
21 października 2015 12:47 / 1 osobie podoba się ten post
bieta

Nic podobnego, to moja siostra bliźniacza :-) 
Ja mietłę trzymam w prawej ręce.

Pozdrów ją ode mnie 
21 października 2015 12:53 / 5 osobom podoba się ten post
margaretka82

Pochwalony :modlmy sie:
Środa dla mnie jest zbawienna , połowa tygodnia i jakoś bliżej weekendu , bądź co bądź ostatniego. Wczoraj wróciwszy z wolnego popołudnia,zastałam pdp w takim złym stanie psychicznym ,że aż mi się żal zrobiło. Zaczęła się wkurzać na ...córkę. Bo podobno była i znów się pożarły, tym razem o kasę. Pdp nie szczędziła przykrych słów w kierunku córki, a mnie już dosłownie ręce opadły i mówię jej ,że nie potrzebnie się denerwuje , a później zaś nie będzie mogła zasnąć. A pdp nagle wyjeżdża z tekstem - Moja córka powiedziała coś na Panią ,ze za mało Pani pracuje czy coś takiego , nie pamiętam już bo taka jestem zdenerwowana. Nie ździwiło mnie to wcale, wiec odparłam- Pani córka nie mieszka z nami 24h , a skoro ma do mnie jakieś "ale" to moze mi to powiedzieć, a nie przychodzi pod moją nieobecność i opowiada bzdury. Pdp stwierdziła tylko- Ma Pani rację. Temat zakończony.Zajęłam się kolacją. Pdp przysiadła na fotelu i ... zaczeła płakac. Podeszłam przytuliłam i mówię aby się nie denerwowała ,bo to nic nie da. Ta popatrzyła przez łzy na mnie i mówi ze nie spodziewała się że własna córka będzie tak niedobra w stosunku do niej. A dziś wyruszamy do Banku bo pdp od wczoraj wałkuje ten temat i już dziś nie odpuści. Myślałam ,że choć przed wyjazdem będzie spokój , ale to dopiero się zaczyna jak widzę. Kurde chciałabym tak wziąć zegar do ręki i pogonić czas .. aby nie uczestniczyć w tym cyrku rodzinnym.
:przeklina:

Po co sie angażujesz w waśnie:) w dodatku nie wiadomo o co poszło.Babka z córka sie poprztykały to mozliwe,że Ciebie tez chciała sprowokować,żebyś na córke gadała. Byłoby jej lżej, bo co dwie to nie jedna.Pociesz babcie ale nie przeżywaj cudzych problemów.Jutro juz sie pogodzą i będzie ok.

Starsi lubia sobie po płakac tak dla samej higieny,bo coś im sie przypomni , bo czegos oczekuja a nie spełnia się.Nic tam sie nie zmieni bo jak widać z twoich wpisów trafiła kosa na kamień w relacji matka - córka. Trzymaj sie, ile Ci zostało w mrowisku mozna ten czas  wytrzymać
21 października 2015 16:45 / 13 osobom podoba się ten post
Na wyjeździe fajnie jest ,oczywiście jak się coś dzieje.
Ja byłam dziś u koleżanki z forum.Pojechałam na moim metalowym ,,rumaku''.Przez miasto ,później opłotkami i zajechałam pod fabrykę BMW.Parking za parkingiem i żywego ducha ,żeby zapytać o drogę.Wypatrzyłam jakiś ludzi co wysiedli z samochodu ,zagaduję ,a to Czesi.Miły pan spojrzał na nawigację i mi pokazuje ,że jestem właściwie kilkaset metrów od celu ,ale dzieli mnie las,a drogą to już trochę dalej.No dojechałam już bez problemu .Koleżanka bardzo miła ,pokarmiła mnie swoimi specjałami i opowieścią nie było końca,a czas nie ubłagalnie leciał i trzeba było wybierać się w drogę powrotną.Już jechałam normalnie ,bez zwiedzania parkingów i innych obiektów.Spotkanie było bardzo miłe ,koleżanka tez ,tylko niedosyt ,że za krótko.Może będzie jeszcze okazja powtórzyć.
21 października 2015 18:38 / 9 osobom podoba się ten post
U mnie dzisiaj naprawdę pełna chata była: pielęgniarka, potem lekarka, fizjoterapeutka, pani do sprzątania. A jeszcze przywieźli nowy toilettenstuhl, a nie zabrali tego, który przywieźli niedawno (nieużywany jeszcze stoi). Salon w którym teraz jest PDP tak jest naszpikowany urządzeniami, że ruszyć się nie mogę, przedzieram się. A zamieszania z telefonami, a niech to. Każdy ze mną życzliwie gadał, tylko za długo i w ogóle fajni wszyscy, tylko ja prawie nóżki z kurczaka spaliłam (no, dałam rade je ratować). A pielęgniarka z paliativ to tak szybko mówiła, że nie umiałyśmy się dogadać. Ja proszę ją co chwile, wolniej mów kobito bo przestaję cię rozumieć, a ona mi na to,że nie umie inaczej. No i ona się zamykała a dziadek mi tłumaczył, oj śmiechu było sporo. A potem zaczęła po szwabsku gadać ale ja kilka słów i zwrotów pamiętałam bo jedna z moich PDP ze Stuhlingen po szwabsku też nawijała nie raz, więc ją zaskoczyłam.
Potem jak przyszła lekarka (też paliativ) to bardzo mnie chwaliła na osobności, że taki dobry nastrój tutaj w tym domu panuje, pielęgniarka jej wszystko opowiedziała.
I zleciał dzień jak z bicza strzelił. Ale w między czasie dziadek mi haftował kilka razy w ciągu dnia i był słaby, wszystkich tych gości w łóżku przyjmował.
Pomiędzy 16.00 a 17.00 wyszłam i spacerowałam z kijkami dokoła parku w pobliżu a z dziadkiem była pani sprzątająca, ona sobie okna myła a dziadek drzemał.
21 października 2015 21:00 / 1 osobie podoba się ten post
kto mi napisze jak sie wkleja ruchome obrazki tzw.gify
21 października 2015 21:54 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko1

kto mi napisze jak sie wkleja ruchome obrazki tzw.gify :tanczy:

Tak samo jak zdjęcia, tylko,żeby ich nie ''przerabiac'' [poprawiac] itp