Baśiu, ja Ciebie mocno, mocno przytulam , Wierszyk dla mnie napisałaś, Matko kochana, nie wiem co pisac, płacze teraz chlip,,chlip,,
Baśiu dziękuje Ci bardzo, no bardzo bardzo :aniolki: :aniolki: :aniolki:
Baśiu, ja Ciebie mocno, mocno przytulam , Wierszyk dla mnie napisałaś, Matko kochana, nie wiem co pisac, płacze teraz chlip,,chlip,,
Baśiu dziękuje Ci bardzo, no bardzo bardzo :aniolki: :aniolki: :aniolki:
Ty nie dziękuj i nie bucz , tylko pysiola odsłaniaj ! :-):-):-)
Ty nie dziękuj i nie bucz , tylko pysiola odsłaniaj ! :-):-):-)
Naskarżyłam się do córki PDP, wysłuchała i stwierdziła, "tatuś zawsze pił prawie wcale, przywiozę mu niespodziankę".
I przywiozła!!!!! Wygląda to jak truskawki, wiśnie albo czereśnie, maliny i jagody w galarecie, ale to nie galaretka, i nie Tortenguss i nie kisiel. Spróbowałam toto i kazałam sobie zapisać nazwę. To się nazywa Rote Grütze.
PDP ucieszył się bardzo, nałożył sobie na głęboki talerz ze trzy łychy tego, posypał cukrem i nalał do tego 1/2 l mleka.
O BOszeeeeee, wszystko zjadł a minę miał bez cenną.
Piłam kawe na zaciśniętych zębach, jadłyśmy z córką ciasto.
Pochwalijki zaginęły! Pochwalę się tutaj ,bilet do domu juz zakupiony, poszalałam na ICE:-)
U mnie się coś na lepsze chyba klaruje.Jest nadzieja że córuni z góry nie zabiję.Za to wywołałam chyba wojnę domową -napuściłam jedną córunię na drugą :lol3:
Naskarżyłam się do córki PDP, wysłuchała i stwierdziła, "tatuś zawsze pił prawie wcale, przywiozę mu niespodziankę".
I przywiozła!!!!! Wygląda to jak truskawki, wiśnie albo czereśnie, maliny i jagody w galarecie, ale to nie galaretka, i nie Tortenguss i nie kisiel. Spróbowałam toto i kazałam sobie zapisać nazwę. To się nazywa Rote Grütze.
PDP ucieszył się bardzo, nałożył sobie na głęboki talerz ze trzy łychy tego, posypał cukrem i nalał do tego 1/2 l mleka.
O BOszeeeeee, wszystko zjadł a minę miał bez cenną.
Piłam kawe na zaciśniętych zębach, jadłyśmy z córką ciasto.
Kiedyś zdażyło mi się to mniejsze pudełko - 0,5 kg zjeść za jednym zamachem, bez niczego. Nie kupuję, bo za bardzo lubię. Pycha.
To chyba pod mobbing można podciągnąć - Martusia bój się Boga!!!
Mobbing zazwyczaj nie ma charakteru otwartej, jawnej agresji
Atak na ofiarę przeprowadzany jest środkami manipulacji psychicznej, przy zachowaniu pozorów poprawności.
Uszczypliwa jestem bom gniewna.
córka PDP zrobiła sama osobiście, samo w sobie- smaczny deser- ale zalane mlekiem, zasypane cukrem...........o nie,ja odpadam
Jak zwał tak zwał,cel uświęca środki;)