Pochwalony

Wyruszyłam rano do szpitala. Córka już tam była i załatwiała wypis. Po minie było widać ,że nie jest zachwycona moją obecnością.
W domu zrobiłam kawę i zasiadłyśmy do rozmowy. Córka rozmawiała z babcią , ja słuchałam i czekałam co i jak zostanie na nowo ustalone. No i szok mnie ogarnął jak córka powiedziała,że od dziś mam nie przebywac u siebie na górze w dzień tylko na dole, i moje dwa popołudnia wolne tez sa już zakończone. Nawet nie zdążyłam zaprotestować gdyż podniosła się z kanapy i ruszyła do wyjścia

Myślałam aby zadzwonic do firmy ale to i tak nic nie da bo nikt tu nie przyjedzie ekstra na 4 godziny ( słownie cztery ) Tak to babcia sama zostawała i ja wychodziłam , a pod moją nieobecność zawsze ktoś wpadał. Oczywiście wiadome to było dla mnie , ale skoro tak chcieli to ich sprawa. Więc teraz siedzę na dole i czuwam nad dobrym snem pdp. Współczuję tylko nowej bo jak ona sobie da nadmuchać w kasze to ją zjedzą. Teraz ta sytuacja jest dosłownie chora. Prasowac będe chyba w nocy na to wygląda haha , bo z praniem nie widzę problemu , rano do pralki , śniadanko zrobię się wypierze , powieszę ,i z grzywki , wróce za chwilkę na dół. A przy prasowalnicy trzeba juz trochę dłużej stac
Jeszcze wstawanie w nocy z babcią do toalety dojdzie i oczywiscie nie płacone bo jak to. Dopłacac opiekunce jeszcze jak się płaci full opcion
A propo powyższego tematu zmienniczek , córka tez nie chciała abym sie ze zmienniczką zobaczyła ale teraz chyba już nie bedzie naciskała abym o 9.30 opuściła dom bo jej już wcześniej wyperswadowałam iż ja nie mogę tak uczynic gdyż mam paragrafy w umowie i to jest bardzo zobowiązujące :fuckyou2:
Odnoszę wrazenie iż- Im bardziej postawione zawodowo dzieci pdp ,tym są bardziej nieludzcy. Tacy ignoranci wręcz.