Na wyjeździe #29

29 października 2015 16:24 / 5 osobom podoba się ten post
No i moja wolnosc dwudniowa sie skonczyla.Odwiozlam szefowa do portu a w powrotnej drodze zrobilysmy z Pdp male zakupy.No i teraz siedzimy i gapimy sie w tv.Powiem szczerze,ze naprawde odpoczelam i w dzien i w nocy.Ja odpoczelam od Pdp a ona ode mnie.Ale juz niedlugo i bede miala prawdziwy urlop w domciu.
29 października 2015 17:25 / 10 osobom podoba się ten post
balutka

No i moja wolnosc dwudniowa sie skonczyla.Odwiozlam szefowa do portu a w powrotnej drodze zrobilysmy z Pdp male zakupy.No i teraz siedzimy i gapimy sie w tv.Powiem szczerze,ze naprawde odpoczelam i w dzien i w nocy.Ja odpoczelam od Pdp a ona ode mnie.Ale juz niedlugo i bede miala prawdziwy urlop w domciu.

Ja też prawdziwy urlop w domciu będę miała za miesiąc (za chwile policzę dni ile to zostało).

Ciężko mi tu jest, troche moja psyche siada, bo mój PDP to jest piękny umysł. Ale umiem się sama wesprzeć.

Siedzimy słuchamy muzyki a ja czytam prasę, moją polską w inernecie i forum podglądam oczywiście.

Kolega wysłał mi artykuł,i swój komentarz, zachwyciłam się i podzielę się z wami wrażeniami na ten temat.
Jak niezmiernie ważne jest żeby dbać przez całe życie o nasz mózg,  organ który decyduje czy czujemy się szczęśliwi, atrakcyjni, mądrzy.
Pocieszające jest to,że dzięki odpowiedniemu stylowi życia możemy przedłużać jego sprawność i żywotność. A to wszystko zaczyna się już od pierwszych chwil życia,od pierwszego przytulenia, takiego  pogłaskania, od pieszczot których nie powinno się skąpić bo nie tylko dziecko pragnie takich czułości. Prawda?
Te wszystkie deficyty z dzieciństwa mają potem wielki wpływ na całe nasze życie, nasze dorosłe życie.
Na to czy sami potrafimy okazywać czułość,czy traktujemy innych tak jak sami byśmy chcieli aby nas traktowano,
Ale być może nie zawsze mam taką świadomość i nieświadomie krzywdzę drugą osobę chociaż zasługuje ona na miłość i moją sympatię.
Dużo tych pytań...mózg jest niesamowicie skomplikowany...wyobraźcie, sobie że to około 86 miliardów neuronów i jakieś niewielkie uszkodzenia,
jakiś defekt może spowodować tak wiele różnorodnych dysfunkcji. Jak zwykle w życiu, na wszystko musimy sobie zapracować, to powiedzenie "każdy jest kowalem swojego losu" jest w dużej części prawdziwe...
Jak zachować intelektualną sprawność do końca życia, czy jest to możliwe?
Podobnież tak!!!
Pogoda ducha, uśmiech...czyni cuda, jakieś hobby, pasja,odpowiednia ilość snu, ograniczenie ilości spożywanych  kalorii, czasami chociaż krótka głodówka. I jak sam profesor pisze podobnież seks wspaniale wpływa na sprawność naszego umysłu...jakie to proste ale sądzę,że wiele osób ma z tym problem, bo przecież do "tego" potrzebne są dwie osoby i żeby dawało prawdziwą radość i satysfakcję potrzebne jest uczucie...i namiętność. No cóż,można sobie wyobrażać...ale to tylko namiastka.
Tak sobie myślę,że w dzisiejszym świecie jest taka niesamowita pogoń za zewnętrzną atrakcyjnością a ciało żeby nie wiem jak o nie dbać zmienia się, starzeje...ale piękny umysł sądzę, że można mieć do końca...Bo piękny umysł, to dobre, szczere serce i radość,czyż nie?


29 października 2015 17:39 / 1 osobie podoba się ten post
artykuł pt. "Piękny umysł" autorstwa prof. Jerzego Vetulani neurobiolog i biochemik.
29 października 2015 17:56 / 1 osobie podoba się ten post
Gosiap

artykuł pt. "Piękny umysł" autorstwa prof. Jerzego Vetulani neurobiolog i biochemik.

Gosiap, podoba mi sie Twoj post i nie omieszkam poszukac na necie poniewaz innej mozliwosci nie mam. To prawda, ze piekno czlowieka jest w jego umysle, w jego charakterze, w jego zachowaniu. Tym wszystkim steruje nasz umysl. Wlasnie pracujac z osobami z chorobami mozgu, dostrzegamy ile wart jest bez sprawnego tego organu czlowiek. Moja Pdp jest osoba bardzo ladna , nawet powiem, ze czym stawala sie starsza, byla bardziej piekniejsza wizualnie anizeli w wieku przejsciowym, widze to na zdjaciach. Jedno co w niej zostalo, to smiech i wieczne zadowolenie, ale nic nie potrafi juz niestety rzeczywiscie przezywac.
29 października 2015 18:08 / 3 osobom podoba się ten post
Po dzisiejszej wizycie u neurochirurga, dostalam skierowanie na Rehasport;)))) Najpierw AOK musi mi powiedziec ile kasy na to mi ta, ciekawe na ile mnie wycenia, bo wyrwizab juz ich ponad 4 tys eurasow kosztowal, operacja przed 4 laty tez byla droga:) no a pozniej musze oblukac gdzie najblizej mnie jest takowa hala sportowa no i wtedy babke do wozka, bieg z przeszkodami, namiejscu babke unieruchomic zeby nie zwiala i bede sie rehabilitowac:))) Lekarka nie mogla uwierzyc, ze nie mam mozliwosci sie leczyc!!!! normalnie jak czlowiek. Ano kurna nie mam:( musze kombinowac ciagle jak kon pod gore. Nawet przy wypelnianiu karty informacyjnej u lekarza nie moglam podac osoba kontaktowj gdybym zupelnie zaniemogla:)ale czasy mi przyszly ale dam rade
29 października 2015 18:15 / 5 osobom podoba się ten post
Oj Leni Nie Ty jedna tak masz Ja tez nie mam czasu na leczenie. Jak ide terminy ustalac to z kalendarzem. I ciagle tylko slysza, ze ten termin nie, bo syn ma cos, bo dzieci juz z przedszkola odebrac musze, bo w pracy jestem, bo cos tam... I tak 6 terminow na dwa miesiace mi sie rozciagaja(a mam cwiczyc 2xw tyg). A o jakims pobycie w szpitalu to juz wcale mowy nie ma. Ale jak widac tak tez mozna funkcjonowac Tobie tez sie uda, zobaczysz A mi sie joga marzy... Znalazlam juz nawet taka, ze pora dla dzieci odpowiednia. Musze jeszcze tylko prace pod joge poukladac
29 października 2015 18:22
moncherie

Oj Leni:-) Nie Ty jedna tak masz:-) Ja tez nie mam czasu na leczenie. Jak ide terminy ustalac to z kalendarzem. I ciagle tylko slysza, ze ten termin nie, bo syn ma cos, bo dzieci juz z przedszkola odebrac musze, bo w pracy jestem, bo cos tam... I tak 6 terminow na dwa miesiace mi sie rozciagaja(a mam cwiczyc 2xw tyg). A o jakims pobycie w szpitalu to juz wcale mowy nie ma. Ale jak widac tak tez mozna funkcjonowac:-) Tobie tez sie uda, zobaczysz:-) A mi sie joga marzy... Znalazlam juz nawet taka, ze pora dla dzieci odpowiednia. Musze jeszcze tylko prace pod joge poukladac:-)

to mamy te same marzenia, ja kiedys cwiczylam dlugo joge i mam zamiar wznowic ale tez musze pokombinowa, ewentualnie w domu
29 października 2015 18:23 / 2 osobom podoba się ten post
Joasia

Dziewczyny nie podam jej nicka bo go po prostu nie znam :-) przykro mi :-) jakbym go znała to zaraz w pierwszym poście bym go umieściła :-)

Powiedz gdzie jesteś to my szybko tutaj dojdziemy która to taka "serdeczna" opiekunka
29 października 2015 18:31 / 2 osobom podoba się ten post
Nie wiem gdzie to umieścic -
29 października 2015 18:50 / 2 osobom podoba się ten post
Gosiap

artykuł pt. "Piękny umysł" autorstwa prof. Jerzego Vetulani neurobiolog i biochemik.

Bardzo lubię tego profesora. Na youtubie też jest trochę jego wykładów :)
29 października 2015 18:51 / 1 osobie podoba się ten post
Klucha
29 października 2015 18:54 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Powiedz gdzie jesteś to my szybko tutaj dojdziemy która to taka "serdeczna" opiekunka

A ja powoli przestaję wierzyć w różne sensacyjne historyjki opowiadane na forum.
A taki ze mnie niedowiarek i już .
29 października 2015 19:03 / 9 osobom podoba się ten post
Marta powiem Ci szczerze, ze ostatnie kilka miesiecy mam stycznosc z takimi "opiekunkami", ze glowa boli. Hamuje sie i zadnej krzywdy jeszcze nie zrobilam. Ale coraz wiecej sil mnie to kosztuje... W ogole mam wrazenie, ze roznioslo sie, ze w opiece mozna latwo pieniadze zarobic i coraz wiecej zupelnie nieodpowiednich ludzi sie w tym fachu pojawia. I psuja wszystko jak leci. Od dobrej Stelli po PDP
29 października 2015 19:13 / 8 osobom podoba się ten post
moncherie

Marta powiem Ci szczerze, ze ostatnie kilka miesiecy mam stycznosc z takimi "opiekunkami", ze glowa boli. Hamuje sie i zadnej krzywdy jeszcze nie zrobilam. Ale coraz wiecej sil mnie to kosztuje... W ogole mam wrazenie, ze roznioslo sie, ze w opiece mozna latwo pieniadze zarobic i coraz wiecej zupelnie nieodpowiednich ludzi sie w tym fachu pojawia. I psuja wszystko jak leci. Od dobrej Stelli po PDP:-(

To wszystko prawda! Juz kiedys pisalam na ten temat, ale moje spostrzezenia zostaly, hmm, odrzucone.
Ostatni "kwiatek" z jakim sie spotkalam:
Pani, sparalizowana po boleriozie, glowa psychicznie absolutnie sprawna. W 5-pokojowym apartamecie mieszka sama plus ktoras z kolei opiekunka. Zadnych urzadzen pomocniczych, brak przystosowanej lazienki. "Opiekunka" myje PDP na ... kibelku, brodzac w tym, co splywa z pacjentki - w skarpetach.
Na pytanie, dlaczego nie dopomina sie urzadzen - padla odpowiedz - jej (opiekunce) nie sa potrzebne. Nie, nie jest to miejsce, ktore mam "zagospodarowac", bo PDP czeka z utesknieniem na swojego opiekuna, ktory juz od lipca obiecuje, ze wroci. Tak, na opiekuna, ktory ma ta "zalete", ze za kolniez nie wylewa... On tez z PL.

Co do uwag i dyskusji w autokarach - jade ponad 22 godziny, i juz od dawna do nikogo sie nie odzywam, wystarczy, ze poslucham glosnych opowiesci rodem z piekla. O tym jak mozna "zaoszczedzic", co mozna "wyrwac" i takie inne.
29 października 2015 19:23 / 2 osobom podoba się ten post
Widze,że u Ciebie juz wisi:) bez he he