29 października 2015 17:25 / 10 osobom podoba się ten post
balutkaNo i moja wolnosc dwudniowa sie skonczyla.Odwiozlam szefowa do portu a w powrotnej drodze zrobilysmy z Pdp male zakupy.No i teraz siedzimy i gapimy sie w tv.Powiem szczerze,ze naprawde odpoczelam i w dzien i w nocy.Ja odpoczelam od Pdp a ona ode mnie.Ale juz niedlugo i bede miala prawdziwy urlop w domciu.
Ja też prawdziwy urlop w domciu będę miała za miesiąc (za chwile policzę dni ile to zostało).
Ciężko mi tu jest, troche moja psyche siada, bo mój PDP to jest piękny umysł. Ale umiem się sama wesprzeć.
Siedzimy słuchamy muzyki a ja czytam prasę, moją polską w inernecie i forum podglądam oczywiście.
Kolega wysłał mi artykuł,i swój komentarz, zachwyciłam się i podzielę się z wami wrażeniami na ten temat.
Jak niezmiernie ważne jest żeby dbać przez całe życie o nasz mózg, organ który decyduje czy czujemy się szczęśliwi, atrakcyjni, mądrzy.
Pocieszające jest to,że dzięki odpowiedniemu stylowi życia możemy przedłużać jego sprawność i żywotność. A to wszystko zaczyna się już od pierwszych chwil życia,od pierwszego przytulenia, takiego pogłaskania, od pieszczot których nie powinno się skąpić bo nie tylko dziecko pragnie takich czułości. Prawda?
Te wszystkie deficyty z dzieciństwa mają potem wielki wpływ na całe nasze życie, nasze dorosłe życie.
Na to czy sami potrafimy okazywać czułość,czy traktujemy innych tak jak sami byśmy chcieli aby nas traktowano,
Ale być może nie zawsze mam taką świadomość i nieświadomie krzywdzę drugą osobę chociaż zasługuje ona na miłość i moją sympatię.
Dużo tych pytań...mózg jest niesamowicie skomplikowany...wyobraźcie, sobie że to około 86 miliardów neuronów i jakieś niewielkie uszkodzenia,
jakiś defekt może spowodować tak wiele różnorodnych dysfunkcji. Jak zwykle w życiu, na wszystko musimy sobie zapracować, to powiedzenie "każdy jest kowalem swojego losu" jest w dużej części prawdziwe...
Jak zachować intelektualną sprawność do końca życia, czy jest to możliwe?
Podobnież tak!!!
Pogoda ducha, uśmiech...czyni cuda, jakieś hobby, pasja,odpowiednia ilość snu, ograniczenie ilości spożywanych kalorii, czasami chociaż krótka głodówka. I jak sam profesor pisze podobnież seks wspaniale wpływa na sprawność naszego umysłu...jakie to proste ale sądzę,że wiele osób ma z tym problem, bo przecież do "tego" potrzebne są dwie osoby i żeby dawało prawdziwą radość i satysfakcję potrzebne jest uczucie...i namiętność. No cóż,można sobie wyobrażać...ale to tylko namiastka.
Tak sobie myślę,że w dzisiejszym świecie jest taka niesamowita pogoń za zewnętrzną atrakcyjnością a ciało żeby nie wiem jak o nie dbać zmienia się, starzeje...ale piękny umysł sądzę, że można mieć do końca...Bo piękny umysł, to dobre, szczere serce i radość,czyż nie?