Płaczę od wczoraj , nie spałam ani minuty, boli mnie głowa, mój kochany 16 letni Shtzu, wczoraj wieczorem dostał wylewu, sparaliżowany, oczopląs, cały w drgawkach się męczył ,moja domowa kocica całą noc siedziała przy nim na kocu, synowie czuwali nad nim cała noc, rano weterynarz go uśpił..był to mój przyjaciel i 3 syn...:(
