Na wyjeździe #35

27 października 2016 17:13 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Też miałam takie cudo na jednej ze sztel, chyba nawet w podobnym wieku :) Nie był odrapany, tylko skrzypiał troszeczkę :)

Ja pierdziuuuu !!  Czego to się jeszcze opiekunka musi naumieć  Czasami mnie wnerwiają te zmiany samochodów. 
27 października 2016 17:18 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

No niby niczemu, ale nie tak łatwo pozbyć się wspomnień związanych z pupilem, który był właściwie członkiem rodziny.
Moja suczka nieżyje już od kilku lat, a kiedy czytam o śmierci czyjegoś psa, to zawsze wraca. Nie wiem, może dlatego, że byłam na wyjeździe, kiedy odeszła i nie mogłam jej pożegnać.

Tino, wspomnienia zawsze zostaną i wspomnienia pielęgnuję ,zawsze będą we mnie. Chodzi mi o te rytuały .
27 października 2016 17:19 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Ja pierdziuuuu !!  Czego to się jeszcze opiekunka musi naumieć :lol1: Czasami mnie wnerwiają te zmiany samochodów. 

Acha  Wtedy byłam świeżo upieczoną "kierownicą" a tu musiałam się przesiąść na taką krówkę z automatyczną skrzynią biegów :) No, ale z drugiej strony to nie jest źle- nie zostajemy "monosamochodowe :)
27 października 2016 17:28 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Acha :-) Wtedy byłam świeżo upieczoną "kierownicą" a tu musiałam się przesiąść na taką krówkę z automatyczną skrzynią biegów :) No, ale z drugiej strony to nie jest źle- nie zostajemy "monosamochodowe :)

Ten też jest automatik i to wiekowy.  Ja wolę ręczną skrzynię. No fakt, po takim skakaniu z jednego na drugie autko żaden cud techniki nie będzie nam straszny  
27 października 2016 17:38 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ten też jest automatik i to wiekowy.  Ja wolę ręczną skrzynię. No fakt, po takim skakaniu z jednego na drugie autko żaden cud techniki nie będzie nam straszny :lol1: 

Mam tu 12 letniego mitsubischi z manualną  skrzynią, to czuję się normalniej, ale za to chyba nauczę się reperować telewizory. Nie do wiary co babcia potrafi wykombinować :)
27 października 2016 17:40 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mam tu 12 letniego mitsubischi z manualną  skrzynią, to czuję się normalniej, ale za to chyba nauczę się reperować telewizory. Nie do wiary co babcia potrafi wykombinować :)

Skąd ci chorzy ludzie czerpią takie "natchnienie"   Tutaj babcia jeszcze nic nie chowa i nie psuje. Pewnie wszystko przed nami. 
27 października 2016 17:43 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Skąd ci chorzy ludzie czerpią takie "natchnienie"  :-) Tutaj babcia jeszcze nic nie chowa i nie psuje. Pewnie wszystko przed nami. 

Ta moja to taka techniczna spryciula, kiedy była młodsza była samodzielną kobietą. Jak coś przypadkowo przełączy w tv, to kombinuje sama, a że dobrze nie widzi , to różnie to wychodzi. Powchodzi w jakieś funkcje z których nie może wyjść. Czasem i restart nie pomaga- nie babci hehe :) To natchnienie może pochodzić stąd , że nie zdają sobie sprawy, bądź wypierają własne niedomagania i mamy to co mamy :)
27 października 2016 18:02 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Ta moja to taka techniczna spryciula, kiedy była młodsza była samodzielną kobietą. Jak coś przypadkowo przełączy w tv, to kombinuje sama, a że dobrze nie widzi , to różnie to wychodzi. Powchodzi w jakieś funkcje z których nie może wyjść. Czasem i restart nie pomaga- nie babci hehe :) To natchnienie może pochodzić stąd , że nie zdają sobie sprawy, bądź wypierają własne niedomagania i mamy to co mamy :)

Tina boje się pomyśleć co by było, gdybym ja zaczęła swoje niedomagania wypierać. Ło matko kochana !!!
27 października 2016 18:18 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Tina boje się pomyśleć co by było, gdybym ja zaczęła swoje niedomagania wypierać. Ło matko kochana !!!

Hehe :) Ja też lubię sobie podłubać tu i tam i tak patrząc na moją podopieczną , to chyba powiem moim dzieciom, żeby mnie jak już będę wesoła i beztroska oddali do jakiegoś przybytku, zanim narobię szkód materialnych :)
27 października 2016 19:58 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Hehe :) Ja też lubię sobie podłubać tu i tam i tak patrząc na moją podopieczną , to chyba powiem moim dzieciom, żeby mnie jak już będę wesoła i beztroska oddali do jakiegoś przybytku, zanim narobię szkód materialnych :)

Ja swojemu dziecku dałam przyzwolenie na uduszenie mnie poduszką. Powiedział, że przemyśli 
27 października 2016 20:12 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Ja swojemu dziecku dałam przyzwolenie na uduszenie mnie poduszką. Powiedział, że przemyśli :lol2:

Moje mają mnie zaprowadzić do weterynarza
Tanio wyjdzie - mniej więcej jak za duuuuużego psa
27 października 2016 20:19 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Ja swojemu dziecku dałam przyzwolenie na uduszenie mnie poduszką. Powiedział, że przemyśli :lol2:

Zbył Cię, bo nie chce Ci wchodzić w droge 
27 października 2016 20:20 / 3 osobom podoba się ten post
Misiek

Moje mają mnie zaprowadzić do weterynarza:na wozku1::lol2:
Tanio wyjdzie - mniej więcej jak za duuuuużego psa

Znaczy się weterynarze w PL mają świetlaną przyszłość - finansową oczywiście. Do ziarnka ziarko ...... Bo może być więcej takich chętnych jak rozpropagujesz 
27 października 2016 20:23 / 1 osobie podoba się ten post
tina 100%

Zbył Cię, bo nie chce Ci wchodzić w droge :lol2:

Eeee tam. Świetnie sobie ze mną radzi. Aż strach patrzeć  
27 października 2016 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
Mycha

Znaczy się weterynarze w PL mają świetlaną przyszłość - finansową oczywiście. Do ziarnka ziarko ...... Bo może być więcej takich chętnych jak rozpropagujesz :-)

Przyjacielem moich synów jest syn lesniczego....popytam, może po znajomości coś da się ze mną zrobić...