A jak zapomnę jak się czyta :lol2:
A jak zapomnę jak się czyta :lol2:
Dobra, już nie dobijajcie mnie. Lepiej pójdę sobie spać, bo naczytałam się o jakichś tam fuzjach, lizawkach, baletach gumowych - pewnie ze szklanicą śliwowicy deptanej w rączce. To już mam zawrót głowy i chce mi się do łóżeczka. Ależ WY to potraficie biedną, samotną kobietę na noc "załatwić" !! :-)

Wizyta z Podopiecznymi u lekarza była krótka. Zostali zaszczepieni przeciwko grypie . Bolącym ramieniem Babci lekarz nie był specjalnie zainteresowany. Powiedział tylko, że to artroza. Nawet nie zapytał czy smarujemy jakąś maścią i już wstawał i wyciągał z uśmiechem rękę na pożegnanie. Umówiłam Dziadków za 3 tygodnie na kolejną wizytę. Babcia będzie miała robione EKG, a Dziadek pokaże swoje stopy. Jego paznokcie w dwóch miejscach robią się czarne (jeden jest już cały zajęty), a drugi zmienia powoli kolor. Dzisiaj lekarz na to nie miał czasu:brak wiary:
Witaj Anniko;)
Moze byscie zmienili lekarza i postarali sie o wizyty domowe... raz w miesiacu?
Moj lekarz to "Obcy" lekarz. Hiszpan z urodzenia z rozlegla wiedza medyczna, dokladny i taktowny a do tego przystojny jak diachry.
Wlasnie wrocilam od niego;))) humor mi sie polepszyl po uslyszeniu diagnozy... z jego ust.
Hej :-)
Zmieniliśmy kilka miesięcy temu. Teraz jest ten plus, że lekarz jest blisko nas i nie trzeba jeździć do innego miasta. Plusem jest też to, że pracuje tam pielęgniarka, super dziewczyna, która jest naszą sąsiadką i zupełnie bezinteresownie służy nam pomocą np. przy umawianiu terminów, albo jak potrzebujemy jakieś skierowanie. Babcia już nie chce zmieniać. Ona sama mówi, że nie jest prywatnym pacjentem no i jest już staruszką i dlatego tak zawsze już będzie. Ona ma Parkinsona, artrozę, problemy ze stawami, z kręgosłupem, jest słaba ale i tak mnóstwo rzeczy rob sama. Za to serce ma duże no i z umysłem jest wszystko w porządku, więc dużo rozumie, zachowania lekarzy również.