Jesteś pewna, że świecą Ci się w aucie wszystkie światła? Że nikt Ci autka nie obtarł? Albo może on widział, że kogoś to auto interesuje? Jak jesteś w aucie, masz drzwi zablokowane to przecie Ciebie nie pogryzie, tak mi się wydaje !:-)
Jesteś pewna, że świecą Ci się w aucie wszystkie światła? Że nikt Ci autka nie obtarł? Albo może on widział, że kogoś to auto interesuje? Jak jesteś w aucie, masz drzwi zablokowane to przecie Ciebie nie pogryzie, tak mi się wydaje !:-)
Siedzę sobie na górze w swoim pokoju i słyszę nagle łomot. Ochooo !! Pewnie dziadek rąbnął. Lecę na dół, no leży na podłodze w przedpokoju. Normalnie nie ma problemu z podniesieniem ale on ma całą drewnianą protezę. O pogotowiu nie chce słyszeć, zresztą to nie jego pierwszy upadek. Ponoć proteza mu figle robi. No jest zdrowy na umyśle, nie będę z nim walczyła na siłę o to pogotowie. Niby nic mu nie jest, trochę otarł sobie skórę na głowie. Przy pomocy krzesła i mojej wstał. Zabronił mi dzwonić gdziekolwiek. OK jego wybór. Ja nie jestem do końca przekonana, że dobrze robię. Jest przytomny, nic mu nie jest, głowa cała To jeden z jego upadków. Pytam się go dlaczego nie zrobi sobie nowej protezy. Może nie "składałaby mu się" wtedy kiedy nie trzeba. Stwierdził, że to za drogo i za późno. Ma 98 lat. Fakt, jest w wyjątkowo!! dobrej kondycji, aż trudno uwierzyć ale dlaczego nie zapewni sobie lepszego komfortu. Chyba oszczędza. Ach ci Niemcy. Jutro wpadnie rodzina to porozmawiam z nimi.
Twój dziadek oszczędza na protezie, a moja babcia na aparacie słuchowym. Telewizor wyje ustawiony na 68 i próbuj jej się wówczas zapytać co zjadłaby na kolację? Jest jednak pewien postęp, ogląda reklamy firm produkujących aparaty słuchowe. Ciekawe czy wyjdzie poza oglądanie czy tylko na tym poprzestanie.
Cudo po prostu. Mam koleżankę, straszną kociarę. Odwiedzam ją m. in. żeby pobawić się z jej kotami.

Kot podobno kładzie się najczęściej tam, gdzie są cieki wodne, więc ludzie powinni unikać tych miejsc. No i skóra z kota, najlepiej czarnego, dobrze działa na korzonki, ale samo wyrażenie "skóra z kota" działa na mnie okropnie... Brrrr...
Twój dziadek oszczędza na protezie, a moja babcia na aparacie słuchowym. Telewizor wyje ustawiony na 68 i próbuj jej się wówczas zapytać co zjadłaby na kolację? Jest jednak pewien postęp, ogląda reklamy firm produkujących aparaty słuchowe. Ciekawe czy wyjdzie poza oglądanie czy tylko na tym poprzestanie.
Moja babcia nosiła 'skórę kota". Mówiła, że pomaga jej na korzonki . Wówczas były inne czasy, inna mentalność. Moja babcia to rocznik 1902. Już to mówi samo za siebie. Mnie natomiast gdy jestem w domu albo gdy trochę pochodzę po nierównym terenie boli staw kolanowy. Tutaj nigdy mi ból kolana nie dokucza. Czytałam, że podobno koty mrucząc wzmacniają, a właściwie uelastyczniają swoje stawy. Możesz zrzucić kota z pierwszego piętra, ponoć nawet z wyższego(choć ja nie miałabym sumienia tego testować) i nic mu się nie stanie.
Moja babcia nosiła 'skórę kota". Mówiła, że pomaga jej na korzonki . Wówczas były inne czasy, inna mentalność. Moja babcia to rocznik 1902. Już to mówi samo za siebie. Mnie natomiast gdy jestem w domu albo gdy trochę pochodzę po nierównym terenie boli staw kolanowy. Tutaj nigdy mi ból kolana nie dokucza. Czytałam, że podobno koty mrucząc wzmacniają, a właściwie uelastyczniają swoje stawy. Możesz zrzucić kota z pierwszego piętra, ponoć nawet z wyższego(choć ja nie miałabym sumienia tego testować) i nic mu się nie stanie.
Z tą skórką kota to nie do końca prawda. Skórka działa ale tylko na żywym kocie. Głaskając kota "uwalniamy" jony ujemne, korzystne dla naszego zdrowia. Niestety kocia skórka bez własciela nie działa. Udowodniono natomiast korzystny wpływ kociego mruczenia. Kot mruczy na poziomie 20Hz, wytwarzając przy tym bardzo korzystne wibracje, które działaja relaksująco i przeciwbólowo. Zresztą głaskanie jakiegokolwiek zwierzęcia, przynajmniej dla mnie, to wspaniały relaks.
Z tą skórką kota to nie do końca prawda. Skórka działa ale tylko na żywym kocie. Głaskając kota "uwalniamy" jony ujemne, korzystne dla naszego zdrowia. Niestety kocia skórka bez własciela nie działa. Udowodniono natomiast korzystny wpływ kociego mruczenia. Kot mruczy na poziomie 20Hz, wytwarzając przy tym bardzo korzystne wibracje, które działaja relaksująco i przeciwbólowo. Zresztą głaskanie jakiegokolwiek zwierzęcia, przynajmniej dla mnie, to wspaniały relaks.
Głuchawy pdp to jednak zaleta,trafiłam na drugą sztelę,gdzie pdp ma doskonały słuch i nie jest to zbyt wygodne tym bardziej,że mieszkamy na jednym poziomie. Każde skrzypnięcie drzwiami czy rozmowa przez telefon odrywa pdp od jego świata i biegnie np do drzwi,bo mu się zadwało ,że ktoś dzwoni.