Jesssu,zachciało mi się zmieniać prace i podopiecznego.Jedyny plus jaki narazie widze,to zero problemów z gotowaniem,wręcz mam przykazane,żeby nie stać przy garach,gotowce,ewentualnie zupy i to szybkie,z puszek.Ale jak ja mam aktywizować seniora-ślepego i głuchego ?Oprócz spacerów,zaznaczone,że mają być długie,czytam mu gazetę na głos,daje piłeczke do reki do masowania,albo kij od szczotki i ćwiczy podnoszac go-tak mi pokazała zmienniczka.Na tym moje pomysły tez się kończą.Poza tym,uwaga-przebój sezonu-na drzwiach od tarasu jest znaczek zakazujący rozmów przez komórke,o laptopie na dole to nawet nie śnię,zaznaczony jest na czerwono !Rozmawiać moge tylko w swoim wolnym czasie lub w nagłych wypadkach.Myślałam,że po karteczkach mojej poprzedniej seniorki już mnie nic nie zdziwi,a jednak.:zaskoczenie1:


