Poskarżyjki 40

10 marca 2018 10:20 / 2 osobom podoba się ten post
Niżyk pogodowy jest 980 Hpa
10 marca 2018 17:47 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Kawusię oraz bułeczkę z masełkiem i miodkiem dawno zjadłam.Na spacerek może pójdziemy,jak deszczyku nie będzie.Zaraz się za obiadek biorę,dziś zupka:)A na rowerku nie jeżdżę bo starszy ode mnie:)Życzę Ci Helenko miłego dzionka:):):):):)
Słodko,aż "mgli" a czyta się jeszcze gorzej:( też mnie drażni czasami zdrobnianie/zdrabnianie/.Ale jestem przyzwyczajona ,bo moja teściowa to mistrzyni zdrobnień wszelakich.Niby to nic złego ,ale jakie irytujące:( Zabieram więc paluszki z klawiaturki i idę obierać marcheweczkę nożykiem:)

"W mordeczkę nożyczkiem".Niektórzy są niereoformowalni.To samo jest z udziwnionym trzymaniem palca podczas jedzenia,jakie to jest eleganckie...fuj! "Dziwny jest ten świat"-jak śpiewał pewien Czesław.Dzień miałam przegadany...po niemiecku...oczywiście.Jakby mi ktoś,kiedyś powiedział,że będę dyskutować po niemiecku,to znacząco postukałabym się w czoło.A jednak można.Zdolniacha ze mnie Kasiu,Katarzyno. "Spokojności" na resztę dnia.
14 marca 2018 06:31 / 12 osobom podoba się ten post

Dziś pdp idzie do szpitala na 2 dni. Planowy pobyt.
To, że przeżywa- normalne,
że bedzie ciężka noc- normalne...
Ale, że nie pośpię W OGÓLE- nienormalne.
 
Poszedł wieczorem spać około 18:20, po (w sumie) dwóch tabletkach Neurexanu (w odstępie, nie naraz).
Pierwsza pobudka- godz. 20:00-kołdra się zaplątała.
20:30- jest głodny.
21:00- wciąż jest głodny.
21:30- nie moze spać (tabletka).
22:00- tabletka nie działa.
23:00- nie może spać, co ma zrobić?
0:00- jw
Między 0:00 a 5:00 pobudek chyba 20. W zasadzie dla mnie to nie były pobudki, bo nie spałam.
Około 5 cisza...i ja przysnęłam....okazało się- cisza przed burzą.
Obudziło mnie wybieranie numeru na telefonie...
Sam przesiadł się na wóżek, przejechał do salonu i dzwonił do córki, że źle się czuje i do lekarza ma ona dzwonić.
Coś mu tam wytłumaczyła (nie słyszałam).
Zdziwiony patrzy na mnie- co robimy? Czekamy do rana?
On się musi ubierać, bo po spaniu.
Połozyłam go do łóżka, zebrałam się, bo i tak próżne moje leżenie w łóżku. Tylko (usunięte), że łóżko wygodne, a spać nie można...
 
Dodam, że głowa ok. Aż tak przeżywa ten szpital?
To jego spanie-drzemanie to zresztą też niespokojne, pełne krzyków, jęczenia.
Miałam nadzieję na fajne wolne dni, a jak na razie, to dziś marzę o spaniu i tak chyba spożytkuję ten dzień.
 
 

14 marca 2018 07:08 / 7 osobom podoba się ten post
basiaim

Dziś pdp idzie do szpitala na 2 dni. Planowy pobyt.
To, że przeżywa- normalne,
że bedzie ciężka noc- normalne...
Ale, że nie pośpię W OGÓLE- nienormalne.
 
Poszedł wieczorem spać około 18:20, po (w sumie) dwóch tabletkach Neurexanu (w odstępie, nie naraz).
Pierwsza pobudka- godz. 20:00-kołdra się zaplątała.
20:30- jest głodny.
21:00- wciąż jest głodny.
21:30- nie moze spać (tabletka).
22:00- tabletka nie działa.
23:00- nie może spać, co ma zrobić?
0:00- jw
Między 0:00 a 5:00 pobudek chyba 20. W zasadzie dla mnie to nie były pobudki, bo nie spałam.
Około 5 cisza...i ja przysnęłam....okazało się- cisza przed burzą.
Obudziło mnie wybieranie numeru na telefonie...
Sam przesiadł się na wóżek, przejechał do salonu i dzwonił do córki, że źle się czuje i do lekarza ma ona dzwonić.
Coś mu tam wytłumaczyła (nie słyszałam).
Zdziwiony patrzy na mnie- co robimy? Czekamy do rana?
On się musi ubierać, bo po spaniu.
Połozyłam go do łóżka, zebrałam się, bo i tak próżne moje leżenie w łóżku. Tylko (usunięte), że łóżko wygodne, a spać nie można...
 
Dodam, że głowa ok. Aż tak przeżywa ten szpital?
To jego spanie-drzemanie to zresztą też niespokojne, pełne krzyków, jęczenia.
Miałam nadzieję na fajne wolne dni, a jak na razie, to dziś marzę o spaniu i tak chyba spożytkuję ten dzień.
 
 

teraz przez dwa dni zamiast wiatru w skrzydłach będziesz odsypiała...
14 marca 2018 07:13 / 3 osobom podoba się ten post
Współczuję :(.
Pośpij do popołudnia, a potem ciesz się krótką wolnością.
14 marca 2018 08:06 / 8 osobom podoba się ten post
basiaim

Dziś pdp idzie do szpitala na 2 dni. Planowy pobyt.
To, że przeżywa- normalne,
że bedzie ciężka noc- normalne...
Ale, że nie pośpię W OGÓLE- nienormalne.
 
Poszedł wieczorem spać około 18:20, po (w sumie) dwóch tabletkach Neurexanu (w odstępie, nie naraz).
Pierwsza pobudka- godz. 20:00-kołdra się zaplątała.
20:30- jest głodny.
21:00- wciąż jest głodny.
21:30- nie moze spać (tabletka).
22:00- tabletka nie działa.
23:00- nie może spać, co ma zrobić?
0:00- jw
Między 0:00 a 5:00 pobudek chyba 20. W zasadzie dla mnie to nie były pobudki, bo nie spałam.
Około 5 cisza...i ja przysnęłam....okazało się- cisza przed burzą.
Obudziło mnie wybieranie numeru na telefonie...
Sam przesiadł się na wóżek, przejechał do salonu i dzwonił do córki, że źle się czuje i do lekarza ma ona dzwonić.
Coś mu tam wytłumaczyła (nie słyszałam).
Zdziwiony patrzy na mnie- co robimy? Czekamy do rana?
On się musi ubierać, bo po spaniu.
Połozyłam go do łóżka, zebrałam się, bo i tak próżne moje leżenie w łóżku. Tylko (usunięte), że łóżko wygodne, a spać nie można...
 
Dodam, że głowa ok. Aż tak przeżywa ten szpital?
To jego spanie-drzemanie to zresztą też niespokojne, pełne krzyków, jęczenia.
Miałam nadzieję na fajne wolne dni, a jak na razie, to dziś marzę o spaniu i tak chyba spożytkuję ten dzień.
 
 

Wspolczuje Ci bardzo Basiu. Moja podopieczna tez tak reaguje na wszystkie wizyty lekarskie i jeszcze kilka innych rzeczy. Szczytem wszystkiego byla wyprawa do banku, oddalonego od nas jakies 300 metrow. Nie dosc, ze nie spala cala noc, buszowala od 5 rano szykujac ubranie, to jeszcze zazyczyla sobie kanapek na droge oraz herbaty w termosie Na wypadek gdyby zglodniala, hehe. 
14 marca 2018 09:31 / 3 osobom podoba się ten post
Ojej wyśpij się Basiaim,to najważniejsze.Wszystko inne potem.
14 marca 2018 10:27 / 4 osobom podoba się ten post
basiaim

Dziś pdp idzie do szpitala na 2 dni. Planowy pobyt.
To, że przeżywa- normalne,
że bedzie ciężka noc- normalne...
Ale, że nie pośpię W OGÓLE- nienormalne.
 
Poszedł wieczorem spać około 18:20, po (w sumie) dwóch tabletkach Neurexanu (w odstępie, nie naraz).
Pierwsza pobudka- godz. 20:00-kołdra się zaplątała.
20:30- jest głodny.
21:00- wciąż jest głodny.
21:30- nie moze spać (tabletka).
22:00- tabletka nie działa.
23:00- nie może spać, co ma zrobić?
0:00- jw
Między 0:00 a 5:00 pobudek chyba 20. W zasadzie dla mnie to nie były pobudki, bo nie spałam.
Około 5 cisza...i ja przysnęłam....okazało się- cisza przed burzą.
Obudziło mnie wybieranie numeru na telefonie...
Sam przesiadł się na wóżek, przejechał do salonu i dzwonił do córki, że źle się czuje i do lekarza ma ona dzwonić.
Coś mu tam wytłumaczyła (nie słyszałam).
Zdziwiony patrzy na mnie- co robimy? Czekamy do rana?
On się musi ubierać, bo po spaniu.
Połozyłam go do łóżka, zebrałam się, bo i tak próżne moje leżenie w łóżku. Tylko (usunięte), że łóżko wygodne, a spać nie można...
 
Dodam, że głowa ok. Aż tak przeżywa ten szpital?
To jego spanie-drzemanie to zresztą też niespokojne, pełne krzyków, jęczenia.
Miałam nadzieję na fajne wolne dni, a jak na razie, to dziś marzę o spaniu i tak chyba spożytkuję ten dzień.
 
 

współczuję
Twója noc wygląda jak mój dzień  tylko u mnie zawołań i marudzenia częstotliwość jest znacznie większa 
Babce odbija kompletnie.Chce aby jej wode z butelki filtrować przez sitko bo w wodzie jest dużo bakterii 
14 marca 2018 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

współczuję
Twója noc wygląda jak mój dzień :-) tylko u mnie zawołań i marudzenia częstotliwość jest znacznie większa :-)
Babce odbija kompletnie.Chce aby jej wode z butelki filtrować przez sitko bo w wodzie jest dużo bakterii :-)

Ktoś foty takie wstawiał,ta sama PDP chyba)
14 marca 2018 10:36 / 2 osobom podoba się ten post
Ja wstawiłam na swoim FB,może fatycznie to ta sama pdp? Tam opiekunka nie wytrzymała chyba,zjechała.
14 marca 2018 10:42 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

współczuję
Twója noc wygląda jak mój dzień :-) tylko u mnie zawołań i marudzenia częstotliwość jest znacznie większa :-)
Babce odbija kompletnie.Chce aby jej wode z butelki filtrować przez sitko bo w wodzie jest dużo bakterii :-)

Veitshöchheim,opiekunka miała na imię Alicja,pdp ze stwardnieniem rozsianym.Zgadzają sie te dane?
W każdym razie Alicja wrzuciła fotki sitka i akcesoriów do filtrowania wody.Skarżyła sie tez właśnie na to ciągłe marudzenie i nawoływanie.
14 marca 2018 10:43 / 6 osobom podoba się ten post
Mam ochotę przeklinać na głos.
 
Dziadek w domu z powrotem.
Pobyt planowany w szpitalu, nie został przyjęty, bo za dużo pacjentów bieżących mają.
Plany wyspania się poszły się ****
Pieprzone Niemcy!
Nikt nawet nie raczył zadzwonić, by z nim nie przyjeżdżać.
Teraz będzie spał w fotelu, a ciekawe, jaka znowu noc będzie...
Jadę po obiedzie w pi*** w miasto, rodzina się nim zajmie. Może nie zasnę gdzieś po drodze.
14 marca 2018 10:47 / 11 osobom podoba się ten post
ORIM

współczuję
Twója noc wygląda jak mój dzień :-) tylko u mnie zawołań i marudzenia częstotliwość jest znacznie większa :-)
Babce odbija kompletnie.Chce aby jej wode z butelki filtrować przez sitko bo w wodzie jest dużo bakterii :-)

O mój Bobrze ! Ja już złego słowa nie powiem na moją Frau Gessler ...no chyba,że w żartach.
14 marca 2018 11:30 / 6 osobom podoba się ten post
Marta2

Veitshöchheim,opiekunka miała na imię Alicja,pdp ze stwardnieniem rozsianym.Zgadzają sie te dane?
W każdym razie Alicja wrzuciła fotki sitka i akcesoriów do filtrowania wody.Skarżyła sie tez właśnie na to ciągłe marudzenie i nawoływanie.

zgadza sie.Ona ma obsesje FB 
Dla niej to bylo jeszcze gorsze bo nie zna języka a babka skrzeczała jej caly czas 
chyba babce to właśnie po niej zostało 
14 marca 2018 11:48 / 5 osobom podoba się ten post
No nie do wiary???
Ale pomyślałam,że to nie może być zbieg okoliczności.Wprawdzie niemieckie babcie różne pomysły miewają,ale taka co każe wodę mineralną przez sitko cedzić,to może być tylko jedna w całym De.
Myślałam że ta Alicja żarty sobie robi,a to jednak najprawdziwsza prawda!
No to wesoło tam macie,nie ma co.