Szkoda że musisz się jeszcze tym denerwować, to niedopuszczalne. Zadzwoń do agencji na alarmowy i powiedz że jesteś głodna i co masz zrobić. Zupki z papierka to córki niech zjadają, Bóg mi świadkiem że bym dzwoniła i pisała co godzinę. Wiem że już zjeżdżasz i więcej nie wrócisz i następna albo będzie się użerać, albo ucieknie z rozwianym włosem. Moja znajoma załatwiła ''głuchą'' rodzinę pożyczając od sąsiadów, a to ziemniaki, a to jajka, masło itp. mówiąc że odda jak synek przywiezie i oddała, a synek znalazł wreszcie pieniądze na zakupy. Tylko atmosfera była mocno zepsuta i prawie nie gadali ze sobą przez 2tyg. czekając na nową, którą jak się domyślasz trudno było znależć. Że też takie miejsca jeszcze się zdarzają, rozumiem oszczędzanie bo mają we krwi, czasem skąpstwo, ale żeby jeszcze głupa do tego palić NIEPOJĘTE. Szkoda Pdp-nej szczerze, a ty za dobra jesteś, tam to musi Hexe pojechać, a najlepiej to już niech nikt nie jeżdzi.

