Jak co to ona będzie czekać na w...capie na odzew:inspektor: byłoby dobrze żeby kobitka znała niem.(w miare)bo jak wiadomo "chodzacy" sa uparci...i nie raz trzeba szybko wytłumaczyć..samo "ja" i "nein" nie wystarczy:klotnia:
Jak co to ona będzie czekać na w...capie na odzew:inspektor: byłoby dobrze żeby kobitka znała niem.(w miare)bo jak wiadomo "chodzacy" sa uparci...i nie raz trzeba szybko wytłumaczyć..samo "ja" i "nein" nie wystarczy:klotnia:
Jeszcze nie miną dzionek ale nie ma się gdzie podpiąć może nowy topik utworzyć JAK MIJA DZIEŃ??? Ok tu napisze:-)ja od rana mimo bólu łepetynki na pełnych obrotach :odkurzanie::pranie::suszenie::gotuje: mogłam to podzielić na wtorek jeszcze ale duża szansa że spotkam się jutro z b.fajną osobą, znamy od się 3 lat i nadajemy na tych samych falach, jesteśmy od siebie tylko 16 km, jak to zorganizujemy jeszcze nie wiem.Juz raz nam się udało spotkać w plenerze to był spontan :-) Dziś jeszcze ostatnie zakupy mnie czekają .Dobrze że ten motorek mam zamontowany bez niego ani rusz.:hihi:
Czy to RFM FM ? :-):-):-)
Dzień jak co dzień, trochę mnie wzięło na ogród i pograbiłam, odchwaściłam placuszek ziemi i myślę co tam upchnąć, może lwie paszcze, były ładne sadzonki w Rewe. Podlałam kwiaty i pół godziny plotkowałam z sąsiadką. Prawa strona mi się opaliła, więc następnym razem muszę zagadać z sąsiadką po drugiej stronie. Wieczór dziwny, Pdp-na ciężko oddycha i jakoś żle wygląda, nic ją nie boli, zjadła i dużo dziś wypiła, pytałam wszystko ok. Teraz trzymała mnie 15min za rękę, posłała całusa i zasnęła, albo się coś jej wykluje, albo sama nie wiem co o tym myśleć. Dzwoniłam do Pflegediens( może jakiś doktorek wpaść jutro, bitte) ale mnie zignorowali i jak zwykle rozwinęła się jak papier toaletowy z '' dobrymi radami'' i przypomniała mi że Frau .. jest przecież chora i lepiej nie będzie. Jakbym kurka o tym zapomniała, no nic może faktycznie przesadzam i oby tak było. Podrażniony układ nerwowy szybko mi nie pozwoli zasnąć, pomęczę moją Manie i może coś obejrzę. Wam spokoju i przespanej nocki.:przyjaciele:


Dzień jak co dzień, trochę mnie wzięło na ogród i pograbiłam, odchwaściłam placuszek ziemi i myślę co tam upchnąć, może lwie paszcze, były ładne sadzonki w Rewe. Podlałam kwiaty i pół godziny plotkowałam z sąsiadką. Prawa strona mi się opaliła, więc następnym razem muszę zagadać z sąsiadką po drugiej stronie. Wieczór dziwny, Pdp-na ciężko oddycha i jakoś żle wygląda, nic ją nie boli, zjadła i dużo dziś wypiła, pytałam wszystko ok. Teraz trzymała mnie 15min za rękę, posłała całusa i zasnęła, albo się coś jej wykluje, albo sama nie wiem co o tym myśleć. Dzwoniłam do Pflegediens( może jakiś doktorek wpaść jutro, bitte) ale mnie zignorowali i jak zwykle rozwinęła się jak papier toaletowy z '' dobrymi radami'' i przypomniała mi że Frau .. jest przecież chora i lepiej nie będzie. Jakbym kurka o tym zapomniała, no nic może faktycznie przesadzam i oby tak było. Podrażniony układ nerwowy szybko mi nie pozwoli zasnąć, pomęczę moją Manie i może coś obejrzę. Wam spokoju i przespanej nocki.:przyjaciele: