WerskaJestem w tej samej firmie i nie narzekam. Nie mam zamiaru na razie zmieniać. To wszystko nie takie czarno- białe. Z jednej strony to, że się opiekunki ciągle zmieniają powinno dać do myślenia. Z drugiej- nie wszystkie są takie idealne i niekoniecznie to wina miejsca i podopiecznych. Firma na pewno powinna sprawdzić, dlaczego są ciągłe rotacje i szukać kogoś, kto do danego miejsca pasuje.W tych samych miejscach jedne mówią, że jest ok., inne- że okropnie.
Nie wiem, jak to jest w firmach z opisami- czy to, co mówi opiekunka, rodzina i koordynator niemiecki jest równorzędne? Opiekunki też nie zawsze mówią wszystko- i firmie, i zmienniczce.
Zmieniałam się z dziewczynami, które chciały pracować więcej w danym miejscu (np. dwa miesiące tu, jeden w domu). Inna pierwszy raz w opiece, bez języka, rozedrgana- źle się tu czuła, podopieczna z nią też- ale tak byłoby w każdym miejscu. Inna stwierdziła, że woli miasto od wsi, tu się nudzi.
Na pewno firmy powinny sprawdziać dokładniej miejsca. Nie wiem, czy jest jakiś wywiad wcześniej na miejscu- jak sobie to wyobrażają, co jedzą pdp., co może opiekunka, itd. Jak byłam pierwsza w jednym miejscu to po jakimś czasie przyjechała koordynatorka i rozmawiała z nami, między innymi o ich obowiązkach wobec mnie.
Miny są wszędzie, a o firmie świadczy to, co z tym robi. Ciekawe, co poprzednie opiekunki mówiły o tym miejscu, o którym Ewelina pisze i co z tego jest w opisie- chyba najbardziej tam chciałabym zajrzeć, gdybym miała oceniać firmę...
Tyle o tym piszemy, że w naszej robocie oprócz umiejętności potrzebny jest fart

. Nawet w tym samym miejscu i z tym samym podopiecznym, inaczej to odbieramy i inaczej jestesmy traktowane . Nie wiem co na to wpływa, ale niestety tak jest .