Jak minął dzień 4

29 czerwca 2019 09:36
Mleczko

Przecież rodzina Ciebie nie zatrudnia, tylko agencja . To ona ma umowę z Tobą, więc niech szuka takiej szteli na jaką zasługujesz. Piszecie, że jest duzo agencji pośredniczących w załatwianiu formalności i szukaniu odpowiedniego miejsca dla opiekunki . Oceniasz swój język na wyższym poziomie, masz referencje to uderz do innej firmy . Skąd oni biorą takie argumentacje ? . 
 

Dopisałam, bo mi uciekł wpis a tu niespodzianka, wstrzelił się bez kontroli .
29 czerwca 2019 09:41 / 3 osobom podoba się ten post
Werska

Jestem w tej samej firmie i nie narzekam. Nie mam zamiaru na razie zmieniać. To wszystko nie takie czarno- białe. Z jednej strony to, że się opiekunki ciągle zmieniają powinno dać do myślenia. Z drugiej- nie wszystkie są takie idealne i niekoniecznie to wina miejsca i podopiecznych. Firma na pewno powinna sprawdzić, dlaczego są ciągłe rotacje i szukać kogoś, kto do danego miejsca pasuje.W tych samych miejscach jedne mówią, że jest ok., inne- że okropnie.
Nie wiem, jak to jest w firmach z opisami- czy to, co mówi opiekunka, rodzina i koordynator niemiecki jest równorzędne? Opiekunki też nie zawsze mówią wszystko- i firmie, i zmienniczce.
Zmieniałam się z dziewczynami, które chciały pracować więcej w danym miejscu (np. dwa miesiące tu, jeden w domu). Inna pierwszy raz w opiece, bez języka, rozedrgana- źle się tu czuła, podopieczna z nią też- ale tak byłoby w każdym miejscu. Inna stwierdziła, że woli miasto od wsi, tu się nudzi.
Na pewno firmy powinny sprawdziać dokładniej miejsca. Nie wiem, czy jest jakiś wywiad wcześniej na miejscu- jak sobie to wyobrażają, co jedzą pdp., co może opiekunka, itd. Jak byłam pierwsza w jednym miejscu to po jakimś czasie przyjechała koordynatorka i rozmawiała z nami, między innymi o ich obowiązkach wobec mnie.
Miny są wszędzie, a o firmie świadczy to, co z tym robi. Ciekawe, co poprzednie opiekunki mówiły o tym miejscu, o którym Ewelina pisze i co z tego jest w opisie- chyba najbardziej tam chciałabym zajrzeć, gdybym miała oceniać firmę...

Tyle o tym piszemy, że w naszej robocie oprócz umiejętności potrzebny jest fart  . Nawet w tym samym miejscu i z tym samym podopiecznym, inaczej to odbieramy i inaczej jestesmy traktowane . Nie wiem co na to wpływa, ale niestety tak jest .
29 czerwca 2019 09:45
Mleczko- chemia, jak w życiu
29 czerwca 2019 11:01 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Ale to nie klient cie zatrudnia tylko agencja . Co ma piernik do wiatraka . Może wnet będą usługi bezpłatne a firma tylko logo zmieni,doda 

Taką informacje przekazała rodzina . Dla niemców najlepiej żeby Polski tyrały 24 h /7 były od wszystkiego , nie dyskutowały i najlepiej za darmo , prosząc na kolanach o miske ryżu i wody .. 
29 czerwca 2019 11:08 / 2 osobom podoba się ten post
Fart fartem , ale jednak trzeba mieć swoją godność bo ja uważam że z takim człowiekiem ja ta seniorka o której się dowiedziałam wczoraj tyle nie da się pracować .
Ja rozumiem że starość , ze to jej dom i jej zasady i ona chce rządzić . Widocznie słabo jest chora , ale jeżeli obojętnie która tam pojedzie , nie ma prawa nic powiedzieć i robić bezwzględnie co jej pani królowa nakaże to nie jest normalne . Ja wyznaje zasadę trzeba się nawzajem szanować , słuchać i rozmawiać . A jeśli ja jadę do podobno chorej biednej starszej pani a na miejscu ma się okazać że ta pani ma opiekunkę za nic i pracownik nie ma prawa , nawet krzesła o milimetr przesunąć niż owa pani sobie życzy i pytać o pozwolenie na każdą jedną czynność to sorry ale szkoda zdrowia , nerwów i mojego czasu a te pieniądze nie są warte żeby jakaś stara kobieta traktowała mnie czy inna jak gówno . Chyba że są takie co nie umieją pracować , lubią być traktowane jak niewolnice wypełniające rozkazy za 1200 e . Trzeba mieć swoją godność .
29 czerwca 2019 11:10 / 2 osobom podoba się ten post
Werska

Jestem w tej samej firmie i nie narzekam. Nie mam zamiaru na razie zmieniać. To wszystko nie takie czarno- białe. Z jednej strony to, że się opiekunki ciągle zmieniają powinno dać do myślenia. Z drugiej- nie wszystkie są takie idealne i niekoniecznie to wina miejsca i podopiecznych. Firma na pewno powinna sprawdzić, dlaczego są ciągłe rotacje i szukać kogoś, kto do danego miejsca pasuje.W tych samych miejscach jedne mówią, że jest ok., inne- że okropnie.
Nie wiem, jak to jest w firmach z opisami- czy to, co mówi opiekunka, rodzina i koordynator niemiecki jest równorzędne? Opiekunki też nie zawsze mówią wszystko- i firmie, i zmienniczce.
Zmieniałam się z dziewczynami, które chciały pracować więcej w danym miejscu (np. dwa miesiące tu, jeden w domu). Inna pierwszy raz w opiece, bez języka, rozedrgana- źle się tu czuła, podopieczna z nią też- ale tak byłoby w każdym miejscu. Inna stwierdziła, że woli miasto od wsi, tu się nudzi.
Na pewno firmy powinny sprawdziać dokładniej miejsca. Nie wiem, czy jest jakiś wywiad wcześniej na miejscu- jak sobie to wyobrażają, co jedzą pdp., co może opiekunka, itd. Jak byłam pierwsza w jednym miejscu to po jakimś czasie przyjechała koordynatorka i rozmawiała z nami, między innymi o ich obowiązkach wobec mnie.
Miny są wszędzie, a o firmie świadczy to, co z tym robi. Ciekawe, co poprzednie opiekunki mówiły o tym miejscu, o którym Ewelina pisze i co z tego jest w opisie- chyba najbardziej tam chciałabym zajrzeć, gdybym miała oceniać firmę...

Ja pracowałam rok dla Caring vistam , organizacyjnie jedną z lepszych firm , opis pdp  pierwszy w miarę też odbiegał od rzeczywistości , podciąganie pdp to nie poprawianie poduszek l Drugi to był koszmar stan pdp zupełnie inny niż mi przekazano , warunki też , brak jedzenia , terror ojca pdp . O tym firma wiedziała   niemiecka koordynatorka była przerażona jak jej czytałam opis z warto mieć na piśmie . Zjechałam prędzej a rodzina zerwała kontrakt . 
Groteskowe pamiętam było tłumaczenie szefa.  ,Że pdp nie ma sondy! Do Szpilek poprostu .Cewnik był . Chyba wodę i leki podawaliśmy przez cewnik. Szkoda takiego postępowania . Zmieniłam koordynatorkę.  Zdenerwowała się , na urlop musiała iść . Kłamstwo jej zarzucupilam .
I tak fajna firma traci .
29 czerwca 2019 11:14
Werska

Jestem w tej samej firmie i nie narzekam. Nie mam zamiaru na razie zmieniać. To wszystko nie takie czarno- białe. Z jednej strony to, że się opiekunki ciągle zmieniają powinno dać do myślenia. Z drugiej- nie wszystkie są takie idealne i niekoniecznie to wina miejsca i podopiecznych. Firma na pewno powinna sprawdzić, dlaczego są ciągłe rotacje i szukać kogoś, kto do danego miejsca pasuje.W tych samych miejscach jedne mówią, że jest ok., inne- że okropnie.
Nie wiem, jak to jest w firmach z opisami- czy to, co mówi opiekunka, rodzina i koordynator niemiecki jest równorzędne? Opiekunki też nie zawsze mówią wszystko- i firmie, i zmienniczce.
Zmieniałam się z dziewczynami, które chciały pracować więcej w danym miejscu (np. dwa miesiące tu, jeden w domu). Inna pierwszy raz w opiece, bez języka, rozedrgana- źle się tu czuła, podopieczna z nią też- ale tak byłoby w każdym miejscu. Inna stwierdziła, że woli miasto od wsi, tu się nudzi.
Na pewno firmy powinny sprawdziać dokładniej miejsca. Nie wiem, czy jest jakiś wywiad wcześniej na miejscu- jak sobie to wyobrażają, co jedzą pdp., co może opiekunka, itd. Jak byłam pierwsza w jednym miejscu to po jakimś czasie przyjechała koordynatorka i rozmawiała z nami, między innymi o ich obowiązkach wobec mnie.
Miny są wszędzie, a o firmie świadczy to, co z tym robi. Ciekawe, co poprzednie opiekunki mówiły o tym miejscu, o którym Ewelina pisze i co z tego jest w opisie- chyba najbardziej tam chciałabym zajrzeć, gdybym miała oceniać firmę...

Rodziny żadko kiedy mówią jak jest . Sama postawa tej córki pdp , dzwoni do agenta niemieckiego , aby przekazać mi że jej matka to terrorystka , ma ataki nerwów , strzela fochy , jest opryskliwa a ja nie mam prawa się wypowiedzieć ani słowem puszczać koło uszu , nie dyskutowac , nie ma słowa nie bo jej matka chce rządzić . A córka nie chce kłótni ?? Dla mnie to nie jest normalne i postawa tej agentki wręcz rozkazująca , jak seniorka coś pani powie  np o któej ma pani posprzątac to ma pani nie dyskutować tylko zrobic jak ona zechce .. Bo jeśli nie to seniorka bedzie się złościc .. Opiekunki żadko kiedy mówią cokolwiek do firm bo chca jechać do domów a potem może być problem z kolejną kandydatką na ich miejsce .. 
29 czerwca 2019 11:17 / 1 osobie podoba się ten post
Mleczko

Przecież rodzina Ciebie nie zatrudnia, tylko agencja . To ona ma umowę z Tobą, więc niech szuka takiej szteli na jaką zasługujesz. Piszecie, że jest duzo agencji pośredniczących w załatwianiu formalności i szukaniu odpowiedniego miejsca dla opiekunki . Oceniasz swój język na wyższym poziomie, masz referencje to uderz do innej firmy . Skąd oni biorą takie argumentacje ? . 
 

Dobre pytanie . Nie wiem taką informacje o tym że klient ma narzucona stawke i nie podniosa bo mam lepszy język przekazała agentka niemiecka po rozmowie z rodziną .. 
Teraz już mnie to nie interesuje .
29 czerwca 2019 11:40 / 2 osobom podoba się ten post
Ewelina645

Fart fartem , ale jednak trzeba mieć swoją godność bo ja uważam że z takim człowiekiem ja ta seniorka o której się dowiedziałam wczoraj tyle nie da się pracować .
Ja rozumiem że starość , ze to jej dom i jej zasady i ona chce rządzić . Widocznie słabo jest chora , ale jeżeli obojętnie która tam pojedzie , nie ma prawa nic powiedzieć i robić bezwzględnie co jej pani królowa nakaże to nie jest normalne . Ja wyznaje zasadę trzeba się nawzajem szanować , słuchać i rozmawiać . A jeśli ja jadę do podobno chorej biednej starszej pani a na miejscu ma się okazać że ta pani ma opiekunkę za nic i pracownik nie ma prawa , nawet krzesła o milimetr przesunąć niż owa pani sobie życzy i pytać o pozwolenie na każdą jedną czynność to sorry ale szkoda zdrowia , nerwów i mojego czasu a te pieniądze nie są warte żeby jakaś stara kobieta traktowała mnie czy inna jak gówno . Chyba że są takie co nie umieją pracować , lubią być traktowane jak niewolnice wypełniające rozkazy za 1200 e . Trzeba mieć swoją godność .

Fart to szczęście, nie odbiera to przecież godności . Szczęście w tym calym zamieszaniu to takie, że trafiłaś na szczerą osobę ( córka podopiecznej ). Inna nie pofatygowałaby się z taką informacją . Chociaż to sprawa agencji, wiedzieć jak najwięcej o podopiecznej do której wysyłaja opiekunkę . A to czy to stara, czy młoda kobieta chce nami pomiatać to nie ma znaczenia, bo jaka to różnica ?. Co zaś do rządzenia Ewelino,to stan chorobowy podopiecznej nie gra roli . Bywa, że bardzo ciężko chora osoba a rządzi, zwłaszcza przy pewnych chorobach . 
29 czerwca 2019 11:47 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Fart to szczęście, nie odbiera to przecież godności . Szczęście w tym calym zamieszaniu to takie, że trafiłaś na szczerą osobę ( córka podopiecznej ). Inna nie pofatygowałaby się z taką informacją . Chociaż to sprawa agencji, wiedzieć jak najwięcej o podopiecznej do której wysyłaja opiekunkę . A to czy to stara, czy młoda kobieta chce nami pomiatać to nie ma znaczenia, bo jaka to różnica ?. Co zaś do rządzenia Ewelino,to stan chorobowy podopiecznej nie gra roli . Bywa, że bardzo ciężko chora osoba a rządzi, zwłaszcza przy pewnych chorobach . 

Dla mnie dziwne jest to że agentka niemiecka wiedząc o sytuacji nie przekazała informacji firmie ale cóż oni wszyscy tylko na kase nastawieni .
29 czerwca 2019 11:47 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Fart to szczęście, nie odbiera to przecież godności . Szczęście w tym calym zamieszaniu to takie, że trafiłaś na szczerą osobę ( córka podopiecznej ). Inna nie pofatygowałaby się z taką informacją . Chociaż to sprawa agencji, wiedzieć jak najwięcej o podopiecznej do której wysyłaja opiekunkę . A to czy to stara, czy młoda kobieta chce nami pomiatać to nie ma znaczenia, bo jaka to różnica ?. Co zaś do rządzenia Ewelino,to stan chorobowy podopiecznej nie gra roli . Bywa, że bardzo ciężko chora osoba a rządzi, zwłaszcza przy pewnych chorobach . 

Dla mnie dziwne jest to że agentka niemiecka wiedząc o sytuacji nie przekazała informacji firmie ale cóż oni wszyscy tylko na kase nastawieni .
29 czerwca 2019 11:47 / 3 osobom podoba się ten post
Ewelina645

Taką informacje przekazała rodzina . Dla niemców najlepiej żeby Polski tyrały 24 h /7 były od wszystkiego , nie dyskutowały i najlepiej za darmo , prosząc na kolanach o miske ryżu i wody .. 

Nie nastawiaj sie tak negatywnie  . Wiem z własnego doświadczenia, że mozna się nakręcić . Znajdziesz odpowiednie miejsce dla siebie , tego Ci życzę .
29 czerwca 2019 11:49 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Nie nastawiaj sie tak negatywnie :serce: . Wiem z własnego doświadczenia, że mozna się nakręcić . Znajdziesz odpowiednie miejsce dla siebie , tego Ci życzę .:hejka1:

Nie nastawiam się negatywnie , ale juz myślami byłam jedną nogą u tej pdp , milion pytań jak to będzie a tu klops haha . Wczoraj trochę mnie rozczarowała postawa tej , agentki z którą rozmawiałam ale cóz ..
29 czerwca 2019 12:26 / 1 osobie podoba się ten post
Z HR jest fajna oferta 1300, na której jest kasia63, obecna na drugim forum i szuka zmienniczki, 19 lipiec
29 czerwca 2019 13:28 / 3 osobom podoba się ten post
Ewelina645

Dla mnie dziwne jest to że agentka niemiecka wiedząc o sytuacji nie przekazała informacji firmie ale cóż oni wszyscy tylko na kase nastawieni .

Podejrzewam ze przekazala , tylko firma nie przekazala dalej . tak bylo u mnie , mi nakla.ala firma ze opiekunka na miejscu wraca po 2 miesiacach , jak tam dotarlam to sie okazalo ze opiekunka wylatuje z hukiem , bo odmowil a umycia okna , nawet nue odmowil a  a chciala umyc pizniej , byla tam 5 .iesiecy . Dopoki wszystko robila bylo ok, tam nawet nie bylo zle , troche na poczatku jadla malo . ale dotarlam sie z bratanica  do mnie tez dzwonila koordynator ka z Warendorfu , czy potrafie sie dogadac , ustapic , nie pdp ale bratanicy . rok tam bylam