Jak minął dzień 4

30 czerwca 2019 22:24 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Powinny futra sie pozbyć :lol2: . Mysle o tych misiach z Gubałówki :kropla potu:

Jakiś mi się skojarzyło , gołe misie 
30 czerwca 2019 22:25 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Jakiś mi się skojarzyło , gołe misie :-)

Mi sie gołe podobają 
30 czerwca 2019 22:31 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Mi sie gołe podobają :-):-)

Mi też ,wszystko inne gołe , byle nie misie
30 czerwca 2019 22:37
dorotee

Mi też ,wszystko inne gołe , byle nie misie:chaplin:

Z grzeczności nie napisałam kto mi sie podoba . Na pewno nie misie .
01 lipca 2019 09:58 / 3 osobom podoba się ten post
Powolutku mija, prawie dziesiąta. Teraz , o 11 podgrzeję wczorajszy obiad, przelecę odkurzaczem szybko podłogi i po obiadku wyjazd z dziadkiem 70 km, do jego rodzinnego miasteczka. Spotka się tam ze siostrą i szwagrem, kawa, kolacja i powrót do domu. Dzionek zleci, jutro zmiennik wieczorem przyjedzie, a w środę wspólny dzień. A potem... Bye, bye Deutschland do następnego razu
01 lipca 2019 12:46 / 5 osobom podoba się ten post
Mleczko w moim komentarzu nie bylo ironii pod twoim adresem nikogo. Czasami jestem zolza jak widze, ze opiekunki godza sie na prace ponizej 1000e.  Kwoty 1200e i wyzej jak najbardziej sa wskazane i chwala tym co potrafia zorganizowac sobie lepsze wynagrodzenie. Napisalam, ze mi odpowiada nawet 1260 ale to nie znaczy, ze nie mialam lepszych pieniedzy, trafia sie. Zabolalo mnie to, ze piszesz , ze sie nudze. Nie nudze sie mam lzejsza prace, nie biore na barki czegos czemu nie podolam. Moze to z wlasnej wygodny po czesci, moze z obawy, ze nie podolam. Mleczko jestem pokojowa osoba, wiec nie mialam nic zlego na mysli  
01 lipca 2019 12:52 / 1 osobie podoba się ten post
Pdp powoli do łóżka , potem na włóczęgę , dzisiaj mogę wybrać się dalej szlakiem SW Jakuba.
01 lipca 2019 13:22 / 2 osobom podoba się ten post
monika.s

Mleczko w moim komentarzu nie bylo ironii pod twoim adresem nikogo. Czasami jestem zolza jak widze, ze opiekunki godza sie na prace ponizej 1000e.  Kwoty 1200e i wyzej jak najbardziej sa wskazane i chwala tym co potrafia zorganizowac sobie lepsze wynagrodzenie. Napisalam, ze mi odpowiada nawet 1260 ale to nie znaczy, ze nie mialam lepszych pieniedzy, trafia sie. Zabolalo mnie to, ze piszesz , ze sie nudze. Nie nudze sie mam lzejsza prace, nie biore na barki czegos czemu nie podolam. Moze to z wlasnej wygodny po czesci, moze z obawy, ze nie podolam. Mleczko jestem pokojowa osoba, wiec nie mialam nic zlego na mysli :-) 

Ja też jestem przyjazna, może zbyt ostro nieraz piszę, ale taka już jestem . Nie kręcę, nie kłamię i nie pouczam .Lubię dobrze zarabiać i nic złego w tym nie widzę. Kazdy ma jakieś określone warunki, które przyjmuje i każda z nas ma inną sytuację . Ja nie zabiegałam o rózne składki poniewaz jestem na emeryturze . Może zbyt osobowo napisałam, a tyczyło to szeroko pojętego ogółu . Nie zaczepiam nikogo i bardzo staram się pisać oględnie a wręcz nie włączać się w dyskusję . Jeśli to tak odczytałaś, jak ja Twój wpis, to wypada nam odbyć pojedynek , proponuję i po sprawie .
 
  dla Ciebie z mojego ogrodu .
01 lipca 2019 20:19 / 4 osobom podoba się ten post
Mleczko

Ja też jestem przyjazna, może zbyt ostro nieraz piszę, ale taka już jestem . Nie kręcę, nie kłamię i nie pouczam .Lubię dobrze zarabiać i nic złego w tym nie widzę. Kazdy ma jakieś określone warunki, które przyjmuje i każda z nas ma inną sytuację . Ja nie zabiegałam o rózne składki poniewaz jestem na emeryturze . Może zbyt osobowo napisałam, a tyczyło to szeroko pojętego ogółu . Nie zaczepiam nikogo i bardzo staram się pisać oględnie a wręcz nie włączać się w dyskusję . Jeśli to tak odczytałaś, jak ja Twój wpis, to wypada nam odbyć pojedynek , proponuję:dwa piwa: i po sprawie .
 
  dla Ciebie z mojego ogrodu .

Kwiat piekny, Polak z Polakiem sie dogada  
01 lipca 2019 20:58 / 2 osobom podoba się ten post
Dzieki Bogu dobiega końca . Przymulony taki jak przed deszczem ( mam nadzieję ) przydałoby sie chociaż jedną noc przespać w normalnej temperaturze . Siedzę i słucham  Deutsche Schlagermusik i zaczynam tęsknić za wyjazdem  . Do wrzesnia siedzę w domu . Mam sztele w Brunszwiku . To nie jest daleko mogę jechać autem . Za długo pracowałam, w dodatku nie trafiłam się na złe miejsce . W pewnym stopniu to uzaleznienie   
01 lipca 2019 21:37 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko, no proszę- dołączysz do tych, co na zleceniu, zostawisz urlopowiczów Mam tu wrócić na początku września, to tak jakby razem
Dziś uczciłyśmy imieniny Haliny cukierkami zjedzonymi na stacji pociągowej, bo tam wyczaiłyśmy siedziska w cieniu z przewiewem- po drodze z Edeki do naszych domów. I nawet do sklepu poszłam chętnie- jak zawsze towarzysko, bo tylko ja jedna nie robię zakupów na przerwie- bo chłodno w nim było. Co któraś tu przyjeżdża, to z innego krańca Polski. Nosi nas po świecie...
02 lipca 2019 07:21 / 5 osobom podoba się ten post
Wczorajszy dzień był bardzo ciekawy, mało czasu, jeszcze odwiedziny u siostry dziadka. Kawa, ciacho i... polska kolacja, haha. Bo na stole i wędliny, i sery, i ryby. Na bogato. Rzadko się zdarzało mi coś takiego... Wiecie, że na stołach raczej skromnie mają. A tu inaczej było, wszak Pani urodziła się w Danzig.
A dziś też zakręcony dzionek, spakowany prawie jestem, więc ok
02 lipca 2019 07:51 / 4 osobom podoba się ten post
Tak, byłam na tych ich przyjęciach. Córki podopiecznych kiedyś zrobiły obiad pierwszego dnia dnia świąt- jedna gulasz z bagietką, druga do lodów zrobiła dwa kremy- waniliowy i czekoladowy. U nas z kolei za dużo wszystkiego. Coś pośrodku najlepsze, już chyba coraz częściej tak się zdarza. Nie po niemiecku, ale już nie tak do przesady...
02 lipca 2019 07:54 / 2 osobom podoba się ten post
W Polsce nie celebruję tak posiłków, jak kiedyś. Każdy je, kiedy chce... Jedynie jakieś święta to tak..
02 lipca 2019 08:28 / 4 osobom podoba się ten post
Luke

W Polsce nie celebruję tak posiłków, jak kiedyś. Każdy je, kiedy chce... Jedynie jakieś święta to tak.. :-)

Ale nie jest to powszechne. Jak jestem w domu i chociaż część rodziny ma szansę usiąść razem przy stole (zajęcia pozalekcyjne, albo długo- np. od 8 do 17.30 raz w tygodniu jeden ma) to robię obiad na taką godzinę, żeby razem usiąść. W dni wolne to oczywistość. Jak byli młodsi, to najciekawszych rzeczy dowiadywaliśmy się np. przy posiłkach właśnie. Raz pół roku przed swoją komunią młodszy od niechcenia rzucił tekst: "a ja właściwie nie wiem, czy wierzę". Pamiętam, jak zaczęlam się zastanawiać, jak ośmiolatkowi przekazać swoje przemyślenia, żeby jednocześnie dać mu szanse na swój rozwój i żeby on poszedł raczej w tym kierunku, na którym mi zależało