Mleczko, też lubię takie klimaty! Jak tylko mogę zapraszam do nas kuzynki z dziećmi (bardzo blisko z nimi jesteśmy, wszelkie uroczystości, częste spotkania). I bywa na działce ósemka dzieci- od 2 do 14 lat i moi- 18 i 19 lat. I od zawsze ten młodszy z dzieciakami szaleje, uwielbiają go. Wymyślam różne atrakcje- malowanie po wielkich planszach czym się da, ściąganie ze strychu starych zabawek chłopaków z możliwością wybrania czegoś (po uprzednim zapytaniu moich, czy to oddają- zdarza się, że do czegoś mają sentyment), czy hit poprzedniego lata- zabawy w błocie. Kawałek ogrodu był skopany, ale nic nie robiliśmy, to do dołka nalana woda- czarni byli cali! Woda do spłukania była ciepła z naszego ogrodowego prysznica ze starego bojlera.
Jak ktoś ma pomysły na takie ogrodowe zabawy to chętnie skorzystam.
Raz nakupowałam za chyba 50 zł różnych sukienek, itd. i zrobiły pokaz mody (było kilkanaście sztuk tego). i na dokładkę sobie jakieś wybrały i noszą.
Dziś nigdzie nie jeździłam. Parę rzeczy jeszcze przed wyjazdem zrobiłam, spotkałam się z dziewczynami. Miły, spokojny dzień. Weronika z przedszkola zmęczona wróciła. Chyba tą ilością ludzi i brakiem czasu na spokojne i nudne popatrzenie przez okno
