Długo:-)i widzę że chłoinkę do domu targasz:hihi:
Długo:-)i widzę że chłoinkę do domu targasz:hihi:
Nie, nie choinkę zostawiłam dla ogridnika::-) jutro o 9 przychodzi po nia:zywoplot:
To się namachalaś :-)szkoda że jutro przychodzi o dziś to może by plecki umył po ciężkiej pracy :hihi:
:smiech2:: epifit z doświetlonym korzeniem.:hihi:ładnie może kiedyś użyje tego sformułowania:hihi:
Miało być poetycko, a wyszło jak zwykle .:hihi:
Hmmm, mało ciekawy:strach na wroble: rodak co prawda.
Miało być poetycko, a wyszło jak zwykle .:hihi:
A mnie sie spodobało, to tak ładnie i ciekawie brzmi.I tak mądrze na dodatek!
Muszę zapamiętać te określenie, to może uda mi się gdzieś, kiedyś, u kogoś zapunktować wiedzą o kwiatach.
Trochę tylko te epifilia, czy jak im tam,smutno mi się z epitafium skojarzyły :-)
Epifita Gusiu mi się z jednym kojarzy:-)z epitafium na pewno nie :hihi:
Jak za Tobą stanie to lica nie widać plecki ma myć:oklaski1:
Idę spać, bo mi w klawiaturę deszcz napada .Ida chmury . Komary bzykaja koło ucha, jeszcze mi jakiś w Cabernet Sauvignon wpadnie . A szkoda by było. Dobranoc .
Idę spać, bo mi w klawiaturę deszcz napada .Ida chmury . Komary bzykaja koło ucha, jeszcze mi jakiś w Cabernet Sauvignon wpadnie . A szkoda by było. Dobranoc .
Oj,tak wcześnie?
U mnie dopiero 21:08:-)
Ale też już się z ogrodu zwinęłam, bo chłodem powiało.
Nie mam Caberneta, a lubię i ochoty mi narobiłaś :-)
Mam zaczętą butelkę białego Chardonnay, też lubię, więc się skuszę na lampkę :-)
Dobranoc