Jak minął dzień 4

29 lipca 2019 12:26 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

To już jest dużo, jak pacjent zaakceptuje opiekuna. Wtedy i stan chorego może ulec poprawie- psychika pełni w tym dużą rolę. W DE, gdzie teraz koleżanka jest- wg obecnego nazewnictwa...otwierałam sztele. Pacjent , do tej pory nie wykazujący zainteresowania otoczeniem- mówić zaczął.Przyczyna prosta- wczesniej nie bardzo miał z kim- jak się okazało, bo była opiekunka, niefortunnie dobrana- bo kiepski niemiecki, a pacjent z bystrym umysłem- chciał sobie podyskutować. I były to nawet burzliwe dyskusje na każdy temat...ale gościu stwierdził, że gdyby nie my, to by dawno wąchał kwiatki od spodu...

Tak często jest:" u mnie" wielka poprawa odleżyna na uchu zniknęła, ale sie przyłozyłam . Grzybica pachwin jak stwierdziła lekarka i zaardynowała Clotrimazoll 1 % zgodnie z moim charakterem nie stosowałam i zniknęła. Bo to były po prostu odparzenia . Mam juz  to prawie z głowy . Ale jeszcze najlepsze jest to, że lekarz stwierdził przy wypisie ,że to już placek leżący, a ................. wstaje i zaczyna iśc przy wsparciu . To kawał chłopa mam trochę pod górkę, ale jak widzę, że on chce, to mi sie oczy  do niego smieją . Tak lubię . Mam tu propozycje, tylko to juz nie dla mnie . Ja tak jak pisałam chciałabym iść na odwyk  i tak  ze dwa razy w roku jechać,bo mnie ciągnie .
29 lipca 2019 12:54 / 3 osobom podoba się ten post
Mleczko

Tak często jest:" u mnie" wielka poprawa odleżyna na uchu zniknęła, ale sie przyłozyłam . Grzybica pachwin jak stwierdziła lekarka i zaardynowała Clotrimazoll 1 % zgodnie z moim charakterem nie stosowałam i zniknęła. Bo to były po prostu odparzenia . Mam juz  to prawie z głowy . Ale jeszcze najlepsze jest to, że lekarz stwierdził przy wypisie ,że to już placek leżący, a ................. wstaje i zaczyna iśc przy wsparciu . To kawał chłopa mam trochę pod górkę, ale jak widzę, że on chce, to mi sie oczy  do niego smieją . Tak lubię . Mam tu propozycje, tylko to juz nie dla mnie . Ja tak jak pisałam chciałabym iść na odwyk :-) i tak  ze dwa razy w roku jechać,bo mnie ciągnie .

Już chyba jest powszechnie wiadome, ze niemieckie służby medyczne z racji duże przewagi liczbowej pacjentów nad personelem, nie zajmują się nim tak jak powinny- czyli normalnie- bo to wystarczy. Jedna osoba na drugą zrzuca obowiązki(przeładowanie) itp.Ale to już osobny temat.
Co ja tam chciałam rzec...Chory- nawet wydawało by się -pozornie nie koncentrujący się na otoczeniu z racji swoich deficytów- doskonale wyczuwa , czy jest traktowany przez osobę go pielęgnującą jak dopust boży-czy jak człowiek....z sympatią i szacunkiem. Tych negatywnych emocji i pozytywnych się ukryć nie da...
29 lipca 2019 16:19 / 3 osobom podoba się ten post
Z pauzy wróciłam,słonko wyszło ...cudowne popołudnie 
29 lipca 2019 20:09 / 3 osobom podoba się ten post
Dzisiaj znów była uroczystość. Zjedliśmy  kolację i to dość wystawną . Rodzice przyjeżdżają i zabierają dzieci na urlop, jest przyjęty zwyczaj zjedzenia kolacji wspólnej, którą funduje rodzic . Jeszcze mnie czeka kilka takich kolacji a trzeba wiedzieć, że im sie nie spieszy, szanuja pracę, więc wysiedziałam się w oczekiwaniu, aż podopieczny skonsumuje swój przydział . Nauczę się tego szacunku, mam nadzieję .
30 lipca 2019 09:35 / 6 osobom podoba się ten post
Uczę się obserując tutejsze zwyczaje . Co rusz mnie coś zaskakuje . Dzisiaj trułam doope podopiecznemu od godzin wczesnych, dobrze, że tylko się uśmiechał i śmiał . Około 8-mej rozpoczeła sie akcja wszyscy już byli po kąpieli, ubrani zebrali się z salonie połączonym z kuchnią i czekali aż przyjdzie ich opiekun . Poszłam i ja zobaczyć co sie tam będzie działo . Po przepytaniu wszystkich penscjonariusz jaki to dzień, jaka data, odetchnęłam z ulgą, że mnie nie pytano  . Potem było czytanie przesłania na dzisiejszy dzień i odśpiewanie pieśni  radosnej . Dyscypilna ............... tutejsza . podoba mi się, w innym przyoadku nikt nad nimi nie zapanuje . Potem śniadanie, sprzątanie po śniadaniu,pakowanie drugiego sniadania i podjechał busik . Wszyscy wsiedli i pojechali do pracy . Mój podopieczny leży sobie w łóżeczku i słucha muzyki poważnej, bo tylko takie CD znalazłam . Facet, (jedyny) który tu trzyma dryl, miał właśnie dzisiaj dyżur . To bardzo sympatyczny człowiek i dokładny w wykonywanej robocie . U niego nie ma zmiłuj się, ma być zrobione i bez dyskusji .Lubię go, a on mnie, okazuje to  po niemiecku, więc na więcej nie liczę  
30 lipca 2019 15:49 / 1 osobie podoba się ten post
Mleczko

Uczę się obserując tutejsze zwyczaje . Co rusz mnie coś zaskakuje . Dzisiaj trułam doope podopiecznemu od godzin wczesnych, dobrze, że tylko się uśmiechał i śmiał . Około 8-mej rozpoczeła sie akcja wszyscy już byli po kąpieli, ubrani zebrali się z salonie połączonym z kuchnią i czekali aż przyjdzie ich opiekun . Poszłam i ja zobaczyć co sie tam będzie działo . Po przepytaniu wszystkich penscjonariusz jaki to dzień, jaka data, odetchnęłam z ulgą, że mnie nie pytano :boi sie: . Potem było czytanie przesłania na dzisiejszy dzień i odśpiewanie pieśni  radosnej . Dyscypilna ............... tutejsza .:oklaski3: podoba mi się, w innym przyoadku nikt nad nimi nie zapanuje . Potem śniadanie, sprzątanie po śniadaniu,pakowanie drugiego sniadania i podjechał busik . Wszyscy wsiedli i pojechali do pracy . Mój podopieczny leży sobie w łóżeczku i słucha muzyki poważnej, bo tylko takie CD znalazłam . Facet, (jedyny) który tu trzyma dryl, miał właśnie dzisiaj dyżur . To bardzo sympatyczny człowiek i dokładny w wykonywanej robocie . U niego nie ma zmiłuj się, ma być zrobione i bez dyskusji .Lubię go, a on mnie, okazuje to  po niemiecku, więc na więcej nie liczę :na zgode: :smiech3:

Dziś wyśle Ci fotki świeżo zakupionych kwiatów
30 lipca 2019 16:54 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień jezcze nie minął, ale pauza owszem. Nie zmarnowałam jej, bo byłam w aptece zakupic wodę termalną z Avene. Na pólce dojrzalam serum nawilżające , emusje takową i coś tam jeszcze. aptekarka widząc moje niezdecydowanie- podeszła , pogulgotała w ichnim narzeczu i zostalam obdarowana próbkami produktów, które oglądalam, plus jakieś nawilżające ale z Vichy. Opłacało się- starczy na jakiś czas
30 lipca 2019 17:26 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Dzień jezcze nie minął, ale pauza owszem. Nie zmarnowałam jej, bo byłam w aptece zakupic wodę termalną z Avene. Na pólce dojrzalam serum nawilżające , emusje takową i coś tam jeszcze. aptekarka widząc moje niezdecydowanie- podeszła , pogulgotała w ichnim narzeczu i zostalam obdarowana próbkami produktów, które oglądalam, plus jakieś nawilżające ale z Vichy. Opłacało się- starczy na jakiś czas :smiech3:

Tutaj w Douglasie porosiłam o próbkę kremu pod oczy to zrobiła taką minę jakbym właśnie na głowie stanęła, to się wypryskałam ostentacyjnie Diorem za 134e z tej zemsty i już więcej nie pytam. Wszędzie dają a tutaj praktycznie nigdzie nie dostałam próbek, jak zamawiam kosmetyki z apteki dla Pdp-nej to dorzucą pomadkę ochronną lub przeterminowane żelki z ich logo. Moja pauza też się kończy, czas na kąpiel Zulki i mycie głowy, Pflegedinst wpadnie z plasterkiem i jak mam słuchać jej sapania jaka to jest zmęczona a tu jeszcze kąpanie, to wolę sama zrobić. Ostatnio umyła głowę Zuli tym szamponem w czepku, ale już na drugi dzień włosy były jakieś nieświeże. Tradycyjne mycie jest o wiele skuteczniejsze.
30 lipca 2019 17:40 / 1 osobie podoba się ten post
Evvex

Tutaj w Douglasie porosiłam o próbkę kremu pod oczy to zrobiła taką minę jakbym właśnie na głowie stanęła, to się wypryskałam ostentacyjnie Diorem za 134e z tej zemsty i już więcej nie pytam. Wszędzie dają a tutaj praktycznie nigdzie nie dostałam próbek, jak zamawiam kosmetyki z apteki dla Pdp-nej to dorzucą pomadkę ochronną lub przeterminowane żelki z ich logo. Moja pauza też się kończy, czas na kąpiel Zulki i mycie głowy, Pflegedinst wpadnie z plasterkiem i jak mam słuchać jej sapania jaka to jest zmęczona a tu jeszcze kąpanie, to wolę sama zrobić. Ostatnio umyła głowę Zuli tym szamponem w czepku, ale już na drugi dzień włosy były jakieś nieświeże. Tradycyjne mycie jest o wiele skuteczniejsze.

W Douglasie są oporni - to wiem, ale w aptece idzie łatwiej. Musisz pójsć i rzucić tekstem, że nie wiesz jak skóra zareaguje , a chciałabys wypróbowac czy coś. Dawali bez problemu i w DE- ja juz recydywistka jestem  W końcu próbki od tego są , jak nazwa wskazuje.
Z tymi cudami myjącymi, to w zasadzie cudów nie ma. Zwykły szampon najskuteczniejszy- choć poleciłabym i suchy ale tym co chcą włosy zapuscic ,a przetłuszczją się im je tylko od nasady- koncówki mają suche. Niezła rzecz i pozwala utrzymac włosy w dobrej kondycji. Jak sie suchy szampon nie przyjmie , zawsze można go wyklorzystac jako talk do butow.
30 lipca 2019 18:48 / 2 osobom podoba się ten post
Evvex

Tutaj w Douglasie porosiłam o próbkę kremu pod oczy to zrobiła taką minę jakbym właśnie na głowie stanęła, to się wypryskałam ostentacyjnie Diorem za 134e z tej zemsty i już więcej nie pytam. Wszędzie dają a tutaj praktycznie nigdzie nie dostałam próbek, jak zamawiam kosmetyki z apteki dla Pdp-nej to dorzucą pomadkę ochronną lub przeterminowane żelki z ich logo. Moja pauza też się kończy, czas na kąpiel Zulki i mycie głowy, Pflegedinst wpadnie z plasterkiem i jak mam słuchać jej sapania jaka to jest zmęczona a tu jeszcze kąpanie, to wolę sama zrobić. Ostatnio umyła głowę Zuli tym szamponem w czepku, ale już na drugi dzień włosy były jakieś nieświeże. Tradycyjne mycie jest o wiele skuteczniejsze.

Co do próbek z apteki to jak dla dziadka coś większego zamawiałam ,coś za większą kwotę to dodawali np.płyn do kąpieli w tubie albo krem do rąk czy stóp,nawet balsam do ciała całkiem spory,rodzina mówiła, że mam to sobie zostawiać .W Douglasie znów jak perfum kupiłam i to nie aż tak drogi to mi kartę dali i próbki chyba dwie a teraz na maila co chwila reklamy wysyłają.
30 lipca 2019 18:52 / 2 osobom podoba się ten post
Mleczko

Uczę się obserując tutejsze zwyczaje . Co rusz mnie coś zaskakuje . Dzisiaj trułam doope podopiecznemu od godzin wczesnych, dobrze, że tylko się uśmiechał i śmiał . Około 8-mej rozpoczeła sie akcja wszyscy już byli po kąpieli, ubrani zebrali się z salonie połączonym z kuchnią i czekali aż przyjdzie ich opiekun . Poszłam i ja zobaczyć co sie tam będzie działo . Po przepytaniu wszystkich penscjonariusz jaki to dzień, jaka data, odetchnęłam z ulgą, że mnie nie pytano :boi sie: . Potem było czytanie przesłania na dzisiejszy dzień i odśpiewanie pieśni  radosnej . Dyscypilna ............... tutejsza .:oklaski3: podoba mi się, w innym przyoadku nikt nad nimi nie zapanuje . Potem śniadanie, sprzątanie po śniadaniu,pakowanie drugiego sniadania i podjechał busik . Wszyscy wsiedli i pojechali do pracy . Mój podopieczny leży sobie w łóżeczku i słucha muzyki poważnej, bo tylko takie CD znalazłam . Facet, (jedyny) który tu trzyma dryl, miał właśnie dzisiaj dyżur . To bardzo sympatyczny człowiek i dokładny w wykonywanej robocie . U niego nie ma zmiłuj się, ma być zrobione i bez dyskusji .Lubię go, a on mnie, okazuje to  po niemiecku, więc na więcej nie liczę :na zgode: :smiech3:

30 lipca 2019 21:22 / 1 osobie podoba się ten post
Konwalia08

Pierwszy to dzwonek a drugi to goździk  .Ten pierwszy to wieloletni na skalniaki sie nadaje, a ten drugi to jednoroczny .
30 lipca 2019 21:31 / 6 osobom podoba się ten post
Dzień bardzo fajny Do południa zakup kwiatów na targu takich do ogrodu ,potem ogrodnik miał co robić pod czujnym okiem seniorki Pdp .ma bzika na punkcie kwiatów i ma też ogromną wiedzę na ten temat .Dziś przy obiedzie miałam wykład na temat nawozów  to dla mnie czarna magia,widziałam wcześniej jej album z kwiatami, niektóre istne okazy wpadlam więc na pomysł by 90 letnią babcie bez demencji nauczyć strzelać fotki( miałam na myśli by uwieczniła kwiaty)Babcia nigdy nie miała komóry a że kumata bardzo aż pozazdrościć to nie miałam obaw, że mi smartka zepsuje .Strzeliła  kilka fotek a ta najlepsza(znaczna część mnie  i słonecznik )Muszę się nią pochwalić Teraz będę miała pamiątkę .Zdjęcie oryginalne zaznaczam . Śmiechu było co niemiara
31 lipca 2019 05:43 / 3 osobom podoba się ten post
Też wczoraj kupilismy kwiaty, ja dostałam calie etiopską - cantadeskie - To zdjęcie z netu, zrobię póżniej swojej i wstawię .Ciekawe, bo kupili mi jako kwiat doniczkowy. do pokoju,  he he, a to jest kwiat ogrodowy . Też są chyba w początkowej fazie edukacji ogrodniczej .
31 lipca 2019 06:05 / 2 osobom podoba się ten post
Konwalia08

Dzień bardzo fajny :-)Do południa zakup kwiatów na targu takich do ogrodu ,potem ogrodnik miał co robić pod czujnym okiem seniorki Pdp .ma bzika na punkcie kwiatów i ma też ogromną wiedzę na ten temat .Dziś przy obiedzie miałam wykład na temat nawozów :zaskoczenie1: to dla mnie czarna magia,widziałam wcześniej jej album z kwiatami, niektóre istne okazy wpadlam więc na pomysł by 90 letnią babcie bez demencji nauczyć strzelać fotki( miałam na myśli by uwieczniła kwiaty):yahoo:Babcia nigdy nie miała komóry a że kumata bardzo aż pozazdrościć to nie miałam obaw, że mi smartka zepsuje .Strzeliła  kilka fotek a ta najlepsza(znaczna część mnie  :smiech2:i słonecznik )Muszę się nią pochwalić Teraz będę miała pamiątkę .Zdjęcie oryginalne zaznaczam . Śmiechu było co niemiara

Fajną "czuprynkę" masz