Mam nadzieję, że ten problem na powrocie mnie ominie:smiech3:



Mam nadzieję, że ten problem na powrocie mnie ominie:smiech3:

Dzisiaj babcia mnie rozbawila z lekka. Stwierdziła że lepiej by było gdybym byla u niej 6 miesięcy a nie 2 , bo tak to za szybko są te zmiany. Na moja sugestie że ja tez mam rodzine, przyjaciół, swoje życie itp itd , stwierdział ( i tu cytat) : " a co to ma do tego ile u mnie jesteś?". Nie no zasadzie chyba niewiele, pomyślałam :)
A co? Całą walizkę ciuszków dla Pdp będziesz wiózł ? Nie rozpędzaj się tak- kawałek krakowskiej i jakies ciuciu styknie :-)
U nas pada deszcz, wielkie krople deszczu bębnią o dach . Miałam iśc na spacer, a co tam walnę się w piernaty i do 16-tej poleżę :nie wstaje:
Też miałam takiego pdp który pytał po co jadę do domu? Zapytałam go czy on może się przenieść do Polski na 2 miesiące? Popatrzył.na mnie zdziwiony i więcej nie pytał czemu już jadę s i tak byłam 7 tygodni?
widzisz, że jeszcze pusta walizeczka na jutro :( :smiech3:
Dwa pętka podsuszanej wystarczą :)
Ha.ha na pewno :hihi:a w podręcznym pół świniaka :smiech2:
Mam nadzieję, że ten problem na powrocie mnie ominie:smiech3:

Nie ma się co łudzić Luke, powroty zawsze są ciężkie :kropla potu:
Zwłaszcza jak się na jakimś konkretnym piętrze mieszka bez windy czyli powyżej trzeciego:hihi:
I tylko 2 ręce, ale my kobiety w ''siatkarstwie'' jesteśmy mistrzynie :yeah: na każdym palcu siatka i dajemy radę, co tam kufry na kółkach, bagatela.