Przeszła piękna burza i radość mam podwójną, bo wzięło mnie na pracę ogrodową i przy okazji przesadziłam wszystkie kwiaty domowe do świeżej ziemi. Wykąpały się w deszczu że aż miło, popadało obficie i powietrze pachnie cudownie, zasłużyłam na lody i relaks, Zulka śpi jak nieżywa, spokój, cisza jak makiem zasiał, jak ja lubię takie chwile :modlitwa:



wlazłam na okoliczną górkę porośniętą winigronem słonko dawało ,choć chmur sporo i takiego pana spotkałam po drodze wypatrywał mnie