Wiem,jak czasem ciężko jest Pdp przekonać do tych świeżych ryb ,czy wprowadzenia czegoś nowego do menu.
Naoglądają się tych gazetek reklamowych,no i trzeba kupować to,co w gazetkach zachwalają, albo co Bofrost przywiezie. Przyzwyczajenie, a mnie po kilku nieudanych próbach przekonania, nie chce się upierać i dalej przekonywać.
Pdp lubi,je z apetytem, czeka na następną gazetkę, a jak jeszcze w niej promocje, toż to przecież muss,Angebota przegapić nie można :-)
Dobrze, że teraz wracam do babci,która chętnie i z ciekawością przyjmuje moje propozycje i zmiany żywieniowe :-)



