Jak minął dzień 4

09 sierpnia 2019 22:26 / 2 osobom podoba się ten post
Gusia29

Wiem,jak czasem ciężko jest Pdp przekonać do tych świeżych ryb ,czy wprowadzenia czegoś nowego do menu. 
Naoglądają się tych gazetek reklamowych,no i trzeba kupować to,co w gazetkach zachwalają, albo co Bofrost przywiezie. Przyzwyczajenie, a mnie po kilku nieudanych próbach przekonania, nie chce się upierać i dalej przekonywać. 
Pdp lubi,je z apetytem, czeka na następną gazetkę, a jak jeszcze w niej promocje, toż to przecież muss,Angebota przegapić nie można :-)
Dobrze, że teraz wracam do babci,która chętnie i z ciekawością przyjmuje moje propozycje i zmiany żywieniowe :-)

Przez miesiąc w Neuss pewnie tak 7 razy było coś świeżego typu placki bądź kluski ziemniaczane , same gotówce , puszki ,sosy ,proszki .  Koszmar i Lectuloza dla pdp i jej męża 
09 sierpnia 2019 22:27 / 1 osobie podoba się ten post
Konwalia08

Wytrzymasz wierzę w Ciebie ,poboli i wyjdzie :oklaski1:

09 sierpnia 2019 22:52 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Przez miesiąc w Neuss pewnie tak 7 razy było coś świeżego typu placki bądź kluski ziemniaczane , same gotówce , puszki ,sosy ,proszki .  Koszmar i Lectuloza dla pdp i jej męża :-)

Tutaj,dokąd wracam w przyszłym tygodniu, te mrożonki, podobnie jak u Luke, były w ramach czyszczenia zamrażarki. Oj ,cbyło tego tyle, że hej!
Pisałam chyba o tym w czasie mojego pobytu. 
Umówiłam się z babcią, że max dwa razy w tygodniu jemy zapasy, a tak ja kupuję i gotuję. I absolutnie nic nie zamawiamy z mrożonek .
Ale co my będziemy jadły!?, załamywała babcia ręce ,Ale z ciekawością przysłała na Experiment, jak sama to określiła. 
Nawet do kuchni nie zaglądała podczas mojego gotowania, tylko jak dziecko czekała na to,cóż to za niespodzianka na talerzu na nią czeka. 
Experiment się udał, a babcia się przyznała, że ona to gotować nie lubi, trzeba długo stać przy garach, zmywania dużo, a zje się raz dwa.
Dlatego korzystała z gotowców.
Mam nadzieję, że moja zmienniczka nie zapchała zamrażarki 
10 sierpnia 2019 08:35 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Tutaj,dokąd wracam w przyszłym tygodniu, te mrożonki, podobnie jak u Luke, były w ramach czyszczenia zamrażarki. Oj ,cbyło tego tyle, że hej!
Pisałam chyba o tym w czasie mojego pobytu. 
Umówiłam się z babcią, że max dwa razy w tygodniu jemy zapasy, a tak ja kupuję i gotuję. I absolutnie nic nie zamawiamy z mrożonek .
Ale co my będziemy jadły!?, załamywała babcia ręce ,Ale z ciekawością przysłała na Experiment, jak sama to określiła. 
Nawet do kuchni nie zaglądała podczas mojego gotowania, tylko jak dziecko czekała na to,cóż to za niespodzianka na talerzu na nią czeka. 
Experiment się udał, a babcia się przyznała, że ona to gotować nie lubi, trzeba długo stać przy garach, zmywania dużo, a zje się raz dwa.
:-)Dlatego korzystała z gotowców.
Mam nadzieję, że moja zmienniczka nie zapchała zamrażarki 

Że mnie kucharka marna ale lubię trochę potworzyc w kuchni gotówce są niezdrowe, tutaj mam pełen komfort kulinarno-finansowy . Jak gdzieś przejeżdżam to spadam na 50 euro na 3 osoby 
10 sierpnia 2019 12:28 / 5 osobom podoba się ten post
Oprócz pierwszego miejsca, gdzie mąż pdp. kupował jak najtańsze rzeczy i przeważnie o czymś z mojej listy "zapominał" gotuję ze świeżych produktów codziennie. Koleżanki z miejsca, gdzie we wrześniu wracam robią gotowce, albo coś na dwa dni. A ja przynajmniej mam co robić przed południem, bo babcia mało absorbująca, mimo, że na wózku.
Jak Dorotee pisze, kucharka ze mnie marna, ale jak się widzi, że podopiecznej smakuje, jest się chwalonym- to aż chce się starać- dla nas obu, bo jemy przecież to samo. Moja zmienniczka chyba dobrze gotuje i to lubi. Powiedziała, że jak coś babci bardzo smakuje, to spisuje przepisy i je tam zostawi- to pewnie będę miała nowe smaki do wypróbowania
10 sierpnia 2019 16:06 / 3 osobom podoba się ten post
Ludzie, moi kochani!
Kto ma możliwość i lubi siatkówkę, to przed ekrany proszę!
Ależ Polacy grają z Francją!!!
Prowadzimy 2:0,zaczyna się 3 set.
Grają jak zaczarowani.
Przepraszam za tyle wykrzykników, ale nie mogłam się opanować 
10 sierpnia 2019 16:24 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Ludzie, moi kochani!
Kto ma możliwość i lubi siatkówkę, to przed ekrany proszę!
Ależ Polacy grają z Francją!!!
Prowadzimy 2:0,zaczyna się 3 set.
Grają jak zaczarowani.
Przepraszam za tyle wykrzykników, ale nie mogłam się opanować :-)

Oglądam, aż serce się raduje jak chłopcy grają! :) Powiem , że mamy przystojaników w reprezentacji. A Kubiak widać jest dobrym kapitanem, który prowadzi zespół do zwycięstwa.. Polska biało-czerwoni! :) 
10 sierpnia 2019 16:33 / 3 osobom podoba się ten post

3:0,brawo dla chłopaków -przystojniaków
10 sierpnia 2019 18:34 / 2 osobom podoba się ten post
Troszkę zakręcony dzień miałam na zakupach byłam z pdp.po południu po cmentarzu latałam i kwiatki podlewałam ,potem jakieś wieczorne bezuchy i teraz osłablam nieco no tak.....starość nie radość młodość nie wieczność Miłego wieczoru
10 sierpnia 2019 18:36 / 2 osobom podoba się ten post
No wlasnie
10 sierpnia 2019 19:45 / 5 osobom podoba się ten post
Zastanawiam się czy nie zrobić sobie dzisiaj DNIA DZIECKA - nie myć się i iść spać . Raz w roku to ponoć nawet nie jest grzechem . A tak ogólnie to jakoś pogoniłam ten dzień bez wysiłku . Pól dnia spędziłam w samotności tzn. ze swoim podopiecznym . Reszta ferajny razem z opiekunkami pojechali do Berlina do kina . Mój podopieczny nie mówi ani słowa, co ciekawe ja odgaduję jego potrzeby dośc dobrze . I tak mija nam dzień za dniem .Pracuje tu też dziewczyna z Senegalu , ładna i zgrabna . Z tamtejszej urody  ma tylko odstający kuper i nie ma czego żałować . Spódniczka lepiej leży na takiej pupie .
10 sierpnia 2019 20:02 / 1 osobie podoba się ten post
Konwalia08

Troszkę zakręcony dzień miałam :-)na zakupach byłam z pdp.po południu po cmentarzu latałam i kwiatki podlewałam ,potem jakieś wieczorne bezuchy i teraz osłablam nieco:kotek: no tak.....starość nie radość młodość nie wieczność:hihi: Miłego wieczoru:super1:

Miłego
10 sierpnia 2019 20:12 / 5 osobom podoba się ten post
Doczekaliśmy się córki pdp, przyjechała z mężem. Jutro jej mąż, jakiś profesorek od ziemniaków,, zrobi jajecznicę, kurki i ziemniaki tłuczone, haha. Dziwaczne menu.... Jeszcze nie jadłem na obiad jajecznicy, a tym bardziej z ziemniakami, haha. Ale że nie lubię w ogóle jajecznicy, to podsmażę sobie mielonego z dzisiejszego obiadu.. A tak.. na przemiam pada deszcz i świeci słońce, dzień mija spokojnie Jak goście pojadą do hotelu, to i , a potem łóżeczko
10 sierpnia 2019 20:36 / 3 osobom podoba się ten post
Czadowo i rytmicznie dzień minął. Dotarłam nie splaszczona, o co było nietrudno, bo mnóstwo ludzi. W róznym wieku- od kilkulatka do seniora. Sprawni fizycznie i na wózkach inwalidzkich. Kolorowo, głosno i...kulturalnie. Nie było przepychanek i żadnego mordobicia. Owszem , byli ludzie na rauszu. Do nas podczepiła się pani francuskiej narodowości- potem ją gdzieś wcieło. Muzyka narkotyzująca. Na razie dwie foty na swieżo. W tym jedna dla panów- naszych userów -aby się dobrze spało 
 
10 sierpnia 2019 20:40 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Czadowo i rytmicznie dzień minął. Dotarłam nie splaszczona, o co było nietrudno, bo mnóstwo ludzi. W róznym wieku- od kilkulatka do seniora. Sprawni fizycznie i na wózkach inwalidzkich. Kolorowo, głosno i...kulturalnie. Nie było przepychanek i żadnego mordobicia. Owszem , byli ludzie na rauszu. Do nas podczepiła się pani francuskiej narodowości- potem ją gdzieś wcieło. Muzyka narkotyzująca. Na razie dwie foty na swieżo. W tym jedna dla panów- naszych userów :-)-aby się dobrze spało :-)
 

Nie będą spać po takiej foci, będą do oporu powiększać tło czerwone