Kika67Chęci to ja mam ale umiejętności brak :zawstydzony:
W szkole podstawowej brat robił za mnie rysunki na plastykę w zamian za odkurzanie :bezradny:
Trochę tego malowania jest. Muszę się nad tym zastanowić. Wszyscy pracują a wiadomo jak to jest, trzeba wszystko po wynosić, szybko pomalować i ponosić, żeby było gdzie spać. Mąż jakiś urlop ma zaplanowany na czerwiec. Szkoda, że wcześniej nie pomyślałam. Przez tą pandemii to ja o Bożym świecie zapomniałam,a malowanie czeka.
No tak non stop korona korona we glowie ze niektórzy o świecie zapominają.. Ja cała korone od startu do końca naszej kwarantanny na zleceniu byłam, w tym czasie w głowie plan zrobiłam i na kartce co muszę.... A więc zakupy w leroy merlin i Malowanie, tapetowanie, odświeżanie sufitów,czyszczenie, pucowanie,ogródek,psikanie roślin, itd itd. Nowy system nawadniania roślin z plastikowych butelek, pomoc tacie w odświeżaniu chaty, ploteczki z mamusią, grill, spotkania z psiapsiola i rodzina, fryzjer(mm wyglądam nieziemsko


cak cak wszystko porobiłam... 2 dni poleżałam leżę i myślę a kurcze jadeee w świat.. Decyzja na juz i 3 dni później wyjechałam. Firma działa moja ekstremalnie szybko.. Mowie na juz chce juz

schnell i jestem w Stuttgardzie

(do Monachium na juzz nie było nic. Ale jest teraz Stuttgart.

i 3 tyg tylko w domu wysiedziałam ale ze bez kwarantanny to w 3 tyg zrobiłam i zdziałam dużo aż samozadowolenie rozpira .

Milego dnia wszystkim
