Co dzisiaj gotujesz na obiad? 16

07 grudnia 2020 18:34 / 4 osobom podoba się ten post
Ja tutaj wydaje na samo jedzonko na tydzien 50 euro ( w v-markt i produkty tylko bio wiec drozej nieco a jedzenia na styk nie duzo)+co 2 tydzien wediny czy kielbaski,mieso to koszt dodatk 8/9 euro przy kasie v-markt 
+max 9 euro na tydzien: piekarniobus 2 chleby+2 bulki słodkie ( to z hausgeldow..50 na mc- czyli na chleby np)
Fußpflege, fryzjer to osobna kasa 
Nigdzie nie łazimy  wiec nie ma wydatkow haha
Rzeczy typu papier ,chemia,pampersy,duszowe rzeczy itd ...wszystko jest sa zspasy wiec to tez juz rodzina kupuje 
A np u babci  na tydzien zakupy robilam 35 do max 45 euro...(bylo tego wiecej jak v-markt).w 50 max sie miescilam ale to....czy z papierem,plynem,proszkiem,kremem do tw albo pasta,myslem,chustecz nawilz.czy przysmaki dla psa haha
Fußpflege,fryzjer wyjscie do edeki np to osobno juz kaska extra,zoo babcia placila z hausow tez a ja wiadomo gratis
 
07 grudnia 2020 20:16 / 4 osobom podoba się ten post
Zc tego co dziewczyny napisałyście wynika, że u mnie w normie. Zapasów nie robię, bo Edeka po drugiej stronie ulicy. Chociaż ,tak  jak u w domu, lubię mieć więcej niż jedną butelkę passaty, jakieś puszki i słoiki z warzywami, typu fasole, cieciorki,pomidory czy coś tam. Jak są ryż i makaron ,to mając taki mały zapas, bez wychodzenia z domu, jak się nie chce np ,zawsze coś można wykombinować. Na mięso bardzo mało wydajemy, bo mało  jemy mięsa. Na mielone kupilam w sobotę niecałe 300g mięsa a i tak jadlysmy dzisiaj resztę kotletów z chlebem na kolację. Ja lubię czasami mieleniaka pokroić, na chlebku położyć, posmarować musztardą i zjeść. Zauważyłam, że pedepcia też lubi ,ale nie częściej niż raz w miesiącu  Więcej pieniędzy idzie, kiedy coś się kończy, a znacie to przecież, że najczęściej wszystko w tym samym czasie. Sporo kosztują te wszystkie dodatki, dobre oleje i oliwa, octy balsamiczne, świeże zioła i przyprawy. Jeśli gotuje się w większości z warzyw, to bez tych dodatków ani rusz. Ale z tego co piszecie, to chyba powinnam być bardziej oszczędna. No ale i ja, i babcia cekoladki lubimy, a to też z tych geldów na Haus 
07 grudnia 2020 20:44 / 4 osobom podoba się ten post
Ja też Gusiu bez ziół i zielonego ani rusz, mam to szczęście że jest ruski i turecki sklep w pobliżu. Snopek kopru, pietruszki czy kolendry za 99centów za szt. kupuję i mrożę ( w Edece 4 gałązki za tą samą cenę) W ruskim sklepie kapucha, ogórki kwaszone, grzyby suszone i twaróg w ciągłej sprzedaży. Obowiązkowo od Turka przyprawy suche w słoikach jakie chcę i to prima sort też za grosze. Zawsze do domu kupuję zapas np. czosnek niedźwiedzi nie do przebicia. Trudno nie wspomnieć o oliwach smakowych i Baklavie. Szlag znowu zgłodniałam, muszę się jabłkiem zapchać  
07 grudnia 2020 20:50 / 3 osobom podoba się ten post
Nie no gusia  padlo tylko pytanie  jak to leci i wyglada z kasa patrzymy czytamy.
Babci w Augsburga tez ciagle slodycze musialam z haus geldow kupowac bo ciagle ciastka,słodycze,ciasta,slodkosci.
Tak jak piszesz  tu np bylo zero niczego,krzty zapasu  od początku  a to ryz,makaron,przypraw zadnych albo z 2013r no sos do salat z 2011 nosz kurr. To wyrzucilam i tez musialam dokupic wszystko  od pierdol malych ketchup,musztarda,olej,essig jakis,maka,...a takie pierdoly a ok po 2,39 euro bo  bio bo eko bo zdrowsze wiec te zakupy moje skromne.
Owocow Dziadek nie je,slodyczy tez.ale ciasto choc upieke to jest do kawy na 3 4 dni
Wode pije.skrzynki 2 -10 euro...
W dodatku 1 dwa tyg gościł  tu drugi syn  z zona od czw do ndz to tez z lodowki jedli z nami.
 
 
07 grudnia 2020 21:03 / 3 osobom podoba się ten post
Evvex

Ja też Gusiu bez ziół i zielonego ani rusz, mam to szczęście że jest ruski i turecki sklep w pobliżu. Snopek kopru, pietruszki czy kolendry za 99centów za szt. kupuję i mrożę ( w Edece 4 gałązki za tą samą cenę) W ruskim sklepie kapucha, ogórki kwaszone, grzyby suszone i twaróg w ciągłej sprzedaży. Obowiązkowo od Turka przyprawy suche w słoikach jakie chcę i to prima sort też za grosze. Zawsze do domu kupuję zapas np. czosnek niedźwiedzi nie do przebicia. Trudno nie wspomnieć o oliwach smakowych i Baklavie. Szlag znowu zgłodniałam, muszę się jabłkiem zapchać :oczko: 

Zazdroszczę Tobie tych tureckich sklepów. W Bonn je uwielbiałam i tak ,jak napisałaś, zieleninę to w snopkach sprzedają . Jak latem kupiłam pęczek mięty, to i woda z miętą, i herbata i eistee na okrągło .
I te przyprawy w słoiczkach, też do domu kupowałam. Właśnie czosnek niedźwiedzi, komin,kolendrę, czarnuszkę, czy szafran za grosze. 
Ale popatrz, tak lubię słodycze, a Baklava dla mnie za slodka 
O matko, jak smacznie się zrobiło 
08 grudnia 2020 08:00 / 3 osobom podoba się ten post
Dzisiaj szybko frytki, jajka sadzone i sałata. Jedziemy zaprowadzić auto babki do serwisu Mercedesa. To jest 40 km w jedna stronę i na nic innego nie będzie czasu żeby stać w kuchni.  Zresztą cały zaorał i werwą już że mnie wylatuje jak powietrze z balonu. 
08 grudnia 2020 08:41 / 3 osobom podoba się ten post
Odpoczęłam od kuchni 3 dni, to się dziś wykażę. A co tam, będzie Strogonoff ze szpeclami i surówka z kiszonego z groszkiem zielonym+czerwona cebulka. Jutro Fraucia do przedszkola to na dwa dni mam obiad z głowy.
08 grudnia 2020 08:55 / 4 osobom podoba się ten post
Wczoraj zrobiłem gulasz wołowy, smaczny był. Ale babcia znalazła jeszcze słoik pieczarek marynowanych i powiedziała, żeby następnym razem dodać do gulaszu te pieczarki... Hmm... Z zalewy? Kombinowaliście tak kiedyś? Bo ja nie...Zawsze świeże. 
A dziś przy śniadaniu powie, co na obiad... Widzę w lodówce dużą pierś z indyka
08 grudnia 2020 09:34 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Wczoraj zrobiłem gulasz wołowy, smaczny był. Ale babcia znalazła jeszcze słoik pieczarek marynowanych i powiedziała, żeby następnym razem dodać do gulaszu te pieczarki... Hmm... Z zalewy? Kombinowaliście tak kiedyś? Bo ja nie...Zawsze świeże. 
A dziś przy śniadaniu powie, co na obiad... Widzę w lodówce dużą pierś z indyka

Luke, jeśli to nie są w jakiejś marynacie, tylko w maturalnej zalewie, to też jedna z moich podopiecznych je dodawała. Smaku potrawy nie zmieniły, tyle że były, ale takie bezpłciowe 
U mnie dzisiaj  zupa-krem porowo-ziemniaczana z grzankami. 
08 grudnia 2020 09:43 / 2 osobom podoba się ten post
Gusiu, w kwaśnej zalewie
08 grudnia 2020 09:49 / 4 osobom podoba się ten post
U mnie to.co wczoraj choc makaron tylko gotowy a sosik,pieczarki,cukinia wiadomo na nowo i pieke nam ciacho( no cos dobrego do kawki musi byc) ....ze sliwkami i rodzynkami bo kupilam ostatnio specjalnie 
08 grudnia 2020 09:50 / 3 osobom podoba się ten post
Luke

Gusiu, w kwaśnej zalewie

Nie dawaj szkoda sosu, jak Niemcy gotują to wiadomo, wszechobecny essig. Sypnij babci separat do jej porcji niech się nacieszy  Ja do gulaszu wołowego dodaję pod koniec ogórka kiszonego drobno posiekanego, lub łychę musztardy gorczycowej fajnie smak podkręca.
08 grudnia 2020 09:54 / 2 osobom podoba się ten post
Luke

Gusiu, w kwaśnej zalewie

Was?
No tak,Niemcy lubią ocet,szczególnie Ci starsi 
08 grudnia 2020 10:05 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Was?:zaskoczenie1:
No tak,Niemcy lubią ocet,szczególnie Ci starsi  :-)

Gusia naa jeszcze nie spotkalam domu zeby tego octu nie bylo....ale jak widze że duzo to sie ciesze....odkamieniam co popadnie..czajniki expresy krany,kibelki...ani kropla sie nie zmarnuje.. 
10 grudnia 2020 10:35 / 3 osobom podoba się ten post
Wczoraj tarlam buraki, więc dzisiaj będzie pieczeń, frytki i buraczki. Dzisiaj je doprawie i będzie smaczny obiad.