Ja też Gusiu bez ziół i zielonego ani rusz, mam to szczęście że jest ruski i turecki sklep w pobliżu. Snopek kopru, pietruszki czy kolendry za 99centów za szt. kupuję i mrożę ( w Edece 4 gałązki za tą samą cenę) W ruskim sklepie kapucha, ogórki kwaszone, grzyby suszone i twaróg w ciągłej sprzedaży. Obowiązkowo od Turka przyprawy suche w słoikach jakie chcę i to prima sort też za grosze. Zawsze do domu kupuję zapas np. czosnek niedźwiedzi nie do przebicia. Trudno nie wspomnieć o oliwach smakowych i Baklavie. Szlag znowu zgłodniałam, muszę się jabłkiem zapchać :oczko:
+max 9 euro na tydzien: piekarniobus 2 chleby+2 bulki słodkie ( to z hausgeldow..50 na mc- czyli na chleby np)
Fußpflege, fryzjer to osobna kasa
Nigdzie nie łazimy wiec nie ma wydatkow haha
Rzeczy typu papier ,chemia,pampersy,duszowe rzeczy itd ...wszystko jest sa zspasy wiec to tez juz rodzina kupuje
A np u babci
Fußpflege,fryzjer wyjscie do edeki np to osobno juz kaska extra,zoo babcia placila z hausow tez a ja wiadomo gratis
