Dusia, to szerokiej drogi!
U nas na obiad schabowe z ziemniakami i groszkiem. Zawsze mnie te kotlet;y stresują, bo czasem twarde wychodzą, i podopieczny ma problem z krojeniem. Zwala to zazwyczaj na kiepskie mięso, ja przytakuję, ale też się do tego przyczyniam... W domu robię cieńsze, a oni wolą grube. Ale dziś miękkie były i pies rozczarowany- nic mu się nie dostało:-)
A jutro pewnie będą zwyczajowe przepychanki- partner już jest, dziś zjadł to, co było, ale jutro mogą się przerzucać propozycjami. Oczywiście krzywiąc się na pomysły drugiego. Choć może zamówią pizzę, to wtedy problem z głowy, a mnie właśnie chętka na nią naszła...

