Jak minął dzień 10

07 grudnia 2020 15:28 / 5 osobom podoba się ten post
Dzień deszczowy, zimno, male zakupy zrobione bo jutro auto idzie do serwisu. Nie było czasu od 10 listopada wuec teraz w ostatnim tygodniu na złość ooiekunce. Resztę kasy z poprzedniego tygodnia wydalam bo nowej też nie zostawili więc jeśli auta nie będzie to musimy się odbyć z tym co jest w lodówce i zamrażarce. Na piechotę się nie da bo pierwszy sklep 5 km!!!  wszędzie daleko. Na drogę prowiant suchy i napoje sobie już kupiłam. I starczy. Kanapie sobie dorobię. Bus pytał czy napewno jadę bo mają jak co chętnych. Zmienniczki nie ma bo dziś nerwowe poszukiwania ale ja jadę i koniec kropka. niech sobie radzą. Za późno się za to zabrali to teraz niech sobie sami radzą. 
07 grudnia 2020 16:18 / 4 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Dzień deszczowy, zimno, male zakupy zrobione bo jutro auto idzie do serwisu. Nie było czasu od 10 listopada wuec teraz w ostatnim tygodniu na złość ooiekunce. Resztę kasy z poprzedniego tygodnia wydalam bo nowej też nie zostawili więc jeśli auta nie będzie to musimy się odbyć z tym co jest w lodówce i zamrażarce. Na piechotę się nie da bo pierwszy sklep 5 km!!! :nerwowa1: wszędzie daleko. Na drogę prowiant suchy i napoje sobie już kupiłam. I starczy. Kanapie sobie dorobię. Bus pytał czy napewno jadę bo mają jak co chętnych. Zmienniczki nie ma bo dziś nerwowe poszukiwania ale ja jadę i koniec kropka. niech sobie radzą. Za późno się za to zabrali to teraz niech sobie sami radzą. 

No Dusia1978 u mnie tez najblizszy sklep daleko I zakupy trzeba  mega przemyslane robic skoro raz w tyg. ale juz sie wytrenowalam a reszcie tylko powodzenia zyczyc 
Ja w drodze znow nie jem I nic nie pije z busa nie wychodze   tzn udaje greka 
Czyli jeszcze nie masz zmienniczka no jeszcze 3 dni to cos moze wykombinuja i znajda na "wariata"  a teraz pewnie duzo chetnych na zjazd to busy będą  ino zjeżdżać ino zjezdzac wazne ze nie ma Quarantäne 
07 grudnia 2020 16:27 / 4 osobom podoba się ten post
Clio

No Dusia1978 u mnie tez najblizszy sklep daleko I zakupy trzeba  mega przemyslane robic skoro raz w tyg. ale juz sie wytrenowalam:lol3: a reszcie tylko powodzenia zyczyc:wysmiewa: 
Ja w drodze znow nie jem I nic nie pije:lol3: z busa nie wychodze :lol3: :lulu: tzn udaje greka:smiech3: 
Czyli jeszcze nie masz zmienniczka no jeszcze 3 dni to cos moze wykombinuja i znajda na "wariata":lol2:  a teraz pewnie duzo chetnych na zjazd to busy będą  ino zjeżdżać ino zjezdzac:gwizdanie: wazne ze nie ma Quarantäne :super:

Zależy ile jedziesz. Bo ja stąd do siebie do lubelskiego potrafię nawet i 22 godziny jechać wie co czasami nie ma nawet co kupić a jak jest to byle co. Więc zawsze mam coś do pochrupania przy sobie. A zmienniczka jakaś się znajdzie pewnie tak, na ściemniają jak tu jest super a potem co tydzień zmiany bo i tak się zdarzało, że w ciągu miesiąca i 4 byly i to na, serio. 
07 grudnia 2020 16:38 / 5 osobom podoba się ten post
Cały dzień było  szaro ,a teraz, jak za chwilę się ściemni, to niebo pojaśniało i nawet zaróżowiło . Siedzimy sobie przy kuchennym stole, podjadamy mandarynki, ja jeszcze kawę popijam bo coś za dużo mi się zrobiło, a babcia wyjątkowo tylko jedną filiżanką się zadowoliła. Ciacha dzisiaj nie kupowałam tylko bułkę maślaną, bo siostra pedepci dostarczyła nam słoik Johanniesbeergelee własnej roboty . Pychotka 
Pedepcia przegląda pismo z przepisami świątecznymi, opowiada co to kiedyś tam, dawno temu piekła czy gotowała, ale przepisu żadnego niestety nie pamięta . I tak sobie siedzimy, niby razem, a każda we własnym świecie .
Chyba wstawię warzywa na sałatkę, (ogórki kiszone polskie w Edece znalazłam),to zajme się czymś, babcia będzie miała mnie na widoku,a mnie czas szybciej zleci. Jutro od 13 wolne, więc leje czy nie, jadę do Mőnchengladbach, trochę po sklepach się poszwendać i otoczenie zmienić, chociaż na parę godzin. Szkoda że nie można gdzieś przysiąść na kawę czy cuś .
Spokojnego jeszcze dnia. 
A ,Dusia, teraz jak te testy robią przed wyjazdem, to często terminy wyjazdów się zmieniają, bo zmienniczki pozytywne się okazują. Pozytywne wyniki mają, chciałam powiedzieć 
Tutaj jedna ze znajomych opiekunek już drugi raz o kilka dni zjazd do domu przesuwa, właśnie z tego powodu. 
07 grudnia 2020 16:46 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Zależy ile jedziesz. Bo ja stąd do siebie do lubelskiego potrafię nawet i 22 godziny jechać wie co czasami nie ma nawet co kupić a jak jest to byle co. Więc zawsze mam coś do pochrupania przy sobie. A zmienniczka jakaś się znajdzie pewnie tak, na ściemniają jak tu jest super a potem co tydzień zmiany bo i tak się zdarzało, że w ciągu miesiąca i 4 byly i to na, serio. 

A jasne jak dluga podroz to rozumiem,ja max z maxow to 13,5 h ...coo? w ciągu  mcaa 4 heh no nie fajnie... .. ..a ja mam zmienniczka 67 lat i nie sprecha nic heh.....no cóż...Dziadek sie załamie ....takie wiesci....
07 grudnia 2020 16:47 / 4 osobom podoba się ten post
Gusia29

Cały dzień było  szaro ,a teraz, jak za chwilę się ściemni, to niebo pojaśniało i nawet zaróżowiło . Siedzimy sobie przy kuchennym stole, podjadamy mandarynki, ja jeszcze kawę popijam bo coś za dużo mi się zrobiło, a babcia wyjątkowo tylko jedną filiżanką się zadowoliła. Ciacha dzisiaj nie kupowałam tylko bułkę maślaną, bo siostra pedepci dostarczyła nam słoik Johanniesbeergelee własnej roboty . Pychotka :mniam:
Pedepcia przegląda pismo z przepisami świątecznymi, opowiada co to kiedyś tam, dawno temu piekła czy gotowała, ale przepisu żadnego niestety nie pamięta :-(. I tak sobie siedzimy, niby razem, a każda we własnym świecie .
Chyba wstawię warzywa na sałatkę, (ogórki kiszone polskie w Edece znalazłam),to zajme się czymś, babcia będzie miała mnie na widoku,a mnie czas szybciej zleci. Jutro od 13 wolne, więc leje czy nie, jadę do Mőnchengladbach, trochę po sklepach się poszwendać i otoczenie zmienić, chociaż na parę godzin. Szkoda że nie można gdzieś przysiąść na kawę czy cuś :-(.
Spokojnego jeszcze dnia. :kwiatek dla ciebie2:
A ,Dusia, teraz jak te testy robią przed wyjazdem, to często terminy wyjazdów się zmieniają, bo zmienniczki pozytywne się okazują. Pozytywne wyniki mają, chciałam powiedzieć :oczko:
Tutaj jedna ze znajomych opiekunek już drugi raz o kilka dni zjazd do domu przesuwa, właśnie z tego powodu. 

Ja nie przesune bo też mam swoje warzone urzędowo- lekarskie terminy na które czekam od wiosny . To raz a po drugie tak się dzieje jak agencja olewa prośby tej co jest na zjeceniu i rodziny. Mówi , że jeszcze ma duzo czasu jak się im przypominaliśmy 3 i 2 tygodnie temu. Po trzecie te testy to o dupę otkuc i akurat w mojej agencji jedzie się bez testu chyba, że rodzina chce to robią tutaj na miejscu i na koszt rodziny bo agencja nie płaci za testy jedynie daje stosowne dokumenty potrzebne na granicy. A po czwarte rodzina na za duże wymagania co do języka, żeby autem jeździła by móc jechać do sklepu, do magla , do apteki po leki. Niestety jak się nie ma wczum wybierać a czas nagli to trzeba brać to co jest. 
07 grudnia 2020 17:27 / 6 osobom podoba się ten post
Pojechali nareszcie w ...siną dal, wyciągnęłam się u siebie ufff.. dziadki też zmęczone podsypiają w fotelach. Worek słodyczy schowałam do swojej szafy pod ścisły wydział, jak zostawię to wszystko zjedzą i zapadną w śpiączkę. Niestety wszystkiego córka nie zdążyła dziś załatwić, więc od jutra ja muszę obdzwonić i ustalić resztę terminów. Fußpflege do domu nie przyjdzie, bo dziadki mobilne i muszę z nimi jechać, chociaż od doktora mamy skierowanie na taką usługę. Choinka żywa wylądowała na tarasie a Schmuck znów do mojego pokoju, już mi się spory magazyn uzbierał, wyjścia nie mam, bo Senior wszystko chowa, a Fraucia sprząta i wszystko przekłada z miejsca na miejsce. Najważniejsze że z bankiem wszystko córka załatwiła i resztę kart zablokowane, nareszcie dziadek już nie będzie mógł pieniędzy sam wypłacać. Tak jak u Gusi, po południu też się wypogodziło ale już mi się nie chce wychodzić, jutro też jest dzień. Spokojnego popołudnia i niech nas dobry humor i ojro nie opuszcza.
07 grudnia 2020 20:37 / 5 osobom podoba się ten post
A u mnie spoko, czas minął szybko, trochę różnych zajęć miałem, a teraz ostatnie minuty przed końcem dnia.. Tak dwie godziny. Jest czas na kąpiel, na kompa, na tv, na inne pierdołki. Dziś u polskiej dentystki byłem, ale o tym jutro, bo też tam znowu będę. 
07 grudnia 2020 20:47 / 5 osobom podoba się ten post
Spokojnie, nawet czas od kawy do wiadomości też szybko. Teraz babcia już w łóżku. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Wstawiłam warzywa na  sałatkę, wystygly, obrałam i opowiadałam pedepci ,co to z nich będzie. Jeszcze nie robiłam tutaj naszej sałatki jarzynowej, będą miały jutro z nianią coś nowego na kolację. Przy okazji narodził się pomysł na jutrzejszy obiad. Został mi duży kawałek ładnego pora, bo do sałatki tylko trochę poszło, to będzie zupa kremowa,porowo-ziemniaczana z grzankami. Nawet por już  pokrojony czeka w lodówce na jutro. 
Około godz 18 zapowiedział się gość, mówiąc że jest w drodze i będzie za pół godziny. I tak dotarł spóźniony Mikołaj ,co prawda nie wnuk, ale syn 
Przywiózł czekoladowe Mikołaje i kalendarze adwentowe. Kalendarze fajne, bo inne. Mikołaj z Aachen, to i kalendarz z aachener printen. Już mi za słodko,bo przecież musialam od 1-go do dzisiaj nadrobić   Wolałabym żeby coś do buta, choćby i dziecinnego wrzucił, tak jak u Clio, ale jak się nie ma, co się......itd .
Jutro dzień szybko zleci, bo od 13 do 20 wolne. Przyjemnego wieczoru jeszcze Wam życzę 
07 grudnia 2020 21:46 / 3 osobom podoba się ten post
U mnie dzień kiepski. Nerwowa atmosfera , kłótnia z agencją  Zobaczymy co jutrzejszy dzień przyniesie. 
07 grudnia 2020 22:23 / 3 osobom podoba się ten post
Dusia1978

U mnie dzień kiepski. Nerwowa atmosfera , kłótnia z agencją :klotnia: Zobaczymy co jutrzejszy dzień przyniesie. :bezradny:

Jutro będzie lepiej, przynajmnie6mysl tak przed zaśnięciem 
07 grudnia 2020 22:48 / 3 osobom podoba się ten post
Gusia29

Jutro będzie lepiej, przynajmnie6mysl tak przed zaśnięciem :przytula:

Pewnie, że będzie lepiej. Zrobię oranie u będę dopasowywać swoje rzeczy. Ja i tak w piątek jadę żeby nie wiem co się działo. Teraz dobranoc. 
08 grudnia 2020 09:13 / 2 osobom podoba się ten post
Clio

A jasne jak dluga podroz to rozumiem,ja max z maxow to 13,5 h ...coo? w ciągu  mcaa 4 heh no nie fajnie... ..:rozmysla: ..a ja mam zmienniczka 67 lat i nie sprecha nic heh.....no cóż...Dziadek sie załamie ....takie wiesci....

zwróciłam uwagę na twoją zmienniczkę - czy ona ma na imię Teresa ? zmieniała cię już kiedyś ? Dlaczego pytam - jak to ta którą znam - to priv Ci wyjaśnię dlaczego pytam . 
08 grudnia 2020 09:42 / 1 osobie podoba się ten post
Aniabeznazwy

zwróciłam uwagę na twoją zmienniczkę - czy ona ma na imię Teresa ? zmieniała cię już kiedyś ? Dlaczego pytam - jak to ta którą znam - to priv Ci wyjaśnię dlaczego pytam . 

Nie. Ma na imie inaczej ma i niedawno np zostala wdową wiec tylko na mc przyjezdza bo sprawy papierkowe czekaja.
08 grudnia 2020 10:10 / 2 osobom podoba się ten post
Clio

Nie. Ma na imie inaczej ma i niedawno np zostala wdową wiec tylko na mc przyjezdza bo sprawy papierkowe czekaja.

ok , dzieki za info , masz szczęscie , że to nie ta Teresa ;) reszta zostaje milczeniem ;)