Dobra pieczarka piekła, to i narosło go sporo :lol1:
Dobra pieczarka piekła, to i narosło go sporo :lol1:
No. Ale hit jest taki ze ja nie wiedzialam jak zapakować dziadka do tego worka kombinezona na wózek. Wzięlam go tylko naciągnęłam na nogi . I tak , całą drogę Wolf musiał go trzymać bo za długi i szurał po ulicy aż się ludzie oglądali. Dobrze ze dziura się nie przetarła .
Ale ter juz wiem bo mi kumpela powiedziała co i jak. Że to trzeba włożyć dziadka jak w pampersa. No i jest jakby troche lepiej. ?
A wózio tez ma swoje kopyto, rwie !
I tak się wozimy pomiędzy sbahnami a autami .
Nie wiem czy Bielefeld jest na to gotowe.
?
tutaj niby na bogato, ale jak coś zaczyna żyć i czas wyrzucić to po kryjomu, bo verboten und Schade:nie wolno1:
:smiech2::smiech3: tego też nie wiedziałam, sorry Kama ale się popłakałam, chciałabym to zobaczyć:upup:
No, tez myślę co my z nim zrobimy , nw będę mrozić . A może ktoś wpadnie kiedy..
A resztę to będę kroić póki pleśni nie dostanie . My tu tutaj tak ze wszystkim do konca terminu , przez to na dluzej jedzenia starcza a łopiekunka nie musi codzinnie w garach mieszać ?
Forma na 28 cm. Tern sernik zawsze sie udaje ,jest spoko i szybki . Ale jeszcze nie wiem jak smakuje , bo na śmietanach 24% a nie 18 % i nie wiem czy jaja nie byly zbyt starawe .
Ale polecam ! ?
Dawaj recepturę :gotuje:
Ile czego i dlaczego?:gotowanie:

:smiech3: a propos pieczarki, to z moją córką ostatnio gadałam i włączyłam kamerkę, w pokoju tylko lampka świeciła. A Mania, daj spokój matka ty jak pieczarka po ciemku siedzisz, włącz jakieś światło w tej jaskini.

Proszę. Oryginał ;)
?. Na zdrowie !
No. A żebyś wiedziała. Też mialam z tego ubaw ale nic nie moglam zrobić, jedyne co to myślałam żeby się ten worek nie popruł, bo kto takie grube coś zaszyje i żeby o tory nie zachaczyć . A dwa , felerne są te małe wysepki pomiędzy ulicami na światłach , stoimy czekamy na zielone a mi się gaz nacisnął w wózku ,bo on tak luźno chodzi, koła wyrwały do góry, Wolfa pociągnęło do przodu . Ale mówię mu, chodz pojedziemy do parku na równym terenie . To nie. Będzie zwiedzał.
Dzisiaj też. Wybrał sìę wózkiem na tą wieżę Sparrenburg czy coś. ? waskie ulice, nierówne chodniki i stromo pod górę . W pewnym momencie kola ze wspomagania nie chwytały gruntu i stoimy . Koła buzują a wozek nie idzie do przodu a jeszcze sie cofa na mnie bo stoimy na górce.Ludzie się gapią jak na idiotów. Jakieś kakadu + inwalida.
Wzięlam i zawróciłam. ?
?
? extra porównanie i racja. Mnie np ponurość i przymglone światlo spowalnia ,otumania i zawieszam się, albo mi się dejmony włanczają .
A to prosta droga do depresji.
Wiec jadę na wszystkie możliwe żarówki :nerwowy: 

No i wyjątkowo mija przyjemnie i spokojnie.Tak,tak,to ja napisałam ?.Po wczorajszym szczeblu polsko-niemieckim zmiana frontu o 180 stopni.Na jak długo,tego nie wie nikt,ale cieszę się, że pewne sprawy zostały ustalone.Pdp zamówił dziś on linę wzmacniacz sygnału Wifi,a od wczoraj wogole nie wtrąca mi się do gotowania,nie stoi nademna jak kat.Dzisiaj wróciłam z Edeki,a On nawet nie zajrzał,tylko później spytał się,czy wszystko dostałam.Wczorajsze muffinki, które upiekłam wg.receptury kochanej Malgi kazał zostawić do kawy.No i ?? Oby ten stan trwał jak najdłużej.