MleczkoNie wiem co ze mną nie tak , ale ja nie lubię pzwiedzać i patrzeć na zegarek . Jak przystało na babcie w moim wieku lubię mieć spokojną głowę i duuuuużżżżoooo czasu . Wolę spokojnie w krótkich chwilach wolnego poczytać, posiedzieć ( że nie wspomę o ogrodzie ) Zwieedzać lubię ale też nie weilkiej grupie, bo ja lubię to co lubię, a nie to co inni lubią . Ciżka sztuka ze mnie do wspólnego zwiedzania . A najlepiej czuję się w lesie, nawet jak grzybów nie ma .
Eee,nie przesadzaj i się nie zastanawiaj, myślę że wszystko z Tobą ok

6 czy 7 godz na zwiedzanie to znowu nie tak mało i nie będę musiała co chwilę na zegarek zerkać. A Műnster warte obejrzenia, w czasie ostatniego pobytu wpadłam tam jednego dnia
Niestety zimno było więc większość czasu sklepy zwiedzałam ?. Z Luke, jeśli będzie taka możliwość, chętnie się spotkam. Poznaliśmy się w ubieglym roku ,ja akurat byłam w domu a On z rodziną zwiedzał Olsztyn. Ja Lwica, czyli taka większa kocica

i też lubię sama chodzić swoimi ścieżkami, szczególnie na wyjeździe. Nie szukam na siłę towarzystwa innych opiekunek. Nie ma to jak miło i ciekawie spędzony wolny czas w dobrym i ciekawym towarzystwie, czyli swoim własnym

Jak widzisz, nie taka znów z Ciebie ciężka sztuka, w końcu rozmiar 36

A mnie ,w czasie ostatniego wyjazdu do pracy jeden rozmiar przybyło i zdarza się 38 kupić i...cieszę się. Pogoda nie sprzyjała aktywnościom fizycznym a aż taka chytra na sport,żeby w deszczu i zimnie biegać czy chociaż spacerować, to ja nie jestem ?.
Pojadło się, poczytało i od Netflixa uzależniło to i zrobiło się mnie trochę więcej ?