Jak minął dzień 15

04 listopada 2025 09:16 / 2 osobom podoba się ten post
Kika67

Nic nie zmyślam, nikt nie pyta ,a ja nigdy nie mówię. 
Nieźle by mnie musiało porypać ,żeby informować rodzinę niemiecką u której jestem na chwilę o moich urodzinach i jeszcze mieć oczekiwania jakieś :smiech3:
Nie wierzę, że takie rzeczy się dzieją. Smutne. 

No dzieją się i aż mnie zatkało. Co komu do moich urodzin ? 
04 listopada 2025 09:23 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Ja też nic nie zmyślam nie informuje ale w moim profilu który otrzymuje rodzina jest data urodzin ..
Ja co prawda rzadko zmieniam miejsce pracy . 
Dla mnie to miły gest . Dostałam prezent , wino i kwiaty . I tak od lat .  I na urodziny PSP też jestem zapraszana . 
Nawet na urodziny syna  jak akurat tutaj jest . 
Dlanie to kwestia kultury  pracodawcy . 

Może coś innego jak Ty jesteś tam zadomowiona przez tyle lat ale czy inni którzy są przejazdem i na krótko muszą to ogłaszać po całej dzielnicy seniora? No chyba nie. Moja agencja nie mówi dokładnie mojej daty urodzenia tylko rocznik więc mogę sobie mówić co chce. Ludzie to są OBCY dla nas i to wszystko. A ja na miejscu Maludy bym się cieszyła, że mam niedzielę wolna. Są dzieci to niech się zajmują dziadkiem bo od tego są. Majątek na kto brać to niech trochę odciąża opiekunkę  a ja w tym czasie  leżę i pachnę. 
04 listopada 2025 09:53 / 2 osobom podoba się ten post
Dusia1978

Może coś innego jak Ty jesteś tam zadomowiona przez tyle lat ale czy inni którzy są przejazdem i na krótko muszą to ogłaszać po całej dzielnicy seniora? No chyba nie. Moja agencja nie mówi dokładnie mojej daty urodzenia tylko rocznik więc mogę sobie mówić co chce. Ludzie to są OBCY dla nas i to wszystko. A ja na miejscu Maludy bym się cieszyła, że mam niedzielę wolna. Są dzieci to niech się zajmują dziadkiem bo od tego są. Majątek na kto brać to niech trochę odciąża opiekunkę  a ja w tym czasie  leżę i pachnę. :lulu:

No może masz rację, z tymi krótkimi zleceniami ? 
 
04 listopada 2025 10:30 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

No może masz rację, z tymi krótkimi zleceniami ? 
 

Po mojemu mam rację. Co komu do tego jak chałupa nie jego. Jakbym chciała tak ich kochać tych seniorów to bym z nimi i święta obchodziła, płatek , jajeczko i te inne pierdoły. Mam swoją rodzine i dla nich się poświęcam a tym bardziej obchodzę urodziny i inne rocznice. 
04 listopada 2025 10:30 / 2 osobom podoba się ten post
Do wiadomości. Nie ogłaszałem mojej daty urodzin,bo mieli w profilu.Po prostu było mi tylko przykro.A to nie będzie mój wolny dzień, bo i tak miałabym te godziny wolnego.Wolny dzień wg uzgodnień mam w piątek i tego się trzymam.
04 listopada 2025 10:43 / 1 osobie podoba się ten post
Maluda

Do wiadomości. Nie ogłaszałem mojej daty urodzin,bo mieli w profilu.Po prostu było mi tylko przykro.A to nie będzie mój wolny dzień, bo i tak miałabym te godziny wolnego.Wolny dzień wg uzgodnień mam w piątek i tego się trzymam.

Czy oni mają świadomość czy nie twojej daty urodzin to już inna kwestia. Oni nie są Tobie  nic winni. Ty tam pracujesz i oni Tobie płacą wypłatę. Tyle i aż tyle a czego Ty byś chciała to ich to pewnie gówno interesuje. Ty tam pracujesz i tylko tyle. Za kilka dni zamkniesz za sobą drzwi, bus odjedzie a oni zapomną , że jakas Beata tam była. Taka jest kolej rzeczy.
Ps. O mnie też zapomną tutaj a jedśli nawet wrócę w styczniu to dalej ich będę traktować jak obcych dla mnie ludzi, którym muszę pomoc i za to dostanę kasę. 
04 listopada 2025 12:14 / 4 osobom podoba się ten post
dorotee

Ja też nic nie zmyślam nie informuje ale w moim profilu który otrzymuje rodzina jest data urodzin ..
Ja co prawda rzadko zmieniam miejsce pracy . 
Dla mnie to miły gest . Dostałam prezent , wino i kwiaty . I tak od lat .  I na urodziny PSP też jestem zapraszana . 
Nawet na urodziny syna  jak akurat tutaj jest . 
Dlanie to kwestia kultury  pracodawcy . 

Dokładnie tak to wygląda, wszystko zależy od człowieka .
Dziwne ,bo kiedyś widziałam mój profil i był wpisany tylko wiek ,daty urodzin w nim nie było .
Imprez rodzinnych unikam jak ognia ,aczkolwiek jeśli mnie ktoś zaprasza ,to zaproszenie zawsze przyjmuje ,tak moim zdaniem nakazuje dobry obyczaj i kultura  .Pewnie mnie by było przykro jak ja bym kogoś zaprosiła i by nie przyszedł .
Dużo by jeszcze w tym temacie można pisać ,dodam tylko ,że prezenty zawsze chętnie przyjmuję ,w myśl zasady jak dają to brać ,jak biją to uciekać 
15 grudnia 2025 20:26 / 3 osobom podoba się ten post
No i po negocjacjach na szczeblu polsko-niemieckich agentur dostałam podwyżkę,spacer skrócony max do pół godziny i Syn zrobił drewnianą rampę z Wohnzimmer na pr,edpokój,żeby było mi łatwiej.S,efowa powiedziała,że jeśli jednak nie dam rady do końca,to zjadę bez problemów.Pożyjemy,zobaczymy.
15 grudnia 2025 21:03 / 2 osobom podoba się ten post
Maluda

No i po negocjacjach na szczeblu polsko-niemieckich agentur dostałam podwyżkę,spacer skrócony max do pół godziny i Syn zrobił drewnianą rampę z Wohnzimmer na pr,edpokój,żeby było mi łatwiej.S,efowa powiedziała,że jeśli jednak nie dam rady do końca,to zjadę bez problemów.Pożyjemy,zobaczymy.

Trzymam kciuki mojej seniorce tez dzis odbilo synek woził ja łóżkiem zeby pokazać ze jest w domu ,ale z małym skutkiem po 40 minutach wyciszyła sie troche ale co jutro mnie czeka nie wiem oby bylo lepiej jeszcze te dni wytrzymać jakoś 
16 grudnia 2025 19:13 / 2 osobom podoba się ten post
Jeszcze nie minął ale chciałam coś napisać.Może mnie wyśmiejecie,a może nie.Kolację jadamy wszyscy razem tzn.Seniorka,Jej syn no i moja skromna osoba.Od małego jadłam bardzo powoli,bo kiedyś wręcz udusiłabym się chlebem,uraz pozostał.Oni jedzą w kosmicznym tempie.Zaznaczyłam,że jem powoli,a Syn na to,że to nic tylko mama czeka,bo chce jechać do ubikacji.Nosz i rynce opadają.Ona skończy i co chwila spogląda na mnie.Nie da się zjeść więcej a nie ma opcji zjedzenia później samemu.Herbaty to jeszcze nie udało mi się dopić,zabieram później chłodną do siebie.Mieliście tak kiedyś?
16 grudnia 2025 20:16
Maluda

Jeszcze nie minął ale chciałam coś napisać.Może mnie wyśmiejecie,a może nie.Kolację jadamy wszyscy razem tzn.Seniorka,Jej syn no i moja skromna osoba.Od małego jadłam bardzo powoli,bo kiedyś wręcz udusiłabym się chlebem,uraz pozostał.Oni jedzą w kosmicznym tempie.Zaznaczyłam,że jem powoli,a Syn na to,że to nic tylko mama czeka,bo chce jechać do ubikacji.Nosz i rynce opadają.Ona skończy i co chwila spogląda na mnie.Nie da się zjeść więcej a nie ma opcji zjedzenia później samemu.Herbaty to jeszcze nie udało mi się dopić,zabieram później chłodną do siebie.Mieliście tak kiedyś?

Trochę żartobliwie , mój Tata jadł z namaszczeniem, Mama obok  jakby szybciej 
A dlaczego nie możesz zabrać do siebie ?  A herbatę bym zrobiła później  
16 grudnia 2025 20:17
dorotee

Trochę żartobliwie , mój Tata jadł z namaszczeniem, Mama obok  jakby szybciej :-)
A dlaczego nie możesz zabrać do siebie ?  A herbatę bym zrobiła później :chaplin: 

Nie,bo zaraz zagląda i pyta,co robię.
16 grudnia 2025 20:20
Demencję ma?
16 grudnia 2025 20:20
Maluda

Nie,bo zaraz zagląda i pyta,co robię.

Termos?
16 grudnia 2025 20:34
dorotee

Demencję ma?

Nie.