U mnie dzisiajsałata z french dressingiem (jak to zagraniczne brzmi :smiech3:)na przystawkę,później ryż i pierś z kurczaka w sosie musztardowym z curry i śmietaną,a na bajlage był kalafior...pieczony w piekarniku.
U mnie dzisiajsałata z french dressingiem (jak to zagraniczne brzmi :smiech3:)na przystawkę,później ryż i pierś z kurczaka w sosie musztardowym z curry i śmietaną,a na bajlage był kalafior...pieczony w piekarniku.
No w końcu jesteśmy za zagranica:-) a i do Francyji nie dalekoe:chaplin:
No właśnie,dlatego po "zagranicznemu " napisałam,żeby się też pochwalić,jaka ze mnie polyglotka :smiech3:
czyz nie są piękne?😅
czyz nie są piękne?😅
czyz nie są piękne?😅
Gusiu napiszę Ci jak robię talarki , może się przepis spodoba .
Ziemniaki po pobraniu kroję na grubsze talarki :-) i gotuje parę minut. Potem po odlaniu wody wkładam do miski i jak trochę przestygna ,opruszam maką . Dodaje sporo czosnku , trochę soli czy papryki i do piekarnika . Mąka powoduje kruchość i kolorem a zapach czosnku dodaje smaku .
Musiałam się jeszcze raz zalogować , bo zapomniałam napisać .Cóż wiek daje o sobie znać .:lol3:
Podoba mi się,wypróbuję :-). Ja zawsze gotuję nieobrane ziemniaki dzień wcześniej. Z jeszcze gorących ściągam skórkę . Ważne,żeby tłuszcz był bardzo gorący . Tutaj biorę Butaris,w domu masło klarowane. To chyba podobne zutaty :-). Talarki układam pojedynczą warstwą na gorącym tłuszczu i przez kilka minut nie ruszam. Potem odwracam na drugą stronę,rumienię,zdejmuję i następną partię smażę . Tak nauczyła mnie moja pierwsza podopieczna . Zawsze się udają,pięknie wyglądają i są smakowicie chrupiące. Solę po usmażeniu. A jeśli boczek i cebulka,to smażę je osobno i dorzucam na końcu . Dzisiaj wyszły bardzo smaczne,senior dwa razy sobie dokładał. Profilaktycznie ugotowałam wczoraj więcej ziemniaków :oczko:. Aż sama sobie się dziwię,że dopiero pierwszy raz je tutaj zrobiłam :zaskoczenie1:
Zapomniałam o tłuszczu . Jak masło to na gorące ziemniaki położ, mąkę w sitko wsypuję i równomiernie posypuję . Jak już wszystkie przyprawy są , to potrząsam w misce talarki aż się całe oblepią . Napisz jak smakowały :mniam:
Jak zrobię,to napiszę :-). Dopiero w domu,albo jak będę u dzieci w Norwegii:oczko:.
Dzisia była chińszczyzna. Kurczak marynowany w jogurcie i sosach azjatyckich,z pak choi,świeżym mango i innymi warzywami,w pysznym sosie. Do tego makaron ,też chiński :-). Mie,czy jak mu tam. Nawet elegancki deser zdążyłam zrobić. Galaretka malinowa,polska z zatopionymi w niej malinami,górna warstwa tonowania z galaretki i jogurtu. Świeże borówki i listki mięty. Normalnie jak w dobrym restoranie :lol1:.
Nasza Magda Gessler :-)