Dzień dobry Opiekunkowo 😊 🌻 ☕ 🥐
Gusiu szerokości i bezpieczej podróży :ferrari:
Plan dnia mam ,tylko czy go wykonam ,? Rozleniwiona jestem.
Dobrego dnia

Dzień dobry Opiekunkowo 😊 🌻 ☕ 🥐
Gusiu szerokości i bezpieczej podróży :ferrari:
Dzień dobry w niedzielny poranek. Po ostatnich słonecznych dniach,teraz szaro i mokro. Lepiej,żeby nie padało,nie lubię jeździć w deszczu,nawet jako pasażer. Kończę kawę,prysznic,dopakowanie walizki,o 11:15 ma podjechać po mnie bus i w drogę . Przeraża mnie ta długa podróż,na miejscu będę dopiero ok 6 rano,jeśli wszystko pójdzie dobrze :-(. Trochę jestem podekscytowana i ciekawa nowego miejsca,a trochę nie chce mi się wyjeżdżać . Nie myślę o tym,czy to nie była przypadkiem pochopna decyzja ,bo jeszcze bardziej nie będzie mi się chciało . Pogodnej,spokojnej niedzieli Wam życzę :angel3:
Spokojnej drogi Gusiu.
Doberek niedzielnie. Przedobrzyłam z tym zachwalaniem mojej Stelli chyba.Cały dzień prawie na dworze,spacer zaliczony,nawet Marion wzięła Ją po kolacji a ja mogłam wreszcie usiąść w fotelu i luknąć w telewizję.I na tym skończyły się miłe chwile. Wogóle była wczoraj jakąś pobudzona i rozdrażniona.Oczywiście koniec oglądania,bo stale mi przerywała.Wogóle szok,zmiana zachowania o 180 °.Zaznaczyłam,że idę się kąpać,Seniorka była już w łóżku.Po dwóch minutach szarpanie za klamkę,bo Ona musi na klo.Koniec kąpania.Po dwudziestu minutach dzwonek...Lecę do Jej sypialni z pytaniem czemu dzwoniła.Seniorka na to,ze Ona czyta cały czas gazetę.Nosz,głowa mnie rozbolała z nerwów. Ciekawe co przyniesie dzień?! Marion powiedziała mi,ze Seniorka idzie do Heimu,bo Ona już nie daje psychicznie rady.Dom do sprzedaży a oni kupią sobie mieszkanie.Dobra,dosyć,piję kawę bo dziś wstajemy o 8 mej.Wam życzę bezstresowego dnia.
Maluda wytrwałości :aniolki:
Na szczęście Marion zabrała pilota i już mi nie będzie dzwonić, gdy mam wolne.Za to dziś wyłącza telewizor za każdym razem gdy wyjde z pokoju.Taka cwana,że nawet prąd wyłącza.
Dzień dobry w niedzielny poranek. Po ostatnich słonecznych dniach,teraz szaro i mokro. Lepiej,żeby nie padało,nie lubię jeździć w deszczu,nawet jako pasażer. Kończę kawę,prysznic,dopakowanie walizki,o 11:15 ma podjechać po mnie bus i w drogę . Przeraża mnie ta długa podróż,na miejscu będę dopiero ok 6 rano,jeśli wszystko pójdzie dobrze :-(. Trochę jestem podekscytowana i ciekawa nowego miejsca,a trochę nie chce mi się wyjeżdżać . Nie myślę o tym,czy to nie była przypadkiem pochopna decyzja ,bo jeszcze bardziej nie będzie mi się chciało . Pogodnej,spokojnej niedzieli Wam życzę :angel3: